Kastraci bez właściwości

OPINIE [GŁOSUJ NA NAS, BĘDZIESZ… LEPSZY]

Gdy patrzy się na polską scenę polityczną, trudno się dziwić, że Platforma Obywatelska i większość celebrytów lgną do siebie. Bo właściwie PO pełni dziś w polityce analogiczną funkcję jak celebryci w biznesie – i w podobny sposób usiłuje siebie sprzedawać. Od wielu lat możemy obserwować sukcesywne zwiększanie się obecności w polskiej debacie publicznej najróżniejszych celebrytów. Co ciekawe, gdy przychodzi do kwestii politycznych, prawie każdy z nich wie, że ma być wierny jednej partii – PO. Nawet jeśli tak naprawdę nie ma pojęcia, kto ją reprezentuje – wystarczy przypomnieć Chyrę przekonanego, że Komorowski ma na imię Władysław, czy (to niedawna wpadka) Rozenek zachwycającą się publicznie Bodnarem i kilkakrotnie mylącą jego imię. Niemniej intuicyjnie wiedzą, że to właśnie ich mają popierać.Lepszy świat Trend wznoszenia na piedestał przypadkowych głupców, których właściwie jedyną zasługą jest bycie sławnym, tworzenie z nich autorytetów i mędrców,
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze