Pomniki w szlafrokach

Nie chodzi oczywiście o żaden akt profanacji, coraz częstszy na warszawskich ulicach. Sławomir Koper kontynuuje to, co przynajmniej od „Brązowników” Boya jest częstym zajęciem „późnych wnuków” literackich znakomitości – poszerzaniem wizerunku wielkich i znanych o ich słabości, mankamenty, śmiesznostki. Szeroki zestaw nazwisk powoduje, rzecz jasna, że autor zajmuje się przeważnie jednym wątkiem z życia sławnego artysty, i tak w przypadku Mickiewicza bohaterką rozdziału jest demoniczna Xavera...
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: