Artyści nie chcą jałmużny

Felieton [Z bliska]
Najwyższy czas, by przywrócić w pełni życie kulturalne, łącznie z imprezami masowymi. Pora skończyć z nakręcaniem pandemicznej psychozy, co nie znaczy, że można lekceważyć zagrożenie. Owszem, trzeba troszczyć się przede wszystkim o grupy zagrożone, ale nie blokować życia pozostałych. Straty, jakie poniósł sektor kultury, są ogromne. Bardzo trudno będzie odbudować stan społecznego uczestnictwa w kulturze na poziomie sprzed lockdownu.  Jeżeli nie liczą się już powinności władz wobec narodowej kultury, niech przemówią argumenty ekonomiczne. Artyści, przemysł kreatywny, polski show-biznes wraz z firmami pracującymi na rzecz kultury, wytwarzają 3,5 proc. naszego PKB, czyli niemal tyle, co cała branża hotelarska i gastronomiczna. Ludzie kultury i firmy, które obsługują przemysł
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze