Sowiecki knebel. Najważniejsza wartość demokracji

Walczymy z cenzurą [Sprawa Boniek kontra Piotr Nisztor, sądy, wolność słowa]

W ciągu ostatnich dwóch tygodni nastąpił największy w historii III RP zamach na wolność słowa w Polsce. Sąd, na życzenie piłkarskiego barona, niemal zupełnie zabronił pisać o nim jakichkolwiek negatywnych informacji.  Sąd narzucił także wydawcy gazety obowiązek, by ten cenzurował swoich pracowników, gdziekolwiek by się wypowiadali. Dotyczy to nie tylko dziennikarzy, ale także posłów i senatorów, którzy stale współpracują z „Gazetą Polską Codziennie”. Na to haniebne postanowienie reakcja instytucji broniących prawa – poza Jarosławem Kaczyńskim, paroma politykami obozu władzy i prokuraturą – była bardzo słaba, a dziennikarzy niemal żadna. To moment krytyczny dla polskiej demokracji.  Od czego zależy demokracja Nie ma wolnych wyborów bez wolności słowa. Jeżeli władza albo jakaś szajka kontrolująca państwo zniszczy wolność słowa, demokracja jest fikcją, ponieważ ludzie nie wiedzą, co wybierają i jakie są tego konsekwencje. Wolność słowa oznacza uznanie,
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze