Przed zwycięstwem wiedeńskim była bitwa ze zdrajcami

Felieton [Okoniem]

Kilka dni temu minęła 337. rocznica wielkiego zwycięstwa polskiej armii pod Wiedniem. Wiktorii, która dała bezpieczeństwo nie tylko Polsce, lecz także całej Europie.  Jednak zanim doszło do tego spektakularnego sukcesu, król Jan III Sobieski musiał stoczyć walkę na rodzimej scenie politycznej z tymi, którzy za wszelką cenę chcieli uniemożliwić udział polskich wojsk i monarchy w obronie przed Turkami. I bynajmniej nie działali powodowani przekonaniem o braku zagrożenia, nieistotności ówczesnej sytuacji w Europie dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej. Nie. Źródłem ich aktywności były interesy obcego mocarstwa, a obiecane zaszczyty i ofiarowane pieniądze mobilizowały do działań przeciwko Sobieskiemu i Polsce.  Król ostatecznie wygrał tę rozgrywkę – prowadził niezwykle zręczną polityczną grę, a sprawne służby wywiadowcze dostarczyły mu argumentów, które okazały się decydujące.  Ten, chyba słabo poznany, kontekst wielkiego zwycięstwa pod Wiedniem wiele mówi o ówczesnej
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze