Nr 26 z 24 czerwca 2020

W chwili, gdy piszę ten komentarz, sondaże, na które warto zwracać uwagę, dają Andrzejowi Dudzie około 45 proc. poparcia w I turze i nieznaczną wygraną w II turze. To oznacza, że jest jeszcze szansa na wielkie zwycięstwo już 28 czerwca i zakończenie najdłuższego w historii maratonu wyborczego, tak długiego, że jeden kandydat musiał biec ze zmianą. Ale niestety jest też prawdopodobieństwo przegranej w II turze. Jak zwykle wszystko zależy od Państwa.  Klubowicze „Gazety Polskiej” to kilkanaście tysięcy osób. Czytelnicy „GP” (każdy egzemplarz czytają średnio ponad dwie osoby) to około 50 tysięcy. Nasze portale, głównie niezalezna.pl i telewizjarepublika.pl, przeglądają tygodniowo dwa-trzy miliony osób. To bardzo dużo i daje wielkie możliwości. Zwycięstwo w I turze zależeć będzie od...
No i znam wreszcie odpowiedź na pytanie, gdzie wypisuję głupoty, które ukazują się w niniejszej rubryce. Otóż w najbardziej opiniotwórczym polskim tygodniku! Co wybadał w maju Instytut Monitorowania Mediów. Znaczy się, jakoś zdaliśmy egzamin przed niedzielną bitwą o to, czy będziemy niepodległym państwem, czy hybrydą, w której w Pałacu Prezydenckim panoszyć się będą wojskowi sowieciarze, a ukazanie się w „Polityce” wywiadu Ćwielucha z Cieniuchem będzie wydarzeniem rangi państwowej. Ostatnie dni kampanii to wojna o każdy głos. Wychodzi na to, że jeśli każdy z Czytelników niniejszej rubryki (w tygodniku najbardziej opiniotwórczym!) przekona prywatnie pięciu znajomych, to może to zdecydować o wyniku całych wyborów. Naprawdę, to mogą być takie różnice. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w...
Amerykańscy żołnierze i amerykańska broń atomowa to gwarancja pokoju na Starym Kontynencie. Rosja i jej przyjaciele w Europie chcą się pozbyć US Army. Taką politykę prowadzą Niemcy – nawet jeśli oficjalnie mówią coś innego. Między innymi dlatego to Polska staje się najbardziej wiarygodnym sojusznikiem USA w Europie. „Jeżeli tutaj będą wojska amerykańskie, amerykańskie bazy i armia ze swoją infrastrukturą, to cały świat będzie widział wyraźnie, że to nie jest już rosyjska strefa wpływów” – te słowa śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego przytoczył niedawno jego współpracownik, dziś także prezydent Polski, Andrzej Duda. Świętej pamięci Lech Kaczyński był politycznym wizjonerem. To on w 2008 roku w Tbilisi przestrzegał, że po Gruzji następnym celem Rosji może być Ukraina. To on za swej...
Prezydent Andrzej Duda odbywa wizytę w USA nie tylko jako przedstawiciel Polski, lecz także jako jedyny reprezentant Europy zdolny ustalić z prezydentem USA nową strategię bezpieczeństwa na naszym kontynencie. Nie afiszując się fasadowym tytułem „króla Europy”, broni tu interesów Starego Kontynentu przed krótkowzrocznością Berlina i Paryża oraz zniechęceniem Amerykanów. Porozumienie prezydentów będzie oznaczało nową geografię polityczną tej części świata, w której Polska ma odgrywać dominującą rolę.  Europa ma kompleks USA. Wprawdzie cała gospodarka Unii Europejskiej jest pod względem potencjału porównywalna do amerykańskiej, ale sprawność zarządzania UE nie ma nic wspólnego ze Stanami Zjednoczonymi. Dzisiaj ambicje Europy sięgają wspólnych połączeń drogowych i kolejowych Starego...
W wyborach 28 czerwca może dojść do masowych fałszerstw wyborczych. Dla opozycji jest to walka o życie, dlatego jej zwolennicy zrobią wszystko, by przegrał obecny prezydent Andrzej Duda. Do komisji wyborczych ruszyli przedstawiciele KOD-u i Obywateli RP – m.in. knajacki zadymiarz Arkadiusz Szczurek. 21 lutego 2015 roku, Jasna Góra. Podczas konferencji „Powstań Polsko” zostaje powołany Ruch Kontroli Wyborów, do którego przystępuje 76 organizacji. „Od sierpnia ’80 nie było tak dużego porozumienia” – podkreślają organizatorzy, wśród których są Marcin Dybowski, Józef Orzeł, Ewa Stankiewicz, Jerzy Targalski. Ruch Kontroli Wyborów powstał na fali społecznego sprzeciwu środowisk konserwatywnych wobec fałszerstw wyborczych, do których dochodziło w wyborach prezydenckich w 2010 roku,...
Gdy Rafał Trzaskowski mówi o „gigantomanii” oraz „największym lotnisku na świecie” i o tym, że „naprawdę potrzebujemy inwestycji za rogiem”, które „zrealizuje samorząd”, opisuje trafnie III RP. Kraj bez żadnej znanej w świecie marki ani branży, w której byłby liderem. Taki, w którym mamy być zachwyceni z roli taniego podwykonawcy światowych koncernów. A jeśli miliony młodych pracują na zmywaku w krajach, których „gigantyczne” ambicje – w przeciwieństwie do trzeciorzędnej Polski – nie są „manią”, lecz przysługującym im sprawiedliwie statusem, to wspaniale! Na miejscu nie potrzeba nam przerośniętych, nacjonalistycznych dążeń, które przyniosły nam w historii same nieszczęścia. To najpierw będzie o gospodarce, czyli o… historii. To zestawienie, które leming uzna za absurdalne. Przecież...
„Gazeta Polska” dotarła do nowych, sensacyjnych zdjęć dokumentujących moskiewskie kontakty obecnego doradcy Rafała Trzaskowskiego z szefami Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji. Kim są ludzie tworzący zespół doradców wojskowych Trzaskowskiego? Skąd w otoczeniu prezydenta stolicy tak wiele osób z kręgu dawnej Służby Bezpieczeństwa i kadry dowódczej komunistycznego wojska? Kandydat na urząd Prezydenta RP Rafał Trzaskowski powołał Zespół Doradców ds. Bezpieczeństwa i Obrony Polski. Skład tego zespołu musi budzić zdziwienie. Uwagę zwracają rosyjskie powiązania wielu doradców oraz ich zakorzenienie w systemie Ludowego Wojska Polskiego i sowieckich zależności. Powrót doktryny Kozieja Natomiast dla ekspertów istotnym sygnałem jest fakt, że grono doradców tworzą w większości emerytowani...
Rafał Trzaskowski będąc ministrem cyfryzacji, nie był świadomy swoich podstawowych obowiązków w zakresie cyberbezpieczeństwa. Nie zebrał kompetentnego zespołu profesjonalistów, którzy byliby w stanie chronić Polskę przed wirtualnymi atakami obcych służb. Fakty są niezaprzeczalne – to rząd PiS stworzył od zera wspierane przez ekspertów instytucje, które całodobowo czuwają nad cyberprzestrzenią. „Jeśli zostanę prezydentem RP, to zawnioskuję o postawienie A. Macierewicza przed Trybunałem Stanu za osłabienie zdolności obronnych Polski” – napisał niedawno na Twitterze Rafał Trzaskowski. Jednak to wobec kandydata Koalicji Obywatelskiej kilka lat temu Najwyższa Izba Kontroli miała poważne zastrzeżenia w sprawach dotyczących bezpieczeństwa państwa. „Minister nie realizował zadań” Pracę...
Rafał Trzaskowski będąc ministrem cyfryzacji, nie był świadomy swoich podstawowych obowiązków w zakresie cyberbezpieczeństwa. Nie zebrał kompetentnego zespołu profesjonalistów, którzy byliby w stanie chronić Polskę przed wirtualnymi atakami obcych służb. Fakty są niezaprzeczalne – to rząd PiS stworzył od zera wspierane przez ekspertów instytucje, które całodobowo czuwają nad cyberprzestrzenią. „Jeśli zostanę prezydentem RP, to zawnioskuję o postawienie A. Macierewicza przed Trybunałem Stanu za osłabienie zdolności obronnych Polski” – napisał niedawno na Twitterze Rafał Trzaskowski. Jednak to wobec kandydata Koalicji Obywatelskiej kilka lat temu Najwyższa Izba Kontroli miała poważne zastrzeżenia w sprawach dotyczących bezpieczeństwa państwa. „Minister nie realizował zadań” Pracę...
Pierwszy! Znałem wszystkie pytania na pamięć, mało tego, znam je od lat, nie od środy 17 czerwca 2020 roku. Prawda, że to znamienne, zwłaszcza dla stanu ducha sztabu Rafała Trzaskowskiego, że zamiast rytualnych okrzyków: „wygraliśmy”, „zaoraliśmy”, „zmiażdżyliśmy”, usłyszeliśmy szereg zarzutów dotyczących formuły debaty i samej TVP.   Co do telewizji publicznej pod rządami Jacka Kurskiego, to chętnie się przyłączam do uwag krytycznych. Nie da się tego oglądać bez poczucia niesmaku i obrazy dla ludzkiej inteligencji, ale tym razem TVP nie skrytykuję. Zarzut, że Andrzej Duda znał pytania z debaty, jest zwyczajnie żałosny, ponieważ te pytanie były tak przewidywalne, jak to tylko możliwe. Zresztą główna pretensja, jaką kierowano do TVP, opierała się dokładnie na tym, że banalne...
Sezon ogórkowy – tak w dziennikarstwie zwykło się nazywać okres wakacyjny. Ludzie na urlopach. Politycy również odpoczywają, więc nie raczą nas swoimi konferencjami i aktywnościami. Sejm i Senat nie pracują. Ogólnie politycznie nic się nie dzieje poza rytualnymi kłótniami między powstańcami a zwolennikami Piotra Zychowicza z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego oraz równie do niczego nieprowadzącymi sporami między zwolennikami i przeciwnikami parady wojskowej 15 sierpnia. W międzyczasie dziennikarze wymyślali ciekawe tematy, jak chociażby pyton na nadwiślańskich plażach, piraci na Bałtyku czy puma z Opola. Tak było zawsze, z wyjątkiem ostatniego 2019 roku. Polska bowiem od dwóch lat jest w wirze kampanii wyborczej, która powoli robi się nie do zniesienia. Mimo że długa, a opozycja...
Od 2017 roku toczy się śledztwo w sprawie niegospodarności w Grupie Poczty Polskiej przy realizacji programu eUsług. W latach 2012–2015 spółka poniosła gigantyczne straty w wysokości około 50 mln zł. Jak ustaliła „GP”, w zawiadomieniu do prokuratury złożonym przez Pocztę Polską mówi się o możliwości popełnienia przestępstwa przez Rafała Trzaskowskiego, ówczesnego ministra cyfryzacji, dziś kandydata KO na prezydenta RP.   „Kto personalnie z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji odpowiadał w latach 2012–2015 za nadzorowanie spółek grupy Poczty Polskiej, w tym dbał o sprawność działania nadzoru właścicielskiego w strukturach Poczty Polskiej, dochowania należytej staranności przy wyborze osób zasiadających w organach nadzorczych i zarządzie spółek grupy Poczty Polskiej oraz...
Słuchacze i czytelnicy mają taką właściwość, iż słuchają i czytają, co chcą, a nie co się mówi lub pisze. Do tej kategorii należą miłośnicy Turcji, którzy widzą w niej najwłaściwszego sojusznika Polski. Wszystko, byle nie Stany Zjednoczone, skoro nie wypada stręczyć Rosji i Chin. Miłośnicy Turcji powołują się zazwyczaj na asertywną postawę Erdoğana wobec USA jako wzorzec niezależności i lubią przywoływać historię. Bo, panie, w 1806 roku Turcja walczyła z Rosją. Tylko że nie żyjemy od dawna w roku 1806, a wrogość Turcji wobec Rosji jest legendą. Wystarczy przypomnieć zwycięstwo Atatűrka nad zachodnimi interwentami, osiągnięte dzięki pomocy bolszewików. W rzeczywistości społeczeństwo tureckie jest antyamerykańskie i prorosyjskie niezależnie od obecnego kursu na sojusz, niechby i...
Czy znają Państwo historię o żabie i skorpionie? Skorpion chciał kiedyś przepłynąć rzekę i poprosił żabę, żeby przewiozła go na grzbiecie, przekonując ją, że przecież jej nie użądli – wtedy utonęliby oboje. Na środku rzeki skorpion wbił swoje żądło w żabę. Gdy zanurzali się już pod wodę, żaba zdążyła tylko zapytać: „Ale czemu? Zginiemy oboje”. „Taka moja natura” – odparł skorpion. Ta przypowiastka przypomniała mi się, gdy zobaczyłem ostatnie „bezpańskie” spoty mające mobilizować ludzi do pójścia na wybory.  „Bezpańskie” oczywiście w teorii – styl jest znany i ciężki do podrobienia. Mamy to samo, co w słynnym spocie „Oni pójdą na wybory – a Ty?” czy chociażby w równie „oddolnej” akcji ludzi związanych z PO o wiele mówiącej nazwie: „Nie świruj, idź na wybory”. Zasada jest ta sama w...
Wciąż trwa gehenna wielu lokatorów pokrzywdzonych reprywatyzacją. Choć komisja weryfikacyjna daje im prawo do odszkodowań, to Rafał Trzaskowski rękami warszawskich prawników zaskarża decyzje do sądu, blokując tym samym wypłatę rekompensat. Dlatego powstały propozycje przepisów, które raz na zawsze zakończą problem reprywatyzacyjny.  „Jak to się mogło stać? Dlaczego nie ma świadków? Ktoś musiał widzieć Jolantę Brzeską tego feralnego wtorkowego popołudnia, gdy opuszczała własny dom przy Nabielaka 9 na warszawskim starym Mokotowie. (…) Rozpłynęła się w warszawskiej przestrzeni, którą dobrze znała od dziecka, by tuż przed zmrokiem można było znaleźć ją trzynaście kilometrów dalej, w Lesie Kabackim, okrytą płomieniami” – czytamy w książce „Wszystkich nas nie spalicie” Piotra...
20 i 21 czerwca 1940 roku Niemcy zamordowali w Palmirach na obrzeżach Puszczy Kampinoskiej 358 więźniów Pawiaka – w tym przedstawicieli polskiej elity politycznej, intelektualnej i kulturalnej. Śmierć ponieśli m.in. Maciej Rataj (ludowiec), Mieczysław Niedziałkowski (socjalista), biegacz Janusz Kusociński i Agnieszka Dowbor-Muśnicka, członkini antyniemieckiej Organizacji Wojskowej „Wilki”.  Druga córka gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego, Janina Lewandowska, została zamordowana przez Sowietów w Katyniu (jako jedyna kobieta). To pokazuje wspólnotę celów obu okupantów Polski. W Palmirach, między grudniem 1939 a lipcem 1941 roku, takich potajemnych egzekucji było co najmniej 20. Pochłonęły życie około 1700 Polaków i polskich Żydów. Na polanę śmierci byli przewożeni ciężarówkami z...
Facet musi być twardy, nie jak baba jakaś albo, wiecie Państwo – miękiszon. Czy inny płaczek albo beksa. Musi być jak Chuck Norris – nie je miodu, tylko żuje pszczoły. Problemy padają przed nim, nim je napotka. W ogóle to nie ma żadnych problemów, tylko wyzwania (tak uczą w korporacjach). A wyzwania – cyk – na klatę. Tyle tylko, że to wcale nie jest prawda, a na pewno nie cała. Bo mężczyźni we wszystkich statystykach dotyczących zdrowia psychicznego wypadają blado. Stanowią największy odsetek samobójców, że o nałogach nie wspomnę. Ucieczką jest więc kreska, butelka lub tabletka. Jak jednak zmusić „twardzieli” do szukania pomocy? Jak mogą ją znaleźć w świecie, w którym męskie kłopoty to tabu, ewentualnie błahostki załatwiane prozakiem, wiagrą lub kieliszkiem wódki z kolegami? Ano...
Konfederacja ma swoje 5 minut w mediach. Co ciekawe – tych samych, które jeszcze kilkanaście miesięcy temu wyzywały ich od neonazistów. Tymczasem kolejni politycy Konfederacji brylują w telewizjach, radiach, gazetach i na portalach znanych ze swoich sympatii dla Platformy, liberalnych wartości i LGBT. Pytanie – skąd ten sojusz? Najpierw Jacek Wilk stwierdzający, że w drugiej turze wyborów prezydenckich trzeba zagłosować na Rafała Trzaskowskiego. Stający się, dzięki tej wypowiedzi, pozytywnym bohaterów mediów takich jak Onet, TVN czy TokFM. Potem puentujący to na swoim Twitterze słowami, że wszystko jest lepsze od „pisowskiej żydokomuny” (w tym Trzaskowski, znany ze swoich skrajnie lewicowych sympatii). Teraz marszałek Tomasz Grodzki mówiący, że oto trwają zakulisowe dyskusje z...
Im bliżej do wyborów prezydenckich, tym wyższa gorączka dopada miłośników liberalnej demokracji. Gorączka ta po raz kolejny udziela się także opozycyjnym mediom, które oprócz produkowania własnych treści biczują nas zachodnimi echami – od Reutersa, po „Guardiana” i „New York Times”. To sytuacja poza standardami, jednak w Polsce mająca długą tradycję. Figura „zachodnich mediów” jest znana nie od dziś. Część Czytelników zapewne pamięta Bronisława Komorowskiego, który po ujawnieniu „taśm Beger” wymachiwał w Sejmie wydrukami, z których wynikało, że o sprawie pisały nawet jamajskie gazety. Sprawa była tak absurdalna, że przez jakiś czas do późniejszego prezydenta przylgnął przydomek „Bronisław – Jamajka”. Bić Polaka obcą gazetą Ale mechanizm glanowania Polaków tym, co akurat na nasz...
Im bliżej do wyborów prezydenckich, tym wyższa gorączka dopada miłośników liberalnej demokracji. Gorączka ta po raz kolejny udziela się także opozycyjnym mediom, które oprócz produkowania własnych treści biczują nas zachodnimi echami – od Reutersa, po „Guardiana” i „New York Times”. To sytuacja poza standardami, jednak w Polsce mająca długą tradycję. Figura „zachodnich mediów” jest znana nie od dziś. Część Czytelników zapewne pamięta Bronisława Komorowskiego, który po ujawnieniu „taśm Beger” wymachiwał w Sejmie wydrukami, z których wynikało, że o sprawie pisały nawet jamajskie gazety. Sprawa była tak absurdalna, że przez jakiś czas do późniejszego prezydenta przylgnął przydomek „Bronisław – Jamajka”. Bić Polaka obcą gazetą Ale mechanizm glanowania Polaków tym, co akurat na nasz...
Nikt nie stanie na wysokości zadania i nikt nie spełni wszystkich twoich pragnień! – to prawda, która powinna towarzyszyć wszystkim, którzy chcą świadomie głosować w nadchodzących wyborach prezydenckich. Chcąc głosować, muszę realistycznie pogodzić się z ograniczoną pulą wyboru i brakami wszystkich kandydatów, nawet tego, na którego padnie mój głos. Pozostaje metoda kolejnych przybliżeń i wyboru spośród propozycji, które są najbardziej zbliżone do naszych ideowych i politycznych preferencji. Na początek proponuję zestaw pytań, które pozwalają „zważyć” i „zmierzyć” kandydatów na najwyższy urząd w państwie. Prześwietlenie 1. Jaka ma być polska polityka zagraniczna? Czy nadal jakąkolwiek koncepcję zastępować ma przestarzała i coraz bardziej enigmatyczna „doktryna Giedroycia”? Jak...
Byłoby znakomicie, gdyby udało się nam wszystkim tak zmobilizować, by wybory prezydenckie zostały rozstrzygnięte już w I turze przez zwycięstwo Andrzeja Dudy.  Na podstawie energii i frekwencji, które towarzyszą spotkaniom wyborczym Andrzeja Dudy, można ostrożnie optymistycznie założyć, że I tura powinna wystarczyć. Byłaby to racjonalna decyzja Polaków – nie ma żadnego innego wiarygodnego i poważnego kandydata, któremu można by powierzyć ster państwa na najbliższe lata, w których będziemy musieli zmierzyć się z prawdopodobną kolejną falą epidemii i skutkami kryzysu ekonomicznego, będącego jej efektem. Zgoda między ośrodkami władzy – rządem i prezydentem – jest kluczowa dla sprawnego działania w tym czasie, a wybór Rafała Trzaskowskiego czy Szymona Hołowni oznaczałby wojnę na górze...
Zgorszenie grzechem ludzi Kościoła nie jest powodem, by z niego odchodzić. Zgorszenie cudzym grzechem jest spowodowane jedynie hipokryzją albo nieznajomością siebie. A do tego wewnątrz Kościoła, choć nie brakuje tam grzeszników (czasem wielkich i do tego przykrywających swój grzech teologiczną nowomową), są też święci, ludzie, którzy pokazują, że każde życie ma ogromny, bo eschatologiczny sens. Takim było życie św. Rafaela Arnaiz Baron. Ten pochodzący z bogatej, katolickiej i zaangażowanej w politykę rodziny hiszpańskiej mężczyzna zmarł na cukrzycę w klasztorze trapistów w wieku 27 lat. Po ludzku nic mu się nie udało. Umierał w klasztorze, ale trapistą w sensie ścisłym nie był, bo choć dwa razy próbował zostać zakonnikiem, to dwukrotnie też z powodu stanu zdrowia odchodził, a za...
Troska Andrzeja Dudy o polską rodzinę w trakcie kampanii wyrażała się głównie w przypominaniu 500 plus i programów finansowego wsparcia. Kłopot w tym, że transfery finansowe nie rozwiązują najważniejszego problemu, jakim jest dramatyczna zapaść demograficzna. Problem wyludniania się Polski – przewaga zgonów nad liczbą urodzeń – nie pojawia się prawie wcale w kampanii. Żaden z kandydatów nie podniósł tematu jako palącego społecznego i ekonomicznego wyzwania. Wiem, że kampania wyborcza nie polega na roztrząsaniu złożonych problemów, tylko na mobilizowaniu sympatyków i pozyskiwaniu niezdecydowanych. Nikt nie lubi złych wieści, tym bardziej posłańca przynoszącego katastroficzne prognozy. Program 500 plus nie przyniósł trwałej poprawy. Jak dotąd żaden europejski kraj nie znalazł recepty,...
Czas epidemii koronawirusa to nie tylko bogate źródło wiedzy o funkcjonowaniu naszego systemu opieki zdrowotnej, kiedy to z całą ostrością ujawniły się jego wady i niedociągnięcia, lecz także czas obserwacji zachowań różnych ludzi, i to zarówno po stronie potencjalnych pacjentów, jak i osób funkcjonujących w instytucjach i organizacjach zobowiązanych do czynnej walki z tą epidemią. W spokojnych czasach nieraz dyskutujemy o tym, jak zachowalibyśmy się w chwilach trudnych. Z reguły sądzimy, że odpowiedzialnie, odważnie, rozważnie, z łatwością przychodzi nam piętnować i krytykować postawy tchórzliwe, egoistyczne czy kunktatorskie. Czasem jednak przychodzi czas próby i wtedy rzeczywistość weryfikuje nasze wyobrażenia o sobie i o naszym otoczeniu. Ci, którzy trwali na stanowiskach W...
Przypatrywałem się prezydentowi Andrzejowi Dudzie podczas spotkania z wyborcami. Widać, że to co robi, wynika z misji. Jest prawdziwym wojownikiem, czuje audytorium oraz jest wiarygodny i utożsamia się z naszymi chrześcijańskimi korzeniami – mówi WOJCIECH BARTNIK, polski bokser i trener bokserski, brązowy medalista Igrzysk w Barcelonie (1992 rok) i polityk samorządowy. Z Wojciechem Bartnikiem rozmawiają Jacek Liziniewicz i Wojciech Mucha Przejrzeliśmy Pana konto na Twitterze. Jakiś czas temu udostępnił Pan grafikę z Janem Olszewskim, Kornelem Morawieckim i Lechem Kaczyńskim z podpisem, że „Musimy dokończyć ich dzieło”. Boi się Pan, że te wybory mogą to dzieło zatrzymać? Ja z natury jestem optymistą. Gdyby tak nie było, to w sporcie nie osiągnąłbym tyle, ile osiągnąłem. Dlatego wierzę...
Przypatrywałem się prezydentowi Andrzejowi Dudzie podczas spotkania z wyborcami. Widać, że to co robi, wynika z misji. Jest prawdziwym wojownikiem, czuje audytorium oraz jest wiarygodny i utożsamia się z naszymi chrześcijańskimi korzeniami – mówi WOJCIECH BARTNIK, polski bokser i trener bokserski, brązowy medalista Igrzysk w Barcelonie (1992 rok) i polityk samorządowy. Z Wojciechem Bartnikiem rozmawiają Jacek Liziniewicz i Wojciech Mucha Przejrzeliśmy Pana konto na Twitterze. Jakiś czas temu udostępnił Pan grafikę z Janem Olszewskim, Kornelem Morawieckim i Lechem Kaczyńskim z podpisem, że „Musimy dokończyć ich dzieło”. Boi się Pan, że te wybory mogą to dzieło zatrzymać? Ja z natury jestem optymistą. Gdyby tak nie było, to w sporcie nie osiągnąłbym tyle, ile osiągnąłem. Dlatego wierzę...
W swojej książce „Porozumienie przeciw monowładzy. Z dziejów PC” Jarosław Kaczyński był łaskaw umieścić mnie w historii Polski. Kilka razy wspomniał o mnie jako o polityku. Ale nie tylko. Opisując połowę lat 90., kiedy cały obóz niepodległościowy był poza parlamentem (blisko dwie piąte wyborców nie miało swojej reprezentacji w sejmie RP!), sugeruje Jarosław, żem smakosz, a w zasadzie to obżartuch...   Cóż, lekarze mają swoją przysięgę Hipokratesa, ja od tegoż Greczyna wziąłem inną dewizę, nie mniej mądrą: „Nigdy nie pracuj, gdy jesteś głodny”. To mój słynny pracoholizm spowodował, że kocham jeść! Czy to nie proste? Nigdy nie rozumiałem stwierdzenia Lejzorka Rojtszwańca, którego literacki ojciec, rosyjski pisarz Ilia Erenburg, natchnął kontrowersyjną tezą: „Dziwna rzecz, apetyt też...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.  Wszystko dla obywatela W rosyjskich księgarniach można już kupić nową konstytucję zawierającą poprawki, dzięki którym Władimir Putin zamierza przedłużyć sobie rządy do 2036 roku. Co prawda głosowanie nad poprawkami odbędzie się dopiero 1 lipca, ale Kreml nie widzi problemu. „Trzeba przecież publikować to, nad czym ludzie będą głosować” – oznajmił Dmitrij Pieskow, rzecznik prezydenta. Ludzki pan, łaskawa władza. To może by też podać od razu wyniki głosowania? Ze świata nauki Naukowcy z Nowosybirska schwytali pojedynczy atom – donosi rosyjska edycja „National Geographic”. Na dowód zamieszczono zdjęcie...
Pandemia koronawirusa obnażyła wiele słabości współczesnego świata – w tym także sposobu funkcjonowania nauki oraz pism, które stanowią fundament ustanawiania naukowych prawd. Afera związana z artykułem zamieszczonym na łamach, a następnie wycofanym przez prestiżowy periodyk „The Lancet”, naprowadziła dziennikarzy zachodniej prasy na interesujący trop. Z prowadzonych dziennikarskich śledztw wyłania się ciekawy obraz tego, jak funkcjonują pisma naukowe. Wszystko zaczęło się od publikacji z 22 maja 2020 roku na łamach „Lancetu”. „The Lancet” to jedno z najstarszych i najbardziej cenionych w naukowym świecie pism, które koncentruje się na publikacjach związanych z medycyną. Jego tradycja sięga roku 1823. Od 1995 roku kieruje nim Richard Horton (profesor kilku znanych uniwersytetów...
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej   Załamanie produkcji przemysłowej w UE Wskutek wprowadzonych przez rządy restrykcji i ograniczeń związanych z pandemią, w kwietniu br. doszło do dużego spadku produkcji przemysłowej. Z raportu Eurostatu wynika, że w UE miesięczna dynamika tego spadku wyniosła -17,3 proc. (w porównaniu z marcem). Najmniejsze spadki odnotowano w Finlandii (-2,2 proc.), na Malcie (-3,8 proc.) i w Danii (-5,1 proc.). A największe na Węgrzech (-30,5 proc.), Słowacji (-26,7 proc.), w Rumunii (-27,7 proc.), Czechach (-23,4 proc.) i Polsce (-21,3 proc.). Największe spadki produkcji w skali rocznej były w Luksemburgu (-43 proc.), we Włoszech (-42,5 proc.), na Słowacji (-42 proc.), w Rumunii (-38,8 proc.) i na Węgrzech (-36,6 proc.).  ...
Decyzja Donalda Trumpa o wycofaniu części żołnierzy US Army z Niemiec pokazuje, że USA mają dość niesubordynacji Berlina wobec ustalonej wewnątrz NATO konieczności przeznaczania co najmniej 2 proc. PKB na cele obronne. Polska, stawiana za wzór w tym zakresie, ma szansę zyskać nie tylko kilka tysięcy więcej amerykańskich żołnierzy na swoim terytorium, lecz także potwierdzi swoją pozycję jako kluczowego sojusznika Stanów Zjednoczonych w Europie.  „W przeciwieństwie do Niemiec, Polska wypełnia zobowiązanie do wydatkowania 2 proc. PKB na rzecz NATO. Chętnie byśmy powitali w Polsce amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech” – napisała 8 sierpnia ubiegłego roku na swoim profilu społecznościowym amerykańska ambasador w Polsce, Georgette Mosbacher. Już wtedy temat wycofania...
Choć na przełomie poprzedniego i obecnego roku ceny towarów i usług poszybowały u nas mocno w górę, utrzymując się przez pewien czas na poziomie przekraczającym tzw. cel inflacyjny RPP, obecnie sytuacja wydaje się opanowana. Pomimo sytuacji, w której – według metodologii Eurostatu – inflacja HICP w Polsce w maju bieżącego roku była najwyższa w całej Unii Europejskiej, to nie ma powodu do załamywania rąk. Wyniosła bowiem nieco ponad 3 proc. w stosunku do maja ubiegłego roku. A jednocześnie aż 14 z 27 ujętych w statystyce Eurostatu krajów unijnych objęła deflacja (inflacja ujemna), w tym najwyższa w Estonii (-0,8 proc.), Luksemburgu (-0,9 proc.) oraz na Cyprze i w Słowenii (-1,4 proc.). Taki stan rzeczy stanowi, rzecz jasna, pokłosie z jednej strony kryzysu wywołanego pandemią...
Podczas XV Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” online na specjalnym portalu zarejestrowało się 1,5 tys. osób, aby móc obserwować zjazd i brać w nim czynny udział. W tym roku mija 15 lat od powstania pierwszego klubu „Gazety Polskiej”. Od tego czasu członkowie klubów spotykają się na specjalnie organizowanych zjazdach, które stały się świętem dla całego środowiska związanego ze Strefą Wolnego Słowa. Wszyscy klubowicze z niecierpliwością oczekują zjazdów, wiedząc, że spotkają tam przyjaciół, z którymi porozmawiają szczerze o sprawach polskich, wymienią się pomysłami czy zainicjują wspólne przedsięwzięcia. To także okazja porozmawiania z politykami, którzy decydują o losach Polski. Na zjazd przyjeżdżają ludzie z całego świata, ponieważ w Polsce, Europie, USA, Kanadzie i Australii działa...
Podczas imprezy Wojciech P. nagabywał 17-letnią Dżesikę, a to się nie spodobało jej chłopakowi, Sebastianowi K. Pobił mężczyznę, a po chwili wziął siekierę, którą dziewczyna przyniosła z piwnicy. Nie dał ofierze żadnych szans. Kilka dni wcześniej para nastolatków uciekła z ośrodka dla trudnej młodzieży. Słonne to niewielka wieś na Podkarpaciu. Do niedawna znana głównie z urokliwych widoków nad brzegiem Sanu i miejsc idealnych do relaksu. Niestety, nieco ponad rok temu rozegrały się tam makabryczne wydarzenia. W poniedziałkowy poranek 29 kwietnia mieszkaniec wsi zobaczył w przydrożnym rowie zakrwawione zwłoki sąsiada, 38-letniego Wojciecha P. Oczywiście powiadomił policję. Funkcjonariusze po przyjeździe na miejsce zaczęli zabezpieczać ślady zbrodni. Już powierzchowne oględziny nie...
2 maja 1946 roku ubecy spalili Wąwolnicę. Dramat rodzin próbujących ratować własne życie i dobytek uwiecznił na kilkunastu zdjęciach amerykański fotograf John Vachon. W czerwcu tego roku w Lublinie otwarto wystawę (zorganizowaną przez CBA), na której po raz pierwszy pokazano Polakom te wstrząsające zdjęcia.  Zostały one udostępnione przez córkę Vachona oraz Sławomira Rybałtowskiego, kustosza polskich prac fotografa. Część z nich pokazujemy Czytelnikom „Gazety Polskiej” (po raz pierwszy na łamach prasowych w naszym kraju) – nie tylko zachęcając do zobaczenia całej wystawy, ale także wierząc, iż zdjęcia z Wąwolnicy to wstrząsający dokument: przykład tego, jak komunistyczna władza traktowała zwykłych ludzi. Płomienie, czarne dymy nad wsią, przerażeni ludzie, płaczące dzieci – tak...
„Żałośnie płaczące kobiety, mężczyźni ze łzami spływającymi po twarzach, stojący i patrzący, jak ogień pochłania ich domy. – To jest wszystko, co mam – mówili. Małe, mniej więcej czteroletnie dzieci, stojące obok ocalonego dobytku i patrzące, lecz nie płaczące, ośmiolatki łkające histerycznie, kobieta wyciągająca kufer z trzyletnim maluchem w środku i biegnąca z powrotem, by przynieść coś więcej… Cholera, ci biedni ludzie, którym udało się przetrwać wojnę nie tracąc życia, którzy zachowali swoje domy i pola, i ten piękny maj, i oni stojący tam i patrzący, jak miejsce, w którym żyli, i całe ich życie płonie…”.   Tak w liście do żony opisał spalenie wsi Wąwolnica przez grupę operacyjną MO, KBW i UB Amerykanin John Vaschon, fotograf pracujący dla United Nations Relief and...
Na początku Vachon myślał, że to zwykły pożar. Potem zaczął pytać mieszkańców, napisał do Penny: „Wiem, że to nie był wypadek, ale nie wiem, kto to zrobił: bandyci? tajna policja?” – opowiada Sławomir Rybałtowski, kustosz prac fotografa Johna Vachona z jego podróży po Polsce w latach 1946, 1956 i 1963. Ze Sławomirem Rybałtowskim rozmawia Magdalena Łysiak Jak trafił Pan na Vachona i jego zdjęcia? Prowadzę wydawnictwo, które założyła moja teściowa. Na początku swego istnienia specjalizowało się ono w tematyce warszawskiej, dzięki czemu została zebrana pokaźna liczba archiwaliów dotyczących stolicy. Pewnego dnia szukałem ilustracji do jakiejś książki i w ręce wpadła mi duża fotografia przedstawiająca zniszczony Prudential. Wiedziałem, że zdjęcie zostało wykonane tuż po wojnie....
Marian Bernaciak „Orlik” był jednym z najdzielniejszych żołnierzy, który najpierw walczył z niemiecką, a następnie z sowiecką okupacją. Zginął 74 lata temu, 24 czerwca 1946 roku. Urodził się w 1917 roku, a więc tuż przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Śmiało można powiedzieć, że był jej wychowankiem, kształconym według zasad, które kazały mu bronić ojczyzny w każdych okolicznościach. Po zakończeniu II wojny światowej, kiedy Polakom przyszło się zmierzyć z nową, tym razem czerwoną okupacją, w jednej z ulotek tłumacząc swoje działania, tak pisał: „Społeczeństwo stanęło do samoobrony. Społeczeństwo powierzyło mi kierownictwo akcją samoobronną. Funkcję tę pełnię z wiarą, że zbliżam dzień wolności naszej. Dla tej wolności poświęciłem wszystko bez reszty...”. Pochodził ze wsi...
Jedni artyści angażują się w politykę dyskretnie, a inni z przytupem i bez rozwagi. Do tych drugich należy z pewnością Mateusz Damięcki, który uznał, że Jarosław Kaczyński… obraził jego syna. Panie Mateuszu, daleka droga jeszcze przed panem, by dorównać poziomem Krzysztofowi Pieczyńskiemu, ale pierwszy ważny krok został zrobiony. Z korzyścią dla wizerunku przedstawicieli sztuki filmowej byłoby, gdyby pozostali przy odgrywaniu ról. Nie nawołuję, rzecz jasna, do słynnego wezwania z komunistycznej dyktatury: „Studenci do nauki, literaci do piór”. Warto jednak znać miarę w publicznych wypowiedziach i nie ośmieszać się – wiele gwiazd kina o tym zapomina. Na czoło w tej konkurencji wybił się ostatnio Mateusz Damięcki. „Jeżeli nie przeprosi pan Frania, mojego syna – obiecuję panu, że nie...
Blues co leczy rany [5/6 gwiazdek] Norah Jones, PICK ME UP OFF THE FLOOR Blue Note Jest coś przyjemnie kojącego w bluesowym, cichym rytmie nowego albumu Norah Jones. W trakcie dwudziestoletniej kariery Amerykanka próbowała swoich sił w wielu gatunkach muzycznych, a jednak jej charakterystyczny, nieco zadymiony, niski głos wydaje się wręcz stworzony do nastrojowych, fortepianowych ballad. „Pick me up off the floor” to opowieść o utraconej miłości, w której ostatecznie wygrywa nadzieja. Jones potrafi operować ciszą jak mało kto, a w jej delikatnych pieśniach odkryjemy zaskakująco wiele dźwięków – od rozkołysanej gitary, po nieco przytłumione dęciaki i czarujące, gospelowe chórki.   Przedkonkursowe smaczki [5/6 gwiazdek] Barbara Hesse-Bukowska, RETROSPEKTIVE Polskie Radio...
Zdarza się, że renomowanym autorom nudzą się ich bohaterowie. Jeffery Deaver, który przyzwyczaił nas do duetu Lincoln Rhytme i Amelia Sachs, wykreował nowego bohatera. Poprzedni byli mistrzami od mikrośladów, obecny Colter Shaw nie jest policjantem ani nawet detektywem. Jest łowcą nagród.  Nie jest to profesja o wyjątkowo miłych konotacjach. Uprawiają ją przeważnie bezwzględni poszukiwacze zbiegłych więźniów, oskarżonych, którzy wyszli za kaucją, dłużników, wyręczając często niesprawny wymiar sprawiedliwości. Shaw zajmuje się ludźmi zaginionymi, porwanymi, a może tylko zbiegłymi. Przy czym nagroda nie jest wyłącznym motywem jego działalności. W którymś momencie chodzi już o przetrwanie i odkrycie prawdy. W powieści „Gra w nigdy” Colter otrzymuje zlecenie na odnalezienie 19-letniej...
Dlaczego kobieta umierająca na raka czuje się przed śmiercią wyleczona? Co może znaczyć słowo „cud” w leczeniu onkologicznym? Twórcy filmu „Wierzę w ciebie” postanowili przedefiniować połowę terminów, których używamy, gdy mówimy o osobie ciężko chorej. Dawno nie widziałam, by filmowcy podjęli się tak ryzykownego zadania… A jak wiemy, to, że film oparto na prawdziwych wydarzeniach, wcale nie musi być ułatwieniem.  Jeremy Camp to amerykańska gwiazda muzyki chrześcijańskiej. Jego spektakularna kariera jest jednak niczym w porównaniu ze szczęściem, jakie czuje u boku wspaniałej Melissy. Jednak i w tym wypadku miłość nie jest beztroska. Kobieta jest śmiertelnie chora. I choć do najbliższych modlących się o cud dołączy publiczność Campa, to jednak okaże się, że cud wcale nie musi...
Rechotem zareagowali przedstawiciele opozycji na zapowiedź startu budowy przydomowych systemów gromadzących wodę. Gdy salonowcy się śmiali, w Ministerstwie Klimatu zablokowane zostały infolinie telefoniczne – naraz wszyscy chcieli dowiedzieć się czegoś więcej. Jest więc szansa, że program zakończy się pełnym sukcesem. Moi serdeczni przyjaciele mieszkają w niewielkim bloku pod Piasecznem. Do Lasu Kabackiego wprawdzie nie jest daleko, ale ich budynek sąsiaduje z dużym zakładem przemysłowym. Przyjaciele mają do dyspozycji spory ogródek o powierzchni około 180 m². Od lat przyglądam się z rosnącym zdumieniem temu, co tam robią. Ten niewielki fragment ziemi obsadzili roślinami ozdobnymi i drzewkami. Jest tu miejsce na grządki z różami i drzewka karłowate. Teren jest regularnie podlewany. Po...
Podhale ma Chochołów. Małopolska wschodnia Zalipie. Małopolska zachodnia chwali się swoją Lanckoroną. Kaszubi mają Chmielno. A byłe województwo tarnowskie – Zawadę. Spór o najpiękniejszą wieś w naszym kraju trwa w najlepsze. A która z wiosek w tej klasyfikacji byłaby najpiękniejsza na Mazowszu? – Dzień dobry… – pięcioletni chłopczyk dziarsko maszeruje z bukietem świeżo zebranych polnych kwiatów w garści. – Mogę zapytać, co pan robi? – A wiesz… – zaczynam przyjaźnie, odkładając na moment aparat fotograficzny i kamerę, którymi od kilku godzin staram się uwiecznić jego rodzinną wieś. – Chcę zrobić krótki reportaż o twojej wsi. – O Ponurzycy? Ale fajnie… – w moim rozmówcy nie ma krzty podstępu. Jak to zresztą w dzieciach. W dodatku tych wychowanych z dala od miasta, pełnego wyścigu i...

Pages