Żółta kartka dla Berlina. Reorganizacja wojsk USA w Europie 

OBRONNOŚĆ [POLSKA, USA, SOJUSZ, ŻOŁNIERZE]

Decyzja Donalda Trumpa o wycofaniu części żołnierzy US Army z Niemiec pokazuje, że USA mają dość niesubordynacji Berlina wobec ustalonej wewnątrz NATO konieczności przeznaczania co najmniej 2 proc. PKB na cele obronne. Polska, stawiana za wzór w tym zakresie, ma szansę zyskać nie tylko kilka tysięcy więcej amerykańskich żołnierzy na swoim terytorium, lecz także potwierdzi swoją pozycję jako kluczowego sojusznika Stanów Zjednoczonych w Europie.  „W przeciwieństwie do Niemiec, Polska wypełnia zobowiązanie do wydatkowania 2 proc. PKB na rzecz NATO. Chętnie byśmy powitali w Polsce amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech” – napisała 8 sierpnia ubiegłego roku na swoim profilu społecznościowym amerykańska ambasador w Polsce, Georgette Mosbacher. Już wtedy temat wycofania części żołnierzy US Army z terytorium naszego zachodniego sąsiada mocno wzburzył tamtejszą scenę polityczną. Tym bardziej, że ówczesny odpowiednik Mosbacher w Berlinie, Richard Grenell (ustąpił ze
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze