Pilnujmy Polski, przypilnujmy wyborów! Jak fałszuje się wybory w lokalnych komisjach

W wyborach 28 czerwca może dojść do masowych fałszerstw wyborczych. Dla opozycji jest to walka o życie, dlatego jej zwolennicy zrobią wszystko, by przegrał obecny prezydent Andrzej Duda. Do komisji wyborczych ruszyli przedstawiciele KOD-u i Obywateli RP – m.in. knajacki zadymiarz Arkadiusz Szczurek.

21 lutego 2015 roku, Jasna Góra. Podczas konferencji „Powstań Polsko” zostaje powołany Ruch Kontroli Wyborów, do którego przystępuje 76 organizacji. „Od sierpnia ’80 nie było tak dużego porozumienia” – podkreślają organizatorzy, wśród których są Marcin Dybowski, Józef Orzeł, Ewa Stankiewicz, Jerzy Targalski. Ruch Kontroli Wyborów powstał na fali społecznego sprzeciwu środowisk konserwatywnych wobec fałszerstw wyborczych, do których dochodziło w wyborach prezydenckich w 2010 roku, parlamentarnych w 2011 roku oraz w wyborach samorządowych w 2014 roku. Dzięki RKW w następnych wyborach w komisjach wyborczych zasiedli mężowie zaufania, co jednak nie uchroniło całkowicie przed fałszerstwami.

Komisje i mężowie zaufania
– Ruch Kontroli Wyborów powstał dlatego, że wybory w Polsce są fałszowane, nie mamy jednak dokładnych danych, w jakiej skali. A przecież jeżeli są wyrównane warunki rywalizacji, to zaledwie kilka procent sfałszowanych głosów powoduje, że dany kandydat zwycięży – mówi nam dr Jerzy Targalski, współzałożyciel RKW.
Mężowie zaufania RKW naruszyli kostyczne, trwające od blisko 30 lat układy panujące w komisjach wyborczych, do których trafiały przede wszystkim osoby należące do establishmentu administracji samorządowej. Ludzie, którzy z ramienia RKW byli mężami zaufania w komisjach wyborczych, wspominają, że niemal zawsze byli traktowani z ogromną nieufnością.
– Byłem mężem zaufania w więzieniu przy ulicy Kleczkowskiej we Wrocławiu. Od początku byłem traktowany jak intruz, jak osoba, która przeszkadza – mówi Jerzy Filak, działacz opozycji w latach 80.
W poprzednich latach w komisjach...
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: