Kto znał pytania debaty w TVP?

Felieton [A daj pan spokój]

Pierwszy! Znałem wszystkie pytania na pamięć, mało tego, znam je od lat, nie od środy 17 czerwca 2020 roku. Prawda, że to znamienne, zwłaszcza dla stanu ducha sztabu Rafała Trzaskowskiego, że zamiast rytualnych okrzyków: „wygraliśmy”, „zaoraliśmy”, „zmiażdżyliśmy”, usłyszeliśmy szereg zarzutów dotyczących formuły debaty i samej TVP.   Co do telewizji publicznej pod rządami Jacka Kurskiego, to chętnie się przyłączam do uwag krytycznych. Nie da się tego oglądać bez poczucia niesmaku i obrazy dla ludzkiej inteligencji, ale tym razem TVP nie skrytykuję. Zarzut, że Andrzej Duda znał pytania z debaty, jest zwyczajnie żałosny, ponieważ te pytanie były tak przewidywalne, jak to tylko możliwe. Zresztą główna pretensja, jaką kierowano do TVP, opierała się dokładnie na tym, że banalne pytania uniemożliwiły dyskusję na bieżące tematy. Mamy zatem do czynienia z klasyczną i przysłowiową sytuacją: „Jak nie kijem go, to pałką”. Jednak najbardziej ciekawe pytanie dotyczy czegoś innego
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze