Talerz zupy, konstytucja, stołówka przy Szewskiej i ja-obżartuch...

W swojej książce „Porozumienie przeciw monowładzy. Z dziejów PC” Jarosław Kaczyński był łaskaw umieścić mnie w historii Polski. Kilka razy wspomniał o mnie jako o polityku. Ale nie tylko. Opisując połowę lat 90., kiedy cały obóz niepodległościowy był poza parlamentem (blisko dwie piąte wyborców nie miało swojej reprezentacji w sejmie RP!), sugeruje Jarosław, żem smakosz, a w zasadzie to obżartuch...   Cóż, lekarze mają swoją przysięgę Hipokratesa, ja od tegoż Greczyna wziąłem inną dewizę, nie...
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: