Tarcza Europy. Polska strategicznym partnerem Trumpa 

Amerykańscy żołnierze i amerykańska broń atomowa to gwarancja pokoju na Starym Kontynencie. Rosja i jej przyjaciele w Europie chcą się pozbyć US Army. Taką politykę prowadzą Niemcy – nawet jeśli oficjalnie mówią coś innego. Między innymi dlatego to Polska staje się najbardziej wiarygodnym sojusznikiem USA w Europie.

„Jeżeli tutaj będą wojska amerykańskie, amerykańskie bazy i armia ze swoją infrastrukturą, to cały świat będzie widział wyraźnie, że to nie jest już rosyjska strefa wpływów” – te słowa śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego przytoczył niedawno jego współpracownik, dziś także prezydent Polski, Andrzej Duda. Świętej pamięci Lech Kaczyński był politycznym wizjonerem. To on w 2008 roku w Tbilisi przestrzegał, że po Gruzji następnym celem Rosji może być Ukraina. To on za swej prezydentury budował relacje w Międzymorzu i zdawał sobie sprawę z bezpieczeństwa energetycznego (m.in. zakup rafinerii w Możejkach i pomysł budowy terminalu LNG). Tak samo miał rację z wojskową obecnością USA. I nie dotyczy to tylko Polski. Bez amerykańskich żołnierzy cała Europa stałaby się rosyjską strefą wpływów.

Mniej Amerykanów, więcej wojen
Przede wszystkim należy pamiętać, że armia Stanów Zjednoczonych, niemająca sobie równych na świecie, jest filarem, jest rdzeniem potencjału militarnego NATO. Jeśli w zestawieniach Rosji i NATO państwo Władimira Putina wypada militarnie dużo słabiej – a to dobry hamulec dla imperialnych zapędów Kremla – to jest to zasługa USA. Bez amerykańskich oddziałów w Europie NATO miałoby poważny problem, by obronić się przed agresją rosyjską. A już na pewno nie miałyby na to szans kraje wschodniej flanki. Wszak trudno wyobrazić sobie, że Niemcy czy Francuzi umierają za Gdańsk. Skończyłoby się tak jak w latach 1939–1940, gdy Hitler podbijał kolejne kraje, m.in. dlatego, że Ameryki wtedy w Europie politycznie nie było. Dlatego wciąż kilkadziesiąt tysięcy amerykańskich żołnierzy stacjonuje na Starym...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: