III RP. Czyli 30 lat codziennej walki o byt

Felieton [Jedziemy]

Tarcia w prezydenckiej kampanii roku 2020 dotyczą rzecz jasna konkretów, o których pisałem tutaj w ciągu ostatnich tygodni wielokrotnie. Ale wszystkie one sprowadzają się do tego samego sporu, który toczy się w Polsce nieprzerwanie od narodzin III RP. To fundamentalny konflikt o ocenę państwa – jakim miała być, a jakim w końcu okazała się Polska po roku 1989. Warto zastanowić się, jak po latach wypada bilans tych trzech dekad. Z całą pewnością w ciągu 30 lat nauczyliśmy się dokonywać demokratycznych wyborów i na tej podstawie wybierać swoje władze. Przyswoiliśmy metody rozliczania tych władz. Udało się przynajmniej w pewnej części zrealizować cele dotyczące naszego podstawowego bezpieczeństwa, bo staliśmy się członkami zachodniej wspólnoty politycznej, wchodząc do Unii Europejskiej, NATO i uzyskując pewien wpływ na działanie tych organizacji. Udało się zbudować system gospodarki rynkowej, który z pewnością jest miarą naszego wspólnego sukcesu. Ale to tylko jedna
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze