Smakowite białe baldachy

Kulinaria [Czarny bez]

Pełno go w starych ogrodach, parkach, lasach i na skraju łąk. W ciepłe czerwcowe wieczory nie można przejść obojętnie obok kwitnącego drzewa dzikiego bzu – trzeba przystanąć i wąchać, wąchać...  Nadszedł czas, kiedy zakwitł król wczesnego lata, biały czarny bez. Baldachy rozkwitły, osiągając rozmiary dużego talerza, roztaczając słodki, upojny zapach. Z niedowierzaniem obserwuję, jak w ciągu ostatnich lat zmieniło się podejście do kwiatów czarnego bzu. Jeszcze do niedawna moja lemoniada na ich bazie budziła wśród znajomych zdziwienie. Teraz widzę, że nie tylko ja jestem amatorką tych białych kwiatów, bo widzę, jak znikają z okolicznych krzaków. Czarny bez to roślina rosnąca dziko w całej Polsce. Jej cenne właściwości lecznicze są od lat doceniane w medycynie naturalnej, w której
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze