Prawdziwa twarz konfederatów

fot. Paweł Supernak/PAPfot. Paweł Supernak/PAP
Konfederacja ma swoje 5 minut w mediach. Co ciekawe – tych samych, które jeszcze kilkanaście miesięcy temu wyzywały ich od neonazistów. Tymczasem kolejni politycy Konfederacji brylują w telewizjach, radiach, gazetach i na portalach znanych ze swoich sympatii dla Platformy, liberalnych wartości i LGBT. Pytanie – skąd ten sojusz?

Najpierw Jacek Wilk stwierdzający, że w drugiej turze wyborów prezydenckich trzeba zagłosować na Rafała Trzaskowskiego. Stający się, dzięki tej wypowiedzi, pozytywnym bohaterów mediów takich jak Onet, TVN czy TokFM. Potem puentujący to na swoim Twitterze słowami, że wszystko jest lepsze od „pisowskiej żydokomuny” (w tym Trzaskowski, znany ze swoich skrajnie lewicowych sympatii). Teraz marszałek Tomasz Grodzki mówiący, że oto trwają zakulisowe dyskusje z Konfederacją o poparciu dla kandydata PO w drugiej turze. Przeciętny sympatyk Konfederacji ma pełne prawo czuć się w tym wszystkim zagubiony.

Tęczowy wachlarz
Sytuacja ta zaczyna zresztą denerwować tych, którzy jeszcze niedawno twardo stali za tą organizacją. Kilka dni temu doktor Ewa Kurek w najostrzejszych słowach skrytykowała Konfederację. Oberwało się tej partii za prorosyjskość, idiotyczne postulaty, tendencje do zadymiarstwa zamiast poważnej polityki. Ale złość Ewy Kurek wywołał głównie jeden fakt – zgoda przywódców Konfederacji (wskazywała głównie na Grzegorza Brauna) na najbardziej egzotyczne sojusze, byle tylko móc uderzyć w Prawo i Sprawiedliwość. Ich gotowość na współpracę z pogrobowcami Janusza Palikota, ze skrajną lewicą, z ludźmi afiszującymi się sympatią do ideologii albo tęczowej, albo z czerwoną gwiazdą – byle tylko mieć pretekst do wyczyniania burd przeciw PiS. Bo faktycznie, patrząc na ostatnie tygodnie, wachlarz nowych „przyjaciół” Konfederacji zaskakuje swoją iście tęczową kolorystyką. Każdy może stać się sojusznikiem, byle tylko miał tego samego wroga – obecną władzę. Nieważne, czy będzie to Paweł Tanajno...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: