Hydroksy-ściema „Lancetu”. Fałszywe dane i manipulacja 

Świat [Koronawirus, prasa, nauka]

Pandemia koronawirusa obnażyła wiele słabości współczesnego świata – w tym także sposobu funkcjonowania nauki oraz pism, które stanowią fundament ustanawiania naukowych prawd. Afera związana z artykułem zamieszczonym na łamach, a następnie wycofanym przez prestiżowy periodyk „The Lancet”, naprowadziła dziennikarzy zachodniej prasy na interesujący trop. Z prowadzonych dziennikarskich śledztw wyłania się ciekawy obraz tego, jak funkcjonują pisma naukowe. Wszystko zaczęło się od publikacji z 22 maja 2020 roku na łamach „Lancetu”. „The Lancet” to jedno z najstarszych i najbardziej cenionych w naukowym świecie pism, które koncentruje się na publikacjach związanych z medycyną. Jego tradycja sięga roku 1823. Od 1995 roku kieruje nim Richard Horton (profesor kilku znanych uniwersytetów medycznych). We wspomnianym artykule chodziło o używanie hydroksychlorochiny oraz chlorochiny w leczeniu COVID-19. Leki te były, do czasu publikacji, zalecane przez niektórych ekspertów jako
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze