Nr 12 z 18 marca 2020

W chwili, gdy piszę ten komentarz, rośnie liczba zakażonych koronawirusem. Jak na razie nie widać żadnych objawów paniki, a państwo nieźle sobie radzi z naprawdę trudną sytuacją. Mamy zamknięte granice, obiekty kultury, galerie handlowe. Zamiera pasażerski ruch międzynarodowy. Są to działania celowe. Wyprzedzamy rozwój epidemii, żeby uniknąć autentycznych tragedii. Rząd nie uległ grupom biznesu ani lobbystom i podejmuje decyzje, które mają w pierwszej kolejności ratować zdrowie i życie ludzi (w innych krajach rządy nie zawsze zachowywały się tak dobrze).  Dzisiaj nikt odpowiedzialnie nie stwierdzi, co zdarzy się za kilka tygodni. Możemy jednak powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by zatrzymać epidemię. Wysiłek musi być z trzech stron: państwa, instytucji...
Rozmowa z córką, która dzięki zamknięciu szkoły nie musiała pisać sprawdzianu z matematyki. Wspominam z rozrzewnieniem: „My tak fajnie mieliśmy tylko raz, jak byłem w trzeciej klasie podstawówki. To było w stanie wojennym”. U nas w domu koronawirus rozstrzygnął gorący spór pomiędzy mamą a wspomnianą córką. Otóż ta pierwsza stała na stanowisku, że ważne jest chodzenie do szkoły. Tymczasem druga uważała, że ważniejsze są rozmowy z koleżankami przez komunikator internetowy. Teraz okazało się, że pierwsze jest surowo zakazane, a drugie zalecane. Stało się. Sławomir Broniarz poparł decyzję rządu! Tę o zamknięciu szkół. Broniarz to hipster, który zamykał szkoły, zanim stało się to modne. Dwie skrajne postawy wobec koronawirusa. Pierwsza to modne wśród części dziennikarzy, ale i lekarzy...
W momencie, gdy spłaszczymy krzywą zachorowalności, to dajemy szansę służbie zdrowia na leczenie chorych, na stopniową wymianę w szpitalach ludzi, którzy zdrowieją, na chorych, którzy przychodzą. Na razie system jest w pełni wydolny i sprawnie może zajmować się chorymi. To do tego, by tak pozostało, sprowadza się dziś całe zarządzanie kryzysowe – z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim rozmawia Tomasz Sakiewicz. Panie Ministrze, w momencie kiedy rozmawiamy, jest 49 przypadków koronawirusa, w tym niestety jeden śmiertelny. Kiedy opublikujemy ten wywiad, będzie ich dużo więcej. Przewidywania się potwierdziły. Rośnie liczba zakażonych. Mamy złe przykłady z Włoch i Hiszpanii. Chińczycy twierdzą, że udało się powstrzymać rozwój epidemii. Nie wiadomo, czy można im wierzyć. Mamy radykalne...
Rzeczniczka Lewicy Anna-Maria Żukowska zaproponowała fajną zabawę myślową. „I teraz wyobraźmy sobie, że państwem rządzą: Robert Biedroń, Adrian Zandberg, Wanda Nowicka, Włodzimierz Czarzasty, Marcelina Zawisza, Andrzej Rozenek, Joanna Scheuring-Wielgus. No i ja oczywiście rzecznikuję” – napisała na Twitterze posłanka. Już samo to jedno zdanie wystarczy mi, aby być przerażonym bardziej niż koronawirusem i ebolą razem wziętymi. Potem jednak sobie przypomniałem, że w zasadzie nie muszę sobie wyobrażać, bo przeżyłem osiem lat rządów PO-PSL. W czasie urzędowania Donalda Tuska zdarzyła się jedna epidemia, która do historii przeszła jako świńska grypa. Co wtedy zrobili rządzący? Nic. W społeczeństwo ładowali jedynie tony propagandy o tym, że wszystko jest świetnie, a świat niepotrzebnie...
Nie powstrzymamy wybuchu epidemii koronawirusa. Odpowiedzialnymi działaniami możemy jednak sprawić, że tempo wzrostu zachorowań nie będzie ekstremalnie wysokie, co sprawi, że polska służba zdrowia pozostanie wydolna i pomoże tysiącom ciężko chorych. Udało się to w kilku krajach na świecie. Jeśli w Polsce będzie inaczej, to czeka nas włoski scenariusz. W ciągu ostatnich tygodni koronawirus dotarł do 129 krajów na całym świecie. Wiele z nich stosuje różne taktyki działań i próby radzenia sobie z zagrożeniem. Na dzisiaj wzorcowym przykładem jest Tajwan, który odrobił bolesną lekcję z czasów, gdy na wyspie szalał wirus SARS, i jako państwo jest stale przygotowany na zagrożenie epidemiologiczne. To dlatego mimo bliskości Chin i stałych kontaktów z tym krajem liczba zarażonych to tylko 53...
Pandemia starła się faktem. Otwarte pozostaje pytanie, jak zdadzą ten trudny test poszczególne narody, rządy, Kościół. Świadomie nie wymieniam w tym kontekście Unii Europejskiej, bo to dostojne ciało, skłonne ingerować w każdy element życia Europejczyków, tutaj zachowuje przeraźliwą niemrawość, pasywność, nieobecność. Gdzie podziały się slogany o solidarności narodów?  Dziś obowiązuje praktyka: ratuj się, kto może, a kto nie może, sam jest sobie winien. Nie ma europejskich programów, nikt nie kwapi się iść z pomocą Włochom (z wyjątkiem Chińczyków). Czasami myślę sobie, że gdyby zamiast pakować miliardy w wydumane ocieplenie klimatu, przeznaczyć więcej pieniędzy na europejskie zdrowie, nie byłoby dziś problemów ze sprzętem do ochrony i ratowania życia. Nie pozwolono by na całkowite...
Jeszcze w poprzednim numerze opisywałem Państwu, w relacji z Włoch, program publicystyczny „Czwarta Republika” prowadzony przez Nicola Porro. Gdy numer „GP” był w kioskach, okazało się, że Porro jest chory na COVID-19. Zamknął się na domowej kwarantannie, choruje, od czasu do czasu wrzuca do internetu swoją relację czy felieton. Notabene w tym wydaniu tygodnika publikujemy krótki z nim wywiad. Dwie z tego płyną ciekawe obserwacje. Pierwsza jest taka, że koronawirus wyznacza inne ramy czasowe – jak na wojnie – kilka dni mija i nagle jesteśmy w innej rzeczywistości. Po drugie, jego wpływ na życie codzienne jest olbrzymi, a sytuacja faktycznie „wojenna”, jak to określają włoscy lekarze. Piszę o tym zresztą od dawna, już od przełomu stycznia i lutego, nawołując, żeby zająć się tym co ważne...
Polski żołnierz stawia czoło zagrożeniu, a nie unika niebezpieczeństwa. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z ryzyka, jakie niesie ze sobą narażenie na kontakt z osobami potencjalnie zainfekowanymi wirusem. Jednak każdy z nas noszących mundur Wojska Polskiego musi dawać przykład i pomagać obywatelom w trudnych sytuacjach. To nasz obowiązek – mówi „Gazecie Polskiej” generał Jarosław Mika, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych. Rozmawia Piotr Nisztor   Jaka była Pana pierwsza myśl, gdy dowiedział się Pan, że jest zarażony koronawirusem? Przede wszystkim byłem zaskoczony tym wynikiem, bo naprawdę czułem się bardzo dobrze. Zresztą cały czas nie mam żadnych objawów. Liczę więc, że szybko wyzdrowieję i wrócę normalnie do pracy.   Jak Pan się dowiedział o zarażeniu? Najpierw w...
„Prochem jesteś i w proch się obrócisz” – słyszeliśmy w Środę Popielcową, a od kilku dni możemy obserwować, jak świat, który znaliśmy, rozsypuje się w proch i pył. Może na chwilę, a może kryzys gospodarczy, jakiego doświadczymy, ograniczenie globalizacji i osłabienie więzi międzyludzkich zostaną z nami na dłużej. Jednak niezależnie od tego, jak będzie, już teraz można powiedzieć, że dostaliśmy czas na dłuższe, domowe rekolekcje. Warto się zatrzymać (szczególnie że wielkiego wyboru nie mamy) i pomyśleć nad własną śmiertelnością (bo tak się składa, że – choć raczej nie od koronawirusa –wszyscy umrzemy, i nikt z nas nie wie kiedy), nad tym, że nic nie zabierzemy na drugą stronę, że wszystkie struktury, zabezpieczenia, ekonomiczne gwarancje, a nawet plany niewiele są warte, gdy przyjdzie...
Kiedy czytacie ten tekst, jest środa i pewnie sytuacja w Polsce i na świecie jest już zupełnie inna. Według ostatnich komunikatów (sobota, 14 marca po południu) liczba potwierdzonych przypadków zakażenia nie przekroczyła setki, są tylko (aż!) dwa zgony. Przeżywamy szczególny czas. Epidemia unieważnia dotychczasową hierarchię potrzeb, przedefiniowała priorytety. Wymuszony pobyt w domu, który jak na razie, patrząc na doświadczenia Chin, jest jedynym skutecznym sposobem ograniczania zasięgu choroby, dla jednych staje się błogosławieństwem, dla innych być może najtrudniejszą próbą. Z Włoch dochodzą groźne sygnały, m.in. opisujące zarażenia wśród lekarzy i pielęgniarzy, w tym również zgony medyków. Ale wśród doniesień z Lombardii poruszyło mnie szczególnie jedno świadectwo. „To czas –...
Od 18 do 24 miesięcy – tyle prawdopodobnie będziemy musieli czekać na skuteczną i powszechnie dostępną szczepionkę na koronawirusa, który paraliżuje obecnie niemal cały glob. To zbyt długi okres? Gdyby struktura i genom wirusa nie były tak bardzo podobne do znanego uczonym koronawirusa SARS, stworzenie szczepionki zajęłoby jeszcze więcej czasu. Aż 70 proc. Niemców – czyli około 58 mln ludzi – może w Niemczech zarazić się koronawirusem – stwierdziła kanclerz Angela Merkel. Według dr. Anthony’ego S. Fauci, dyrektora amerykańskiego Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych, jeśli w USA nie wdroży się radykalnych środków do walki z Covid-19, z powodu koronawirusa może umrzeć w tym kraju „wiele milionów ludzi”. Tego, że w Wielkiej Brytanii epidemia może pochłonąć nawet pół miliona...
Stary Testament to dzienniczek zerwań i powrotów. Naród wybrany miota się jak gimnazjalistka. To przyrzeka Bogu wierność, to po krzakach z innym lata. Królowie Izraela składali krwawe ofiary ze swoich dzieci na ołtarzach bogów Kanaanu. Po to, by wygrać kolejną wojenkę, by utrzymać władzę. Saul chodził do wiedźmy, chciał poznać przyszłość, radził się demonów. Czy nasz współczesny świat jest inny? Tak. Dziś zło zasiadło na katedrze. Na tronie świata siedzi grzech i każe na siebie mówić: Miłosierny. Usypiają staruszków w Kanadzie dla oszczędności środków budżetowych na ochronę zdrowia. Za mówienie prawdy o aborcji wsadzili do więzienia Mary Wagner, jak świętego Jana. Delikatną kobietę, która potok niewinnej krwi próbuje powstrzymać modlitwą i świadectwem. Pedofil w Polsce dostał od...
Obecnie już wielu ludzi wyzdrowiało, ponad 60 tysięcy. Ze wstępnych danych wynika jednak, że ten wirus nie daje odporności po przechorowaniu, więc jest możliwość zachorowania kilka razy. Należy jednak podkreślić, że kolejne zachorowania mają na ogół łagodniejszy przebieg – mówi prof. Adam Antczak, pulmonolog, prorektor ds. klinicznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Z prof. Adamem Antczakiem rozmawia Hubert Kowalski Panie Profesorze, eksperci podkreślają, że koronawirus roznosi się drogą kropelkową, ale co to znaczy w tym akurat przypadku? Jak można się zarazić? Droga kropelkowa to rozprzestrzenianie się choroby za pomocą mikrokropelek naszej śliny i wydzieliny dróg oddechowych uwalnianych podczas kichnięcia, kaszlu, ale także zwykłego oddychania. Kiedy oddychamy, produkujemy właśnie...
Tu jest wojna! Błagamy – pomóżcie nam, zostańcie w domach! – alarmują włoscy lekarze z regionów i prowincji, które zostały najmocniej dotknięte chorobą. Całe Włochy zostały objęte regułami uprzednich tzw. czerwonych stref, a oczy wszystkich zwrócone są na szpitale i personel medyczny, który toczy walkę z chorobą. Stawką jest życie setek, tysięcy ludzi. Ocenia się, że niepowstrzymana na czas choroba może kosztować Italię tyle ofiar, ile pochłonęła w tym kraju I wojna światowa.  Prawdziwi bohaterowie Włoch to lekarze i pielęgniarki ze szpitali i z oddziałów zakaźnych. W internecie krążą ich zdjęcia – przemęczonych, śpiących gdzie się da, niewychodzących praktycznie z pracy, narażonych na ciągłe ryzyko i stres. Pojawiają się ich bezpośrednie relacje – o tym, co oznacza taka praca w...
Jeszcze kilka dni temu światowe gwiazdy sportu drwiły z epidemii COVID-19. Napastnik Atletico Madryt Diego Costa z uśmiechem na twarzy ostentacyjnie kaszlał w kierunku dziennikarzy, a koszykarz Utah Jazz Rudy Gobert podczas konferencji prasowej specjalnie dotykał wszystkiego w zasięgu ręki. Minęło kilka dni i żarty się skończyły. Koronawirus skierował żartownisia z NBA na kwarantannę – jego wynik był pozytywny. A światowy sport udał się na przymusową przerwę. To jednak dopiero początek problemów.  Po pozytywnym wyniku testu na obecność koronawirusa u Goberta NBA zawiesiła mecze koszykówki na czas nieokreślony. Jednocześnie ze względów bezpieczeństwa odwołano konkursy skoków narciarskich, prestiżowy turniej Indiana Wells w tenisie, wyścigi kolarskie czy kwietniowy rajd Formuły 1 w...
Nieodpowiedzialny wyjazd marszałka Tomasza Grodzkiego do Włoch, absurdalne sugestie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, że rząd ukrywał obecność koronawirusa w Polsce, ideologiczne szarże Włodzimierza Czarzastego i głupoty o stanie wojennym opowiadane przez Grzegorza Brauna – opozycja zrobiła wiele, by zademonstrować Polakom, że w czasie kryzysu jedyną odpowiedzialną siłą jest obecny rząd. Ten falstart utrudni jej granie epidemią, ale z pewnością podejmie kolejne, mniej toporne próby. Czekają nas rzekome „oddolne” protesty przeciwko słabościom państwa i służby zdrowia, plotki o brakach sprzętu, a także przeciwstawianie „ofiarności” dobrych obywateli złej, „nieudolnej” władzy. Wydaje się, że na falstart opozycji złożyły się dwa czynniki. Pierwszy to fakt, że za późno zdała sobie sprawę, iż w...
Laboratorium strategicznej wojskowej instytucji odpowiadającej m.in. za walkę z koronawirusem przez lata nie posiadało oficjalnej akredytacji potwierdzającej… wysoką jakość prowadzonych badań. Proces jej uzyskania ruszył dopiero po zmianach personalnych dokonanych przez Mariusza Błaszczaka, szefa MON.   Wąglik, gruźlica czy koronawirus – badania nad tymi groźnymi dla ludzi mikroorganizmami może wykonywać tylko kilka laboratoriów w Polsce. Na tej bardzo krótkiej liście jest Ośrodek Diagnostyki i Zwalczania Zagrożeń Biologicznych (ODiZZB) w Puławach. Wchodzi on w skład Wojskowego Instytutu Higieny i Epidemiologii (WIHE) – strategicznej dla armii instytucji odpowiedzialnej za walkę z zagrożeniami biologicznymi, radiologicznymi i chemicznymi. Z ustaleń „GP” wynika, że w ubiegłym roku...
Telewizja Al Jazeera. „Abonament” w Onecie i „Gazecie Wyborczej”. „New Jork Times”, „Die Welt”. To tylko niektóre media, w których wywiadu udzielił sędzia Igor Tuleya, skarżąc się na państwo polskie. Mówił w nich głównie o tym, że sędziowie w Polsce „żyją pod presją”, a reforma sądownictwa to „niszczenie systemu sprawiedliwości”. Nie wspomniał, że część sędziów łamie prawo i są prowadzone wobec nich śledztwa. „Trąd w pałacu sprawiedliwości” – ten tytuł sztuki Ugo Bettiego najlepiej oddaje to, co się dzieje w środowisku „nadzwyczajnej kasty”, której członkowie łamią prawo i nic sobie nie robią z Kodeksu karnego. Zachowują się tak, jakby nie obowiązywał ich 32. artykuł Konstytucji (na którą się tak chętnie powołują), mówiąc o tym, że wszyscy obywatele są równi wobec prawa. A wyroki...
Biskup Grześ, Prymas Wielkiej Szurii, wykrył wielopiętrowy spisek imperialistów amerykańskich przeciwko Polsce. Z ostrożności medycznej są to wszystko na razie tylko hipotezy badawcze, nad którymi trzeba się jednak mocno zastanowić.  Generał Jarosław Mika, dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, czyli DORSZa, zaraził się koronawirusem w Niemczech. Ale czy wszyscy się zarazili? A jeśli nawet poinformowano, że niektórzy są chorzy, to czy wszyscy leżą? Nie! Nie leżą, a więc może generał „utracił zaufanie starszych i mądrzejszych, może z nim nie da się realizować tego scenariusza, w który jest już włączone Wojsko Polskie?” – pracuje wyobraźnia Grzesia. Jaki to scenariusz? Chodzi oczywiście o nieodwołane manewry Defender-20, mimo że pielgrzymka 20–30 tys. chasydów do Leżajska została...
Tak, drodzy Czytelnicy. Pomysł opisany w tytule felietonu wydaje mi się naszą ostatnią deską ratunku. Trzeba się zebrać w sobie i niezależnie od naszych sympatii czy antypatii wobec kanclerz Niemiec – pójść do niej, jak to mawiają, po prośbie. Bo kto jak nie ona opanuje naszą totalną opozycję? A ta zatraca się w szaleństwie i paranoi coraz bardziej.  Wiedząc, że największym zagrożeniem dla niej są możliwe, pozytywne notowania PiS w reakcji na podejmowane przez rząd działania w kwestii epidemii koronawirusa, zrobi wszystko, by podważyć zaufanie do państwa i rozpętać jak największą histerię. A to jest naprawdę niebezpieczne. Kogo zaś posłucha, jak nie Frau Merkel? Przecież nie władzy. Przecież nie obywateli ani narodu, skoro wszystko, co ostatnio robi, powoduje wyłącznie wzrost...
W polskich sądach dominuje liberalna doktryna prawa karnego, która powoduje, że sędziowie wydają łagodne wyroki nawet wobec najbrutalniejszych przestępców. Ten liberalizm nie tylko ukształtował sędziowską mentalność, ale stanowił też podstawę dla stworzenia obecnie obowiązującego Kodeksu karnego. – Czynników, które powodują, że mamy sporo kontrowersyjnych wyroków, jest wiele. Jednym z nich jest również łagodne prawo. Stąd nasze propozycje zmian Kodeksu karnego. To antidotum, które da szansę na uzdrowienie tej sytuacji – mówi „Gazecie Polskiej” Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości. Kamil M., który brutalnie zamordował swoją dziewczynę, zadając jej 118 ciosów nożem, ma odbyć karę 25 lat pozbawienia wolności. Tak niedawno orzekł Sąd Najwyższy, tym samym oddalając kasację ministra...
Towarzyszka Joanna Senyszyn za szkalowanie polskich żołnierzy została w kwietniu 2019 roku pozwana do sądu przez Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych. Złożony pozew dotyczy 13 pogardliwych wobec naszych bohaterów wpisów towarzyszki zamieszczonych w ciągu ostatnich czterech lat na jej profilu na Twitterze (obserwuje go ponad 20 tys. osób). Towarzyszka szczególnie atakowała polskich niepodległościowców w okolicach 1 marca – Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.  Jeden z postów brzmiał: „Wyklęci to nie żołnierze, a bandy wyrzutków społecznych, nierobów i frustratów czekających na III WŚ. Zamordowali 5 tys. cywilów, w tym 187 dzieci, grabili, gwałcili, torturowali, zastraszali Polaków odbudowujących kraj. Ich święto to jawna kpina z obywateli RP. Będzie zniesione”. A...
Czy wiedzą Państwo co to jest „efekt motyla”? Efekt motyla jest wówczas, gdy przez Chińczyka, który w grudniu zjadł niedogotowanego nietoperza, w marcu 500 osób z Polski nie może jechać pociągiem do Budapesztu. To tyle żartów. Gorzej, że rzeczywistość jest taka, iż z powodu pandemii wywołanej koronawirusem wstrzymany jest nie tylko nasz Wielki Wyjazd na Węgry, ale w zasadzie całość życia w Polsce i niemałej części Europy. Tak jednak być musi i trudno nie pochwalić tu zdecydowanych działań rządu Mateusza Morawieckiego. Oczywiście – gdy tylko wypowiemy pochwałę, zaraz zlecą się tacy, którzy zarzucą nam propagandę i będą mówić, że jesteśmy „jak aktyw, który w marcu 1968 r. popierał Wiesława Gomułkę”. Nie odpowiadamy za skojarzenia „totalnych”, którym wszystko kojarzy się ze słusznie...
Epidemia koronawirusa pokazała nie tylko, do czego mogłoby doprowadzić zrealizowanie platformerskiej strategii prywatyzacji szpitali. Uświadamia też, jak ważny jest dobry szef na czele Ministerstwa Zdrowia „w czasach zarazy”. Nawet w szeregach opozycji słychać głosy przychylne Łukaszowi Szumowskiemu.   Profesor Łukasz Jan Szumowski, kardiolog i elektrofizjolog, objął tekę ministra zdrowia, gdy tylko zaczął rządzić premier Mateusz Morawiecki, czyli w grudniu 2017 roku. Urodzony w 1972 roku, należy do pokolenia, które swoją karierę zawodową rozpoczęło już w III RP. Szumowski to absolwent Akademii Medycznej w Warszawie. I filister akademickiej korporacji Arkonia, która od końca XIX wieku gromadzi polską brać studencką w duchu patriotycznego wychowania i samokształcenia. Stąd też być...
Szybkie i zdecydowane działania rządu powszechnie aprobowane i oczekiwane przez właściwie wszystkich, bez względu na podziały polityczne (nie licząc niektórych mało mądrych polityków PO), zostały przyjęte przez Polaków i są realizowane.  Włosi o umówionych porach śpiewają piosenki na balkonach swoich miast, Polacy odkrywają, że państwo oraz wspólnota mają ogromną wartość i moc. Najzabawniej wychodzi to na łamach gazet, które przez ostatnie 30 lat przekonywały nas, że państwo to ograniczenie i opresja. Oto jeden z cytatów z „Gazety Wyborczej”, pisma, które w normalnej republice reprezentowałoby marginalne środowiska, a które dzięki pozycji w systemie postkomunistycznej III RP miało niestety przez lata ogromny wpływ na sposób myślenia milionów Polaków. Oto co w ostatnich dniach...
Chyba ciężko o mocniejszy obraz. Zmęczona twarz ministra Szumowskiego, ciągle na posterunku, zaangażowanie najważniejszych przedstawicieli władzy, sztaby kryzysowe pracujące 24 godziny na dobę. A obok jakiś ponury świat równoległy. Durne miny Nitrasa i Szczerby, ciągłe fejki, zero odpowiedzialności, coraz głupsze wypowiedzi Kidawy-Błońskiej i jej ludzi. Czasy kryzysu mają to do siebie, że ujawniają, kto jest kim naprawdę. Tak jest dziś. Tak też było po 10 kwietnia 2010 roku. Każdy kolejny dzień przynosi nie tylko wzrost liczby zarażonych koronawirusem, lecz także wprost proporcjonalną liczbę fake newsów i ataków ze strony najważniejszych polityków Platformy na rząd. Wszyscy, którzy mieli nadzieję, że pogorszenie sytuacji otrzeźwi jakoś tę formację, okazali się być w błędzie. Platforma...
„Dobry człowiek jest tak rzadki jak czarny łabędź” – pisał rzymski poeta Juwenalis. Słowa gorzkie, tym bardziej że Rzymianin zapewne sądził, iż ptak taki naprawdę nie istnieje. Myślał tak cały świat, aż do końca XVII wieku, kiedy podczas wyprawy Willema de Vlamingha do Zachodniej Australii po raz pierwszy zaobserwowano czarnego jak smoła ptaka z gatunku Cygnus atratus. Czy siejący właśnie spustoszenie wirus SARS-CoV-2 jest takim „czarnym łabędziem”? Zdiagnozowanie pierwszego przypadku koronawirusa SARS-CoV-2 ogłoszono w połowie grudnia ubiegłego roku. Wówczas media w Europie (a tym bardziej w Polsce) nie poświęcały temu zbytniej uwagi. Teoretycznie nie ma się co dziwić. Pod koniec maja 2019 roku alarmowano o chorobie zwanej „wirusem Alongshan” od nazwy miasta w północno-wschodnich...
Mimo wysiłków podejmowanych w wielu krajach na świecie epidemia koronawirusa rozprzestrzenia się w błyskawicznym tempie. Patogen Covid-19 dotarł już do większości państw. Rosnąca liczba zarażonych i zgonów spowodowała znaczące ograniczenia w życiu publicznym. Istotną rolę w nadzwyczajnej sytuacji, obok instytucji sanitarnych, pełni także wojsko, jednak koronawirus może pokrzyżować najbliższe plany związane z polityką obronną.  O tym, że niebezpieczny patogen atakuje wszystkich, nawet najsilniejszych, można było przekonać się w ostatnich dniach, kiedy to podano wiadomość, że obecność koronawirusa potwierdzono u dowódcy generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych RP, gen. Jarosława Miki. Wysoki rangą wojskowy przebywał wcześniej na naradzie w Niemczech, które obok Włoch, Francji i Hiszpanii...
Matka natura nie będzie nas ostrzegała w nieskończoność. Musimy potraktować obecny kryzys jako być może ostatnie ostrzeżenie, zanim zaskoczy nas coś bardziej niebezpiecznego. W naturze ciągle krążą wirusy, które zabijają nawet 50 proc. zakażonych, a nie było w historii świata gatunku takiego jak ludzkość, którego populacja byłaby tak ogromna i który żyłby w tak wielkim zagęszczeniu – mówi dr Steven Hatfill, autor książki „Three Seconds Until Midnight”, w której przewidział światową pandemię. Z dr. Stevenem Hatfillem rozmawia Maciej Kożuszek   Książka, której jest Pan współautorem, ukazała się w listopadzie 2019 roku. Czytając ją w środku globalnej pandemii koronawirusa, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że gdybym poznał ją te kilka miesięcy wcześniej, myślałbym: oto kolejny ekspert...
Straty ekonomiczne spowodowane kryzysem na rynku chińskim (koronawirus) to nie największy dziś problem Rosji. Większym wyzwaniem dla gospodarki jest rozpętana właśnie „wojna naftowa”. Rząd zapewnia, że przetrwa spadki cen ropy, bo odłożył wystarczająco dużo pieniędzy. Tyle że jednocześnie Putin chce zapewnić sobie dożywotnią władzę i obiecał ogromne wydatki socjalne.   Jak na tak ogromny kraj, na dodatek graniczący z Chinami i blisko z nimi współpracujący, Rosja jeszcze w połowie marca mogła pochwalić się całkiem dobrą statystyką, jeśli chodzi o koronawirusa. 12 marca liczba potwierdzonych przypadków wynosiła zaledwie 34. W przytłaczającej większości chodzi o Rosjan, którzy wrócili z zagranicy. Poza tym był Włoch i dwójka obywateli Chin. To oni byli pierwszymi ofiarami koronawirusa...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Romantyka spod celi Lokal o nazwie „Czifirnaja” ma zostać niebawem otwarty w centrum Moskwy. Niegrypsującym po rosyjsku tłumaczymy: „czifir” to napój, którego odpowiednikiem jest polski więzienny „czaj” (nie mylić z kolei z rosyjską „herbatą”), a więc specjalny napój ze skoncentrowanej herbacianej esencji, będący ulubionym specjałem szanujących się kryminalistów. Zapowiada się naprawdę romantycznie...   Symulantom – nasze twarde „niet” W Moskwie rosyjski odpowiednik ZUS-u uznał za zdrową i pozbawił wszelkich świadczeń dziewczynkę, która urodziła się bez jednego oka, w wieku trzech lat prawie nie mówi i...
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej Ograniczenia w Czechach i na Słowacji W związku z zagrożeniem epidemią rząd Słowacji zdecydował, że od 13 marca granice państwowe będą mogli przekraczać tylko cudzoziemcy zarejestrowani w tym kraju na pobyt stały lub czasowy. Zamknięto szkoły, ośrodki narciarskie i inne obiekty sportowe. Wstrzymano międzynarodową komunikację lotniczą, kolejową i autobusową. Te i inne restrykcje mają obowiązywać co najmniej 14 dni. Tego samego dnia podobne postanowienia, ale na okres 30 dni, podjął rząd Czech. Zakazał między innymi wszelkich imprez i spotkań, na których liczba uczestników przekraczałaby 30 osób. To ograniczenie nie dotyczy rozpraw sądowych i uroczystości pogrzebowych.   Włoskie działania i ulgi kredytowe Rząd Włoch ogłosił...
Właśnie przyleciałem z Genewy. W tym urokliwym mieście w dniu, w którym byłem, liczba chorych z powodu koronawirusa była dwukrotnie większa niż w 38-milionowej Polsce!  Złapałem się na tym, że już trzeci z rzędu felieton z cyklu „Widziane z Brukseli” chcę poświęcić koronawirusowi. Dzieje się tak nie dlatego, że jestem monotematyczny, ale dlatego, że tak naprawdę i polityka, i sport nawet schodzą nam na dalszy plan.  Wszyscy myślą i mówią o pandemii, która na naszych oczach – i oby nie z naszym udziałem – staje się XXI-wieczną dżumą. Gdy piszę te słowa, w mojej ojczyźnie zanotowano 47 przypadków zachorowań, choć jeszcze wczoraj wieczorem było ich 33, a przedwczoraj 27. Ta krzywa idzie szybko w górę. Może nie tak szybko jak w innych krajach, ale jednak ma rację prezydent RP...
Czas szybkiego rozprzestrzeniania się koronawirusa to dla gospodarki okres pełen wyzwań. Według minister rozwoju Jadwigi Emilewicz epidemia może obniżyć polski wzrost PKB w bieżącym roku o 0,5–1,3 punktów procentowych. Polscy przedsiębiorcy kalkulując wpływ koronawirusa na gospodarkę, zwrócili się w tej sytuacji do premiera z apelem o zawarcie Paktu Społecznego „2020 Rokiem Regulacyjnego Spokoju”. Apel pracodawców Podpisani pod apelem członkowie Business Centre Club, Konfederacji Lewiatan, Pracodawców RP, Polskiej Rady Biznesu oraz Krajowej Izby Gospodarczej zaapelowali – w związku z obecną sytuacją wywołaną pandemią koronawirusa – o wstrzymanie do 1 stycznia 2021 roku wprowadzenia zapowiadanych działań, m.in.: •    obowiązku wdrożenia Pracowniczych Planów...
W związku z koronawirusem ściśle współpracujemy z Ministerstwem Rozwoju, które monitoruje sytuację poszczególnych branż gospodarki i jest w stałym kontakcie z organizacjami reprezentującymi te branże. Rozumiemy, że niektóre sektory mogą wymagać przejściowego wsparcia w postaci finansowania płynnościowego. Zaproponowaliśmy zmiany w naszym flagowym programie „Gwarancje de minimis”, aby zwiększyć dostęp mikro, małych i średnich firm do kredytów w bankach komercyjnych i spółdzielczych – mówi Beata Daszyńska-Muzyczka. Z prezes Banku Gospodarstwa Krajowego, rozmawia Maciej Pawlak Jak bardzo negatywne skutki dla gospodarki rejonu Trójmorza, w tym Polski, może mieć koronawirus, jeśli jego rozprzestrzenianie się nie zwolni?  W tym przypadku mamy do czynienia ze zjawiskiem, które przeszło...
Ekonomiści stworzyli na potrzeby swoich badań model człowieka, który nie istnieje. Nazwali go homo oeconomicus i przypisali mu cechy, których praktycznie nikt nie spełnia. Wiadomo, niekiedy nauka musi się kierować uproszczeniami. Chodzi o to, aby w miarę możliwości analizować rzeczywistość, która jest bardzo skomplikowana i uwzględnienie wszystkich jej elementów jest niemożliwe. Innymi słowy, modele modelami, a rzeczywistość rzeczywistością. W praktyce ludzie to nie maszyny analizujące wszystko z kalkulatorem w ręku, bez cienia emocji i zawahania.  Ostatnio pokazało to załamanie na światowych rynkach związane z koronawirusem. Akcje i inne aktywa notowały spadki niewidziane od wielu lat. Powodem jest ogromna niepewność. Podobnie działo się w 2008 roku, czyli w momencie, w którym...
W całej Polsce trwa akcja zbierania podpisów poparcia pod kandydaturą prezydenta Andrzeja Dudy w zbliżających się wyborach prezydenckich. Jak zapowiedział szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski: „Naszym celem jest zebranie większej liczby podpisów niż pięć lat temu. Wówczas do PKW trafiło ich ponad 1,5 mln”. Do akcji natychmiast przystąpili członkowie klubów „GP”, którzy w całej Polsce, wszędzie tam, gdzie działają kluby „GP”, rozstawiają stoliki i zbierają podpisy pod kandydaturą prezydenta Andrzeja Dudy. Dobrym przykładem jest okręg 10, w którym w siedmiu miastach powiatowych: Piotrkowie Trybunalskim, Bełchatowie, Radomsku, Tomaszowie Mazowieckim, Opocznie, Skierniewicach i Rawie Mazowieckiej, na ulicach, lokalnych rynkach rozstawiano stoliki i zbierano podpisy. Jak...
Patryk K. nabrał pożyczek w parabankach i wpadł w spiralę długów, z której nie potrafił się wydostać. A pilnie potrzebował gotówki. Dlatego z kamieniem wszedł do sklepu. Zadał w głowę bezbronnej sprzedawczyni ponad 50 ciosów – kobieta cudem przeżyła. Bandyta długo nie wyjdzie z więzienia. Morasko to peryferyjna dzielnica Poznania, gdzie życie z reguły toczy się dość spokojnie. Dlatego wydarzenia z poniedziałku 6 maja zeszłego roku tak mocno wstrząsnęły mieszkańcami. Pomiędzy jednorodzinnymi domkami przy ulicy Jaśkowiaka działał niewielki sklepik „U Zosi”, w którym pracowała Urszula D. Tamtego dnia miała popołudniową zmianę. Nie zaniepokoiła się, gdy do środka wszedł młody mężczyzna. Zresztą nie pierwszy raz tego dnia. Przez chwilę krążył pomiędzy półkami, jakby szukał jakiegoś towaru,...
Zieja był otwarty. Tolerancyjny. Bez wad. Dlatego musiałem go zderzyć z antybohaterem. Czyli z diabłem. To esbek, który go przesłuchuje. Tu rodzi się dramaturgia w moim filmie – mówi Robert Gliński, reżyser filmu „Zieja”. Rozmawia Sylwia Kołodyńska   W najbliższy piątek wchodzi do kin Pana film fabularny „Zieja”. Pokazuje Pan w nim m.in. konflikt wewnątrz Kościoła. Trudno oceniać dziś pozytywnie kompromisy, na jakie szedł w latach 50. Episkopat. Chyba nie ma co do tego wątpliwości. Ale czy to znaczy, że ten podział był tak prosty, by po jednej stronie pokazać dobrego Zieję, a po drugiej złych biskupów? Tak widzi Pan ten podział? Film nie jest o konfliktach wewnątrz Kościoła. To wątek poboczny, trzecioplanowy. Głównym bohaterem filmu jest ksiądz Zieja, a nie biskupi. Interesuje...
Urodziny mistrza [6/6 gwiazdek] Andrzej Korzyński, 80, GAD Records Andrzej Korzyński jest jednym z pionierów polskiej muzyki elektronicznej. Napisał ścieżkę dźwiękową do ponad 150 filmów, przez lata współpracując z najważniejszymi reżyserami ostatnich dekad, m.in. z Andrzejem Wajdą i Andrzejem Żuławskim. Z okazji 80. urodzin kompozytora wydawnictwo GAD Records przygotowało kompilację jego bogatej twórczości. Wśród utworów znajdziemy doskonale znany muzyczny motyw z „Człowieka z marmuru”, a także tematy z seriali „07 zgłoś się” i „Tulipan”. Czeka nas też sentymentalna podróż do krainy dzieciństwa, a to za sprawą muzyki do „Akademii Pana Kleksa” oraz serialu „Janka”.   Za ciosem [5/6 gwiazdek] Trupa Trupa, I’LL FIND (EP), Antena Krzyku Ostatni, ubiegłoroczny krążek polskiej...
Współczesny kryminał amerykański nie zajmuje się na ogół zbrodniami, które są popełniane najczęściej z powodu pieniędzy, miłości, zdrady, zemsty. To przeszłość. Współczesne powieści sensacyjne zdominowali mordercy, seryjni psychole, niekierujący się racjonalnymi motywami.  Nikt nie zbadał współzależności między poziomem dobrobytu a liczbą schizoidów przypadających na głowę mieszkańca. W „Umyśle zabójcy” Mike’a Omera na blisko 3-milionową populację Chicago przypada ich dwóch. Nie wiadomo, czy to dużo, czy mało – w każdym razie sprawę musi rozwikłać znakomita doktor psycholog Zoe Bentley. Przy czym zmusza ją to do zmierzenia się z własną przeszłością, kiedy jako 14-latka brawurowo wytropiła „mordercę z sąsiedztwa” – niestety nikt jej nie uwierzył, aresztowano niewinnego chłopca, a...
„Sala samobójców. Hejter” to bardzo intrygująca opowieść o mechanizmach powstawania oraz dramatycznego oddziaływania cyberprzemocy. Komasa już „Salą samobójców” czy „Miastem ’44” pokazał, że z niezwykłą lekkością i inteligencją potrafi mówić do widzów współczesnym językiem kina. Tym razem wirtualna rzeczywistość kształtuje realny świat w najtragiczniejszy możliwy sposób.  Wystarczy spryt w znalezieniu pomysłu na rozpoczęcie fali hejtu, kilka wpisów w internecie i zaszczuta ofiara poddaje się w mgnieniu oka. Główny bohater, Tomek, tak właśnie robi karierę w dużej firmie, która daje mu zlecenia na kompromitowanie różnych osób. Komasa rysuje internet, a nawet gry komputerowe, jako miejsce omawiania planu zbrodni. Aż włos jeży się na głowie. Jednak reżyser postanawia nabić widza w...
Czterdzieści lat temu, na oczach przechodniów, w proteście przeciwko kłamstwu katyńskiemu, samospalenia dokonał Walenty Badylak. Ten dramatyczny czyn do końca Peerelu, ale też w III Rzeczypospolitej, był praktyczne niemal zapomniany… Piątek. 21 marca 1980 roku. Pierwszy dzień wiosny. Choć zapowiada się poranek mroźny, promyki słońca nieśmiało przebijają przez chmury i padają na kamienice na Rynku Głównym w Krakowie. Miasto budzi się do życia. Mniej więcej kwadrans przed godziną ósmą do znajdującej się na rynku pompy z wodą podchodzi starszy mężczyzna i przy pomocy łańcucha przywiązuje się do niej, a następnie podpala. W kieszeniach kurtki ma butelki z łatwopalnym płynem. Buchają kłęby ognia i dymu.   Nie ciągnij mnie, bo ja jestem przywiązany… Początkowo obecni na rynku ludzie...
Ludzkość od zarania dziejów szuka cudownego leku na wszystko. Alchemicy i szamani od wieków wskazują niesamowite właściwości roślin, ich korzeni i liści. W czasach bezradności, gdy naukowcy rozkładają ręce, gdzie szukać panaceum? Musisz stosować kurkumę – radzi jeden. – Tylko kanapka z czosnkiem – mówi drugi. Kolejny sugeruje jeść cebulę, a inny imbir i cytrynę. Internet pęka w szwach od swojskich porad na koronawirusa. W każdej z nich z pewnością coś jest. Żadna jednak nie daje 100-procentowej skuteczności w leczeniu. Cudownych rozwiązań nie ma, ale niektóre przykłady dają nadzieję. Chwast na malarię  Bylica roczna nie jest rośliną rzucającą się w oczy. Tymczasem ta niepozorna roślinka zmieniła życie pewnej Chinki Tu Youyou, dzisiejszej profesor, laureatki Nagrody Nobla z...
Podobnie jak „Zyziu na koniu Hyziu”, tak i nasza krzyżówka to rubryki raczej wesołe niż smutne. I co tu z nimi począć w czasie zarazy? Już wiem, wybiec do przodu, do oczekiwanej przez wszystkich wiosny, która – jak twierdzi wielu specjalistów – zakończy karierę lub osłabi siłę wstrętnego wirusa! A o wiośnie to ja mogę długo, bo odniesień do niej w polskiej literaturze, piosence oraz polityce (te ostatnie zdecydowanie nieciekawe) jest pełno. Kto wie, jak nazywa się ptaszek, który pięknie śpiewa w maju albo gangster ułaskawiony przez Lecha Wałęsę, upora się od razu z jednym z haseł. Wiedza o tym, jaki wiosenny kwiat stał się pseudonimem Jerzego Kalibabki też się przyda. Nagroda główna to dziś film „Ślady stóp”, zrealizowany na 1000-kilometrowym szlaku do Santiago de Compostela. Hasło...

Pages