Śmierć w płomieniach. Z dramatycznych dziejów kłamstwa katyńskiego

Dodano: 17/03/2020 - Nr 12 z 18 marca 2020

Historia [Akt Walentego Badylaka]

Czterdzieści lat temu, na oczach przechodniów, w proteście przeciwko kłamstwu katyńskiemu, samospalenia dokonał Walenty Badylak. Ten dramatyczny czyn do końca Peerelu, ale też w III Rzeczypospolitej, był praktyczne niemal zapomniany… Piątek. 21 marca 1980 roku. Pierwszy dzień wiosny. Choć zapowiada się poranek mroźny, promyki słońca nieśmiało przebijają przez chmury i padają na kamienice na Rynku Głównym w Krakowie. Miasto budzi się do życia. Mniej więcej kwadrans przed godziną ósmą do znajdującej się na rynku pompy z wodą podchodzi starszy mężczyzna i przy pomocy łańcucha przywiązuje się do niej, a następnie podpala. W kieszeniach kurtki ma butelki z łatwopalnym płynem. Buchają kłęby ognia i dymu.  Nie ciągnij mnie, bo ja jestem przywiązany… Początkowo obecni na rynku ludzie nie wiedzą, co się dzieje. Dopiero po chwili zaskoczenie zamienia się w przerażenie. Płonie człowiek. Jeden ze świadków tragedii, Mieczysław Drabik, tak wspominał to wydarzenie
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze