Italia na froncie. Włosi walczą z epidemią COVID-19

Tu jest wojna! Błagamy – pomóżcie nam, zostańcie w domach! – alarmują włoscy lekarze z regionów i prowincji, które zostały najmocniej dotknięte chorobą. Całe Włochy zostały objęte regułami uprzednich tzw. czerwonych stref, a oczy wszystkich zwrócone są na szpitale i personel medyczny, który toczy walkę z chorobą. Stawką jest życie setek, tysięcy ludzi. Ocenia się, że niepowstrzymana na czas choroba może kosztować Italię tyle ofiar, ile pochłonęła w tym kraju I wojna światowa. 

Prawdziwi bohaterowie Włoch to lekarze i pielęgniarki ze szpitali i z oddziałów zakaźnych. W internecie krążą ich zdjęcia – przemęczonych, śpiących gdzie się da, niewychodzących praktycznie z pracy, narażonych na ciągłe ryzyko i stres. Pojawiają się ich bezpośrednie relacje – o tym, co oznacza taka praca w najwyższym napięciu, w kombinezonach ochronnych, których nie można zdjąć, by się napić, zjeść czy pójść do toalety; w maskach, które dla bezpieczeństwa muszą być mocno dociśnięte do twarzy, więc powodują rany naskórka. Zdjęcie pielęgniarki, która wykończona niekończącym się dyżurem zasnęła nad klawiaturą szpitalnego komputera, obiegło całe Włochy. Popularność zdobyła grafika, na której pielęgniarka w maseczce trzyma na rękach, jak małe dziecko, cały Półwysep Apeniński. To tylko jeden wymiar medialnej opowieści o chorobie, w której bohaterami są lekarze. Z drugiej strony to właśnie oni pokazali światu prawdę o chorobie, zaczęli mówić wprost, że jest o wiele groźniejsza niż grypa. Bo nie ekonomia, obawa o rynki czy biura turystyczne jest dla nich priorytetem, lecz życie i zdrowie ludzi.

Panika gorsza niż choroba?
Okazało się, że popełniono olbrzymi błąd, nie doceniając groźby związanej z wirusem SARS-CoV-2. W opinii części włoskich publicystów świat Zachodu patrzył na wydarzenia w chińskiej prowincji Hubei z zainteresowaniem, ale nie przedsięwziął odpowiednich środków zapobiegawczych na czas. Kolejne decyzje podejmowano zbyt późno...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: