Nawroty koronawirusa będą coraz łagodniejsze

Obecnie już wielu ludzi wyzdrowiało, ponad 60 tysięcy. Ze wstępnych danych wynika jednak, że ten wirus nie daje odporności po przechorowaniu, więc jest możliwość zachorowania kilka razy. Należy jednak podkreślić, że kolejne zachorowania mają na ogół łagodniejszy przebieg – mówi prof. Adam Antczak, pulmonolog, prorektor ds. klinicznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Z prof. Adamem Antczakiem rozmawia Hubert Kowalski

Panie Profesorze, eksperci podkreślają, że koronawirus roznosi się drogą kropelkową, ale co to znaczy w tym akurat przypadku? Jak można się zarazić?
Droga kropelkowa to rozprzestrzenianie się choroby za pomocą mikrokropelek naszej śliny i wydzieliny dróg oddechowych uwalnianych podczas kichnięcia, kaszlu, ale także zwykłego oddychania. Kiedy oddychamy, produkujemy właśnie rodzaj aerozolu zawierającego mikrokropelki, które zawierają wszystko, co znajduje się w naszej jamie ustnej i drogach oddechowych. Jeżeli jesteśmy zakażeni jakimś drobnoustrojem, to poprzez taki materiał możemy zarazić innych. Drobnoustroje albo osiadają na jakiejś powierzchni i przez ręce dostają się do jamy ustnej, albo są po prostu wdychane. Warto dodać, że musimy zwracać uwagę na nasze ręce. Nie zdajemy sobie sprawy z faktu, że człowiek bezwiednie dotyka nosa i ust nawet 200 razy na dobę. A przecież dotykamy również rzeczy, na których osiadają mikrokropelki. Dlatego bądźmy ostrożni, nie dotykajmy niepewnych powierzchni.

W sieci pojawia się sporo niesprawdzonych informacji, m.in. taka, że koronawirusem można się zarazić przez samą skórę. Czy to prawda?
Nie potwierdzono takiej drogi. Jest to zakażenie kropelkowe.

Ile wynosi zasięg kichnięcia lub kaszlnięcia, który może być groźny w przypadku koronawirusa?
Około półtora metra, ale w tym przypadku nawet cztery metry mogą być niebezpieczne. Wynika to z tego, że gdy pod dużym ciśnieniem wyrzucamy z siebie te...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: