Na wojnie z wirusem

Jeszcze w poprzednim numerze opisywałem Państwu, w relacji z Włoch, program publicystyczny „Czwarta Republika” prowadzony przez Nicola Porro. Gdy numer „GP” był w kioskach, okazało się, że Porro jest chory na COVID-19. Zamknął się na domowej kwarantannie, choruje, od czasu do czasu wrzuca do internetu swoją relację czy felieton. Notabene w tym wydaniu tygodnika publikujemy krótki z nim wywiad. Dwie z tego płyną ciekawe obserwacje.

Pierwsza jest taka, że koronawirus wyznacza inne ramy czasowe – jak na wojnie – kilka dni mija i nagle jesteśmy w innej rzeczywistości. Po drugie, jego wpływ na życie codzienne jest olbrzymi, a sytuacja faktycznie „wojenna”, jak to określają włoscy lekarze. Piszę o tym zresztą od dawna, już od przełomu stycznia i lutego, nawołując, żeby zająć się tym co ważne. „Wszystkie sprawy schodzą na plan dalszy” – pamiętają Państwo słynne słowa z 1939 roku? Przesadzam z porównaniem? Obym przesadzał. Ale o tyle jest ono adekwatne, że toczy się tu gra o życie Polaków. Od nas zależy, ilu się uda uratować. Błędy mogą kosztować setki, tysiące istnień ludzkich. W 1939 roku rzecz była o tyle klarowniejsza (oczywiście toutes proportions gardées), że na nasze domy spadały niemieckie bomby, nikt więc wtedy nie mówił: „Hej, nie przejmujcie się, ludzie giną z innych przyczyn”. Nikt też nie szydził z tych, którzy kopali rowy, mówiąc: „Panika jest gorsza od bomby”. W wypadku wirusa tak już jednak się dzieje. Czemu? Bo… go nie widać, nie słychać. Nie można wyczuć sposobu i zasięgu jego rozprzestrzeniania się. Można jedynie wyciągać wnioski, przewidywać. I przeciwdziałać, biorąc pod uwagę zawsze najgorszy, a nie najlepszy scenariusz. Zarządzanie państwem w takiej chwili to bardzo trudne zadanie. Ale też na tej „wojnie”, gdzie na pierwszej linii frontu są i będą nasi lekarze, znowu liczymy się my, Polacy. Stąd nawoływania do odpowiedzialności. Potrafimy się spiąć, zmobilizować w czasie zagrożenia. Pokazaliśmy to już wielokrotnie. Dlatego...
[pozostało do przeczytania 8% tekstu]
Dostęp do artykułów: