Nr 37 z 9 września 2020

Płynie… po polskiej krainie… niestety, szambo płynie i smród długo nie zaginie. To, że z rządów Rafała Trzaskowskiego wyszło nam jedno wielkie… zanieczyszczenie, chyba widzi każdy. Coraz bardziej przerażona twarz dowodzącego Warszawą pokazuje, że w elitach PO zapanowała po tym wszystkim istna panika. Miała być „nowa solidarność”, która połączy stolicę z Trójmiastem, a tu łączy coś innego, że aż tchu brak. Niestety przez Bałtyk „nowa solidarność” przekazała też potężne przesłanie za granicę, do narodów Europy Północnej. Na pewno zauważą albo chociaż poczują.  Nic też dziwnego, że elity III RP zmuszone są znaleźć prawdziwego sprawcę swojego nieszczęścia. To oczywiście sabotażyści i terroryści, najprawdopodobniej powiązani z obozem władzy. Trwają gorące poszukiwania zdjęć Jarosława...
Jak twierdzą dobrze poinformowani, o tym, że Rafał Trzaskowski zrezygnował z powoływania w Gdańsku Nowej Solidarności, przesądziła fatalna koincydencja czasowa. Otóż jej zakładanie planowane było na sobotę, podczas gdy w piątek miało wpłynąć do Gdańska, jakby to powiedzieć, no niestety, g… z Warszawy. Ponieważ wieść o tym, w jakim towarzystwie Trzaskowski przybył do kolebki Solidarności, stałaby się z pewnością hitem Internetu, powstanie Nowej Solidarności postanowiono odłożyć. Zapał na miarę Sierpnia '80! Marek Migalski o nas, kibolach: „Dziękuję losowi, że oszczędził mi bycia zagorzałym kibicem. Ileż czasu dzięki temu zyskałem! No i nie zaraziłem się grupowością, ślepą lojalnością oraz brutalnością połączoną z ckliwością (najgorszym połączeniem cech u mężczyzny)”. Dla mnie...
Choć warszawski sąd nie znał treści kolejnego artykułu Piotra Nisztora do „Gazety Polskiej” na temat powiązań Zbigniewa Bońka, to nałożył na dziennikarza roczny zakaz publikacji o szefie PZPN. – Oni się niczego nie boją i stosują te same techniki, co w czasach komuny. Dla „swoich” mają specjalne przywileje – skomentował wyrok Krzysztof Wyszkowski. 27 sierpnia Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie, na podstawie którego zakazał Piotrowi Nisztorowi publikacji na temat obecnego prezesa PZPN Zbigniewa Bońka. Sąd wskazał tematy, których dziennikarz nie może poruszać, jednak ich lista jest na tyle długa, że w praktyce całkowicie uniemożliwia mu pisanie o Zbigniewie Bońku. – Z przypadkiem tak rozległej, tak agresywnej cenzury jeszcze się nie spotkałem. Sędzia Rafał Wagner,...
Proszę sobie wyobrazić, że ja występuję do sądu z wnioskiem o zakazanie z góry i na rok pisania na mój temat. Oczywiście mówię to żartobliwie, ale gdyby przyjąć zasadę równości wobec prawa, to przecież każda osoba pełniąca funkcję publiczną mogłaby się domagać takiej nadzwyczajnej ochrony – mówi Jarosław Kaczyński w rozmowie z Katarzyną Gójską. Panie Prezesie, Sąd Okręgowy w Warszawie wydał zabezpieczenie, które w praktyce zakazuje dziennikarzowi „GP” pisania przez rok o Zbigniewie Bońku, prezesie PZPN, niemal w każdym aspekcie. Nie znamy uzasadnienia tej decyzji, zapadła ona na posiedzeniu niejawnym. Jak można ocenić takie działanie sądu? To w pewnych aspektach przebija komunistyczną cenzurę. Ta decyzja jest wręcz niebywała, sprzeczna z Konstytucją i ze zdrowym rozsądkiem. Trudno nie...
To był jeden z najgłośniejszych transferów 1982 roku w Europie. Zbigniew Boniek, obecny prezes PZPN, opuścił Widzew Łódź, w którym występował przez siedem sezonów, i przeniósł się do Juventusu Turyn, gdzie stworzył doskonały tercet z Paolo Rossim i Michelem Platinim. Czy zagraniczną karierę ułatwiły Bońkowi PRL-owskie służby?  W 1982 roku Zbigniew Boniek znajdował się u szczytu piłkarskiej kariery. Z powodzeniem występował w Widzewie Łódź i reprezentacji Polski. To właśnie w 1982 roku narodowa drużyna, w której grał dzisiejszy prezes PZPN-u, zajęła 3. miejsce na Mistrzostwach Świata w Barcelonie, co jest ostatnim dużym sukcesem polskich reprezentantów. Zbigniew Boniek uznawany był wtedy za jednego z najlepszych pomocników w Europie. Zajął wówczas 3. miejsce w prestiżowym...
Spółka brata Zbigniewa Bońka od przynajmniej 20 lat otrzymuje zlecenia z firmy byłego esbeka Andrzeja Placzyńskiego, jednocześnie zarabiającej od dawna miliony na współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej – wynika z treści… pozwu złożonego przeciwko Piotrowi Nisztorowi. „Finansowe tajemnice PZPN” to jeden z artykułów dziennikarza śledczego „Gazety Polskiej” Piotra Nisztora, za który został on pozwany do sądu przez Zbigniewa Bońka, prezesa związku. Chodzi m.in. o fragment dotyczący bydgoskiej spółki Mikrotel należącej do Romualda Bońka, brata szefa PZPN. Nisztor ujawnił, że firma ta świadczy usługi na rzecz związku. Informatorzy „GP” potwierdzili, że „odpowiada za przygotowanie reklam i banerów PZPN z hasłem »Łączy nas piłka« podczas meczów reprezentacji”. Sugerowali jednak, że usługi...
Przed powtórną gigantyczną awarią w warszawskiej oczyszczalni ścieków „Czajka” ostrzegali już wiele miesięcy temu inżynierowie, eksperci i politycy. Mimo to władze Warszawy nie wyciągnęły z wydarzeń w 2019 roku żadnych wniosków. Okolicom stolicy i północnego Mazowsza znów grozi katastrofa ekologiczna, a podatnicy stracą kolejne dziesiątki milionów złotych.   W sprawie nowej awarii skierowano już dwa zawiadomienia do prokuratury. Pierwsze z nich – jak poinformował minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk, autor wniosku – jest związane z niedopełnieniem obowiązków przez Rafała Trzaskowskiego. Zdaniem ministra, to właśnie zaniedbania prezydenta Warszawy doprowadziły do awarii „Czajki”, a co za tym idzie, zanieczyszczenia Wisły ściekami. Z kolei Miejskie...
Średnio 25 tys. zł miesięcznie w 2019 roku zarabiali wiceprezydenci Warszawy. Jednak prezes podległego Ratuszowi Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, które zarządza oczyszczalnią Czajka, zgarniała 11 tys. więcej! – wynika z ustaleń „Gazety Polskiej”. To prawdziwe finansowe eldorado. W stołecznym samorządzie pensje urzędników i szefów podległych Ratuszowi spółek są dużo wyższe niż wynagrodzenia posłów, senatorów czy ministrów. Czterej zastępcy Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy, w 2019 roku zarobili w sumie około 1,2 mln zł. To daje średnią miesięczną pensję w wysokości 25 tys. zł. Do tego z tytułu członkostwa w radach nadzorczych spółek miejskich trójka z nich dorobiła do pensji w sumie ponad 150 tys. zł. Nieźle zarabiają także podlegli im urzędnicy. Niektórzy...
Plan zabicia mnie został ujawniony w toku sprawy dotyczącej korupcji w zakładzie karnym. Okazało się, że dwóch osadzonych podjęło działania, by się mnie pozbyć. Potencjalny zabójca miał nawet dostać broń z tłumikiem i amunicję. W przeszłości doprowadziłem do skazania za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa jednego z osadzonych, którzy organizowali na mnie zamach – mówi Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski. Rozmawia Dorota Kania Miesiąc temu dwaj mężczyźni zostali oskarżeni o planowanie zamachu na Pana. Czy przed tą sprawą otrzymywał Pan groźby lub sygnały, że ktoś chce dokonać na Pana zamachu? O ile wiem, plan zabicia mnie został ujawniony w toku sprawy dotyczącej korupcji w zakładzie karnym. Okazało się, że dwóch osadzonych podjęło działania, by się mnie pozbyć. Potencjalny zabójca...
Wraz z nadejściem września liderzy Zjednoczonej Prawicy rozpoczęli rozmowy nad zaplanowaną na początek października rekonstrukcją rządu. Na razie niewiele wiadomo o ostatecznych ustaleniach. Pewnikiem jest to, że PiS chce, aby ministerstw było mniej, ale swoich łupów z poprzedniego rozdania broni Solidarna Polska i Porozumienie. Nie jest jednak tak ostro, jak jeszcze w sierpniu spodziewali się politycy PiS-u. Spotkanie na najwyższym szczeblu odbyło się w czwartek w siedzibie PiS. Przy ulicy Nowogrodzkiej pojawili się, poza prezesem Jarosławem Kaczyńskim, również lider Porozumienia Jarosław Gowin, premier Mateusz Morawiecki i lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro. Spotkanie trwało pięć godzin i przynajmniej w oficjalnych komunikatach przebiegało w życzliwej atmosferze. Inne wersje...
Niestety, mają rację ci, którzy mówią, że Wałęsy nie da się wygumkować z polskiej historii. Już z dzisiejszej perspektywy da się stwierdzić, że jego rola była ogromna i niedoceniana, szczególnie w III RP. Nie doceniamy, jak bardzo przyczynił się do zbrukania mitu Solidarności oraz tego, że stracił on dla Polaków atrakcyjność i moc przerabiania „zjadaczy chleba w aniołów”. I jak skutecznym był narzędziem, z pomocą którego o ćwierć wieku wstrzymano powstanie niepodległej Polski. Istnienie Lecha Wałęsy w polskiej przeszłości będzie jedną z naszych narodowych traum, które musimy pokonać. Nie da się go wygumkować, nie da się cofnąć czasu tak, by nigdy na kartach historii się nie pojawił. Można natomiast kształtować czas przyszły. Wymazanie zła dokonanego za pomocą Wałęsy to wielkie narodowe...
Skandal, do jakiego doszło po złożeniu kwiatów przez wiceprezydenta Szczecina Krzysztofa Soskę pod radzieckim pomnikiem Braterstwa Broni w rocznicę Bitwy Warszawskiej, to efekt dziwacznego sentymentu do Armii Czerwonej – uważa publicysta i historyk Piotr Semka, pomysłodawca wystawy „Najdalsza Polska. Szczecin 1945–1948”. Z kolei szczeciński historyk dr Wojciech Lizak twierdzi, że podejście szczecińskich elit do historii miasta świadczy o ich „murzyńskości”. 15 sierpnia 2020 roku, gdy w całym kraju trwały uroczystości związane z jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Polski – Bitwą Warszawską, w Szczecinie marszałek Olgierd Geblewicz z Platformy Obywatelskiej, podobnie jak jego partyjny kolega Rafał Trzaskowski, nie pojawił się w żadnym miejscu, gdzie czczono pamięć tej wiktorii....
Bariery strachu w społeczeństwie białoruskim już nie ma. Przekroczona została również bariera przyzwolenia. Nie ma już legitymacji dla władzy, która jest władzą tylko dlatego, że może fizycznie rządzić. Społeczeństwo uznało, że potrzebne jest inne uprawnienie. Władza może mieć mandat do rządzenia, ale musi to być na zasadzie przyzwolenia narodu. Społeczeństwo stało się samodzielnym podmiotem, niezorganizowanym, bez jednego programu politycznego, którego wspólnym mianownikiem jest jednak wrażliwość w kwestiach demokracji – mówi minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau. Rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz Jak Pan widzi dalsze scenariusze rozwoju sytuacji na Białorusi? Dla każdego, kto miał okazję oglądać procesy polityczne w naszej części Europy przez ostatnie czterdzieści...
Gdy w rosyjskiej telewizji pokazano mapę I Rzeczypospolitej jako plan stanowiący zagrożenie dla Rosji, zastanawiałem się, kiedy odezwą się polskie pudła rezonansowe ruskiej propagandy.  Głos zabrał specjalista od zbrodniczych dążeń niepodległościowych – mesjasz Grześ, dla którego wierność carowi powinna stanowić wzorzec patriotyzmu w okresie rozbiorów. Symbolem wolnościowych szaleństw stał się Konstanty Kalinowski, wydawca białoruskiej „Mużyckaj Praudy” i komisarz Rządu Narodowego na Grodzieńszczyźnie. „Ci, co sięgają po imię Kalinowskiego, najwyraźniej sięgają po tradycję powstania styczniowego po to, by tu budować jakiś nowy internacjonalizm na skalę środkowoeuropejską, żeby użyć powstania i nieszczęśników w typie Kalinowskiego jako legitymacji do współczesnego zarządzania...
Ostatnie wydarzenia związane z awarią oczyszczalni ścieków „Czajka” w Warszawie nie tylko skutkują wylewem nieprawdopodobnej ilości szamba do Wisły. Pokazują, gdzie jest prawdziwe siedlisko oszołomstwa, spiskowych teorii, fanatyzmu, ciemnogrodu, a przy okazji bezideowego cynizmu ubranego w szczytne hasła. To epicentrum znajduje się w Warszawie. Cóż się bowiem okazało? W kilku słowach można sytuację streścić tak. Doszło do kolejnej, potężnej awarii „Czajki” i wylewu ton fekaliów do Wisły. Już samo to, zważywszy, że Trzaskowski i jego ludzie mieli rok na opanowanie sytuacji po poprzedniej awarii, jest kompromitujące. Ale nowa nadzieja PO poszła dalej. Najpierw oświadczyła, że odpowiedzialny za tę sytuację jest Lech Kaczyński. Pomijając chamstwo zrzucania winy na osobę, która nie żyje od...
Zwolennicy ikon rewolucji nie rozliczają ich z dobrych manier. Dlatego nie ma co liczyć na czyjekolwiek opamiętanie w sprawach „Margot”. Jeśli coś zaszkodzi najmłodszej radykalnej obyczajowo lewicy, to będzie to zimna kalkulacja demiurgów lewo-liberalnej metapolityki.   Nie ma już większego sensu wykrawanie kolejnych cytatów z licznych wywiadów, jakie Michał Sz. udzielił lewicowym i liberalnym mediom po wyjściu z aresztu. Aktywista był skazany na medialny sukces – antypisowskie środki przekazu potrzebują nie tylko kolejnych opowieści, które dla odbiorcy stanowią emocjonalne paliwo. Są żądne także nowych, elektryzujących młodsze pokolenie ikon rewolucji – obyczajowej, a przy tym zdecydowanie antypisowskiej.   To idzie młodość Nie taka już młoda akademicko-wielkomiejska...
„Polska jest pod swego rodzaju okupacją medialną” – napisał niedawno na Twitterze Maciej Świrski, szef i założyciel Reduty Dobrego Imienia i od kilku dni szef rady nadzorczej Polskiej Agencji Prasowej.  „Media w Polsce są opanowane przez nieformalną cenzurę wynikającą z nienawiści do PiS, którą żywią członkowie tzw. elit medialnych. Nienawiść wynika i z ich życiorysów, i rachunku, bo ta cenzura zapewnia im istnienie w mediach i dochody” – dodał. To był komentarz do mojego stwierdzenia, że większość mediów w Polsce to kilka wielkich grup medialnych, których działania w praktyce ograniczają wolność debaty. To uczucie okupacji i przemocy medialnej pojawia się zwłaszcza wyraźnie, gdy śledzi się publikacje portalu onet.pl i „Newsweeka” – wydawanych po polsku tytułów niemiecko-...
Gdyby nie istniał Rafał Trzaskowski, wiele spraw byłoby bardziej złożonych. Jednak realne istnienie prezydenta Warszawy znakomicie ułatwia refleksję nad stanem dzisiejszego życia publicznego w Polsce. Na początek nader smutna refleksja: dziś Nikodem Dyzma – bohater powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza – wcale nie wzbudza ani oburzenia, ani tym bardziej śmieszności. Ten człowiek miał zresztą cechę, której wydaje się być pozbawionych wiele postaci naszej publicznej sceny. Dyzma był świadom własnych niedomogów i intelektualnego kalectwa, dlatego usiłował nadrabiać braki i w towarzystwie mądrzejszych od siebie raczej unikał zabierania głosu. Znacznie bliżsi (nie tylko z powodów historycznych) naszej rzeczywistości są już bohaterowie filmów Stanisława Barei, ale i oni – w porównaniu z...
Laicyzacja jest faktem. A pandemia i związane z nią ograniczenia tylko przyspieszyły ten proces „przynajmniej o dziesięć lat”. Opinię taką w wywiadzie dla dziennika „L’Osservatore Romano” przedstawił kard. Jean-Claude Hollerich, przewodniczący Komisji Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej COMECE. I akurat z tym jej elementem trudno polemizować, to samo widać bowiem w Polsce. Jeśli coś budzi pewne wątpliwości, to najwyżej opinia, że sam kardynał szczególnie się tym przyspieszeniem nie martwi, bo i tak by do niego doszło, a ci, którzy odeszli, byli „jedynie katolikami kulturowymi”. Oczywiście, co do istoty stwierdzenia trudno się nie zgodzić. Człowiek, który spotkał w życiu Boga i stara się obok Niego trwać – mimo upadków – nie odejdzie, ale mnie jednak to zjawisko nieco martwi....
Gdy wybuchła sprawa biskupa Janiaka, prawniczka Agata Skorupska-Cymbaluk na petycjeonline.com opublikowała list otwarty dotyczący personalnej odpowiedzialności biskupów za ukrywanie skandali pedofilskich. Pisałem o tym w felietonie „Oby nie powtórzył się scenariusz z Irlandii” (nr 24, 10.06.20). Jako sygnatariusz petycji podzielam oczekiwanie autorki, aby biskupi i kapłani winni ukrywania nadużyć seksualnych odstąpili od publicznego sprawowania sakramentów i głoszenia Słowa Bożego. Publiczna obecność przy ołtarzu hierarchów obciążonych skandalami lub tych, którzy sprzyjają „lawendowej mafii” ukrywając sprawców, jest kolejnym nadużyciem, rodzi ból i zgorszenie. Jednak odpowiedzialność winnych powinna skutkować nie tylko skierowaniem ich do życia ukrytego. Fundusz św. Józefa, który ma...
Największą siłą rosyjskiej propagandy jest to, co powinno być jej słabością. Absolutna niespójność, wewnętrzna sprzeczność, łączenie poglądów i idei, które są ze sobą w konflikcie. Tymczasem właśnie to, wraz z niesłychaną bezczelnością i agresją jako podstawową metodą przekazu, powoduje, że rosyjska propaganda potrafi dotrzeć do najróżniejszych środowisk. Sytuacja na Białorusi bardzo wyraźnie pokazuje siłę rosyjskiej propagandy i jej wpływ na opinię publiczną tak Zachodu, jak i państw postsowieckich. Media i internet zalały tysiące fejków, uaktywniono całe farmy trolli, które w odpowiedni sposób opisują falę protestów przeciw Łukaszence. Polska zajmuje bardzo ważne miejsce w propagandzie Putina – oczywiście negatywne. Warto jednak pamiętać, że to, co teraz obserwujemy, to tylko rodzaj...
Od lat 60. XX wieku imperium rosyjskie regularnie się kurczy. Czterystuletni okres budowy wielkiego państwa moskiewskiego wchodzi w fazę schyłkową. Wiąże się to z upadkiem kolejnych miraży ideologicznych: jednoczenia ziem ruskich, słowiańskich i wreszcie internacjonalistycznego importu rewolucji. Wszystkie te idee skompromitowały się i zostały zastąpione atrapą ideologii, alibi dla utrzymywania imperium – doktryną Breżniewa, czyli neokolonialną obroną strefy wpływów. To jednak za mało, by utrzymać słabe gospodarczo imperium.  W czasie mojego życia imperium rosyjskie cofnęło się z największego w historii obszaru obejmującego większość Azji, połowę Europy i poważne strefy wpływów w Ameryce Południowej i Afryce, do poziomu niewiele większego niż siedemnastowieczna Rosja, przynajmniej...
Jest takie powiedzenie, które szuka odpowiedzi na pytanie: czy śmiać się, czy płakać? Wybieram śmiech, żeby się nie popłakać. Nie ma co ukrywać, że w ostatnim czasie PiS i cała koalicja nie mają dobrej passy, za to zaliczają coraz gorsze polityczne i wizerunkowe wpadki.  Pastwić się nie będę, są od tego lepsi specjaliści ode mnie, ale nad jedną kwestią do porządku dziennego nie przejdę. Po prawej stronie sceny politycznej istnieje kult tradycyjnych wartości, czego można pogratulować, jednak tylko wówczas, gdy Bóg, Honor i Ojczyzna są otaczane powagą. Nic takiego w przypadku mydlanej opery z ambasadorem Niemiec się nie stało. PiS zaczął od wysokiego „C”, z bojową pieśnią na ustach: nie ma mowy, aby syn adiutanta Hitlera i były wiceszef BND był w Polsce ambasadorem; takiej...
Znamy wstępną listę kandydatów na przewodniczącego klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej w Sejmie. Wykaz nie jest długi, lecz imponujący: Sławomir Neumann, Tomasz Siemoniak, Sławomir Nitras, Jan Grabiec i Izabela Leszczyna. Powiem szczerze, gdybym miał tak zamkniętą kafeterię kandydatów, to nie umiałbym wybrać ani najgorszego, ani najlepszego z nich. W zasadzie, aby podjąć decyzję, zostawałaby jedna rzecz – zdać się na los i rzucać kostką. Kandydaci na stanowisko szefa klubu pokazują jednak kilka zasadniczych kwestii. Po pierwsze, KO nie ma kadr. Każdy z tych kandydatów ma na koncie afery lub wpadki. Po drugie, nie ma w opozycji rzeczy, która nie mogłaby skompromitować polityka. Sławomir Neumann, który rzygał Tczewem i klął na taśmach jak przysłowiowy szewc, może za chwilę...
To, że Aleksieja Nawalnego otruto, było pewne od początku. Jednak informacja, że wykorzystano do tego nowiczoka, jest w jakimś stopniu niespodzianką. Ktoś, kto podjął decyzję o użyciu tej właśnie trucizny, musiał mieć świadomość, że jeśli wyjdzie to na jaw, reakcja Zachodu będzie bardzo ostra. Aleksiej Nawalny 20 sierpnia poczuł się źle na pokładzie samolotu lecącego z Tomska. Doszło do awaryjnego lądowania, a Nawalny trafił do szpitala w Omsku w stanie śpiączki. Po dwóch dobach w syberyjskim szpitalu został przewieziony do renomowanej kliniki Charite w Berlinie. Niemieccy lekarze szybko ustalili i poinformowali, że to otrucie. 2 września rząd ogłosił, że to nowiczok. „Der Spiegel” napisał 4 września, że eksperci specjalistycznego laboratorium niemieckiej Bundeswehry wykryli ślady...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.  Imperium kontratakuje O Radzie Atamanów Rosji (tej samej, która uznała niedawno, że termometry bezdotykowe resetują pamięć i zabroniła Kozakom mierzyć nimi temperaturę), znów głośno. Tym razem Rada przygotowała projekt ustawy „o statusie i uprawnieniach Imperatora Rosji”, którym to imperatorem ma zostać Władimir Putin. Zaraz, zaraz... A dlaczego tylko Rosji, a nie od razu Galaktyki? Był imperator Palpatine, może być i Palputine. Egzotyczna misja Rosyjska Cerkiew Prawosławna poinformowała, że rozszerza strefę swojej „odpowiedzialności pasterskiej” na Papuę-Nową Gwineę. A rok temu ogłoszono o otwarciu...
Łukaszenka przygotował się na twardą konfrontację. Dwa miesiące przed wyborami wymienił premiera z technicznego Siergieja Rumasa na sprawdzonego Romana Gołowczenkę, absolwenta Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych. Stoi za nim gen. Wiktor Szejman. Był on głównym organizatorem „szwadronu śmierci”, który porywał i mordował niewygodnych dla Łukaszenki polityków. Transferował też jego lewe dochody na Zachód. Sytuacja na Białorusi stopniowo zmierza do przesilenia. O losie dyktatora zadecyduje lojalność pionu służb i armii. Przewidując nadchodzące tsunami, Łukaszenka przywrócił do łask gen. Wiktora Szejmana, człowieka oskarżanego o polityczne mordy na przeciwnikach prezydenta. Mobilizacja obozu władzy Wicepremierem został Nikołaj Snopkow, który odpowiadał za...
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej   Nie będzie umowy UE i Londynu? Główny negocjator UE ds. brexitu Michel Barnier oświadczył, że brytyjski rząd „wciąż nie jest pozytywnie nastawiony do najważniejszych punktów negocjacji” i te negocjacje od miesięcy nie posuwają się naprzód. Barnier twierdzi, że umowa władz UE z Londynem powinna być zawarta przed końcem października br. Główne punkty sporne to szczegóły umowy handlowej, zasad finansowego i prawnego wspierania przez rząd brytyjskich przedsiębiorstw oraz kwestie morskich połowów ryb.   Ważna wypowiedź polityka CDU 3 września szef komisji spraw zagranicznych Bundestagu Norbert Röttgen z rządzącej CDU powiedział w radiu Deutschlandfunk: „Po próbie otrucia lidera rosyjskiej demokratycznej opozycji...
Po republikańskiej konwencji w otoczeniu Donalda Trumpa pojawiły się lepsze nastroje. Poprawiły je nie tylko obiecujące skoki w sondażach, ale i nadzieja na powtórzenie efektu, który w badaniach nie jest widoczny. To „milcząca większość” ma dać obecnemu prezydentowi reelekcję. Termin „milcząca większość” w odniesieniu do zwolenników Donalda Trumpa pojawił się już przy okazji wyborów w 2016 roku. Oczywiście pojęcie „większość” należy tu traktować raczej metaforycznie, bo przecież to Hillary zdobyła wtedy bezwzględną większą liczbę głosów, bez podziału na stany. Dużo istotniejszy jest fakt, że chodzi o wyborców „milczących” czy ukrytych, których preferencje niekoniecznie muszą być widoczne w codziennych przekazach liberalnych mediów, a czasem nawet w sondażach. Gdy jeszcze kilka miesięcy...
A więc jest! Mamy to! A raczej ma Macron i Republika Francuska oraz Alzacja bez Lotaryngii, a zwłaszcza Strasburg. Administracja Parlamentu Europejskiego postanowiła, że po półrocznej przerwie posiedzenie PE odbędzie się w Strasburgu. Koniec z lockdownem uderzającym w interesy francuskich hoteli, restauracji, sklepów itp.! Ale liczbę pracowników europarlamentu, którzy mają w połowie września towarzyszyć na sesji deputowanym, zredukowano z 1500 do 340. Europoseł może zaprosić maksimum 1 swojego asystenta, ale musi pokryć koszty jego przyjazdu, żywiąc i płacąc za noclegi. Ważniejsze, że w razie wybuchu pandemii PE zapewnia transport posłów i pracowników do Brukseli i Luksemburga… Sprawdzam liczbę zachorowań we Francji – w dniu, w którym piszę te słowa, ponad 7 tys. Czytam doniesienia,...
Opublikowany przez rząd projekt budżetu na przyszły rok, przesłany do konsultacji przez Radę Dialogu Społecznego, przewiduje 4-procentowy wzrost PKB w porównaniu z bieżącym rokiem, przy 6-procentowym deficycie i niemal 65-procentowym poziomem zadłużenia publicznego. Czteroprocentowy wzrost PKB w przyszłym roku nie gwarantuje jeszcze faktycznego odbicia się naszej gospodarki w porównaniu z 2019 rokiem. Bowiem w niedawno znowelizowanej, pierwotnej wersji tegorocznego budżetu spadek PKB ma wynieść 4,6 proc. (wobec 2019 roku). Gdyby zatem obie wielkości potwierdziły się w praktyce, to na koniec 2021 roku ówczesny PKB wynosiłby 99,1 proc. PKB z 2019 roku. A jeśli tak, to na realny wzrost gospodarki moglibyśmy liczyć od 2022 roku.  Konserwatywne założenia Eksperci zwracają przy tym...
Pandemia koronawirusa i działania przeciwkryzysowe z nią związane, a także wsparcie pozostałych służb, m.in. przy usuwaniu skutków nawałnic i ulew, potwierdzają, że utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej było słuszną i potrzebną decyzją, podobnie jak dalsze wzmacnianie i zwiększanie liczebności tego rodzaju wojsk. Widząc rosnące zainteresowanie służbą w armii, MON zdecydował o reformie i uproszczeniu systemu rekrutacji. Choć funkcjonują już od ponad trzech lat, Wojska Obrony Terytorialnej niemal od początku musiały mierzyć się z falą oszczerstw i nieprzychylnych komentarzy, niespotykaną wcześniej w kontekście polskiej armii. Krytykanci realnej pomocy Głównymi krytykującymi byli pseudoeksperci i część polityków, którzy zarzucali polskim władzom stworzenie papierowej armii, złożonej z...
W 40. rocznicę powstania NSZZ „Solidarność” i podpisania Porozumień Sierpniowych w Polsce i na świecie zorganizowano uroczystości upamiętniające to historyczne wydarzenie.  W 40. rocznicę powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, pierwszej w krajach bloku sowieckiego niezależnej od władzy, legalnej organizacji związkowej, i podpisania Porozumień Sierpniowych, w Polsce i na świecie zorganizowano uroczystości upamiętniające to historyczne wydarzenie. We wszystkich uroczystościach uczestniczyli członkowie klubów „Gazety Polskiej”. Polonia ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych Ameryki uczciła 81. rocznicę wybuchu II wojny światowej oraz 40. rocznicę utworzenia NSZZ „Solidarność”. Obchody odbyły się z inicjatywy Komitetu Smoleńsko-Katyńskiego, klubów...
Piotr B. twierdził, że żona (trenująca sztuki walki) biła go, gdy puszczały jej nerwy. Tamtej nocy to jednak on wpadł w furię – zadał kobiecie kilkanaście ciosów tłuczkiem do mięsa, wiele razy dźgnął nożem. Po mordzie sam zgłosił się na policję.  Wczesnym popołudniem 26 lipca 2018 roku do komendy w Grudziądzu zgłosił się 44-letni Piotr B. Był wyraźnie zdenerwowany, a po chwili zdradził, dlaczego. Policjantom powiedział, że kilka godzin wcześniej... zamordował żonę! Ciało ofiary miało nadal leżeć w ich mieszkaniu. Pod podany adres natychmiast pojechali mundurowi, aby sprawdzić, czy mówił prawdę. Gdy weszli do środka, zobaczyli przerażający widok. Znaleźli zwłoki Ireny B., ich wygląd nie pozostawiał wątpliwości – kobieta została przez oprawcę wręcz zmasakrowana. „Pokrzywdzona miała...
Intelektualny bełkot i manifest artystyczny zamknięty w haśle „Siusiamy na kodeksy”. Do tego żenująco niski poziom artystyczny niegodny jakiejkolwiek, nawet najmniej wymagającej publiczności. Nazywające się feministkami artystki z grupy Teraz Poliż wystawiły gościnnie na deskach Teatru Powszechnego w Warszawie „Apetyty w dzień egzekucji”. Za pieniądze m.in. z warszawskiego ratusza. Teraz Poliż opisany jest na stronie Teatru Powszechnego jako pierwszy profesjonalny teatr kobiecy. Tymczasem „Apetyt w dzień egzekucji” w reżyserii Barbary Wiśniewskiej, na podstawie tekstu „Człowiek i gwiazdy” Anny Świrszczyńskiej, pokazuje dobitnie, że nie ma w tym projekcie ani szacunku do kobiet, ani tym bardziej teatralnego profesjonalizmu. „To pogrążona w absurdzie opowieść o sądach, osądach, systemie...
Ze smyczkiem i gitarą [3/6 gwiazdek] Metallica, S&M2, Universal Po co nagrywać drugi raz tę samą płytę? – trudno nie uciec od tego pytania, trzymając w ręku najnowszy album Metalliki „S&M2”. Połączenie ciężkiej muzyki gitarowej z orkiestrą symfoniczną to pomysł już dość mocno wyeksploatowany, a Metallica zrealizowała podobny projekt 21 lat temu. W dyskografii zespołu w ostatnich latach nie wydarzyło się też nic szczególnie wartego uwagi, dlatego punktem kulminacyjnym znowu są nieśmiertelne utwory powstałe w latach 80. Dla oddanych fanów Metalliki podobne dylematy nie mają jednak znaczenia, co zresztą słychać w reakcji publiczności, do znudzenia śpiewającej z Jamesem Hetfieldem „Nothing Else Matters”.   Chopin na nowo [5/6 gwiazdek] Natalia Kukulska, Sinfonia Varsovia,...
Podobno gdy wziętemu pisarzowi brakuje świeżych tematów, pozostaje mu pisanie o warsztacie pisarza. Przypadek ten trafi ł Stevena Kinga, a teraz dopadł Guillaume’a Musso, popularnego autora bestsellerów z pogranicza romansu i sensacji. Jednak wcale nie oznacza to, że „Sekretne życie pisarzy” jest powieścią słabą. Przeciwnie – precyzyjnie skonstruowana fabuła, realia – zarówno związane z warsztatem pisarskim, jak i życiem w śródziemnomorskim klimacie – dowodzą utrzymującej się formy. Brak bowiem tego charakterystycznego dla łączenia wątków sensacyjnych i romantycznych stopniowego narastania uczucia przeważnie między ludźmi dojrzałymi, nierzadko wypalonymi. Tu dominujący jest wątek sensacyjny, a z uczuć przeważają nienawiść i chęć zemsty. Punkt życia jest fascynujący – oto pisarz Nathan...
„Wolałeś umrzeć, niż wydać kolegów” – jak my to lubimy! Słowa te usłyszał mężczyzna, który brał udział w unieszkodliwieniu terrorystów. A to, jak bohatersko się zachował, doprowadzi go do misji, których kino akcji widziało na pęczki. Ratowanie świata przed zagrożeniem bardziej wyjątkowym od poprzednich. Tym razem sadystyczny handlarz bronią posługuje się amunicją, która przekracza realny czas. A szturmowe grupy superzabójców bawią się wehikułem czasu jak bierkami. Aby nie utracić dramaturgii na rzecz spektakularnych strzelanek, w filmie Christophera Nolana mamy też piękną kobietę walczącą o kontakty z synkiem. Poza bohaterami, którzy wolą umrzeć niż wydać kolegów, lubimy też, jak Amerykanie walczą z Rosjanami. Tak jest i tu. Nolan nie oszczędza środków, by przenieść widza w przyszłość...
„Akcja #MeToo, w której wskazywano na przypadki molestowania seksualnego kobiet, wyzwoliła w ofiarach odwagę, ale jednocześnie doprowadziła do cenzurowania artystów i niebezpieczeństwa rzucania fałszywych oskarżeń” – stwierdziła szwedzka dziennikarka Matilda voss Gustavsson. Pisarka doprowadziła do trzęsienia ziemi w Akademii Szwedzkiej i ujawniła potężny seksskandal. O kulisach śledztwa opowiedziała podczas wideokonferencji Big Book Festival. Matilda voss Gustavsson doprowadziła swoją książką do udokumentowania przypadków gwałtu i molestowania seksualnego, a w końcu do skazania dyrektora artystycznego inteligenckiego klubu Forum, męża znanej poetki Katariny Frostenson – Jeana Claude Arnaulta. Książka pt. „Klub. Seksskandal w komitecie noblowskim”, a wcześniej reportaż w szwedzkiej...
„Dwojąc się i trojąc w powszechnym natarciu na zuchwałego wroga, forsownymi marszami dosłownie nadeptywając mu na pięty, ledowśmy zdążali go wytracać, roznosząc na bagnetach i szablach bose i głodne kupy najeźdźców, którzy, potraciwszy głowy i dowódców, umykali w popłochu, czasami tylko zwracając się ku nam do obrony, z rozpaczą i rozjuszeniem osaczonego zwierza. Po niejakim czasie straciliśmy nawet łączność z rozbitym nieprzyjacielem. Uchodził zawsze o dzień drogi marszu przed nami, plądrując, niszcząc, paląc i rabując, co się da”. Tak opisywał Eugeniusz Małaczewski dni wiekopomnego sierpnia roku 1920, gdy Wojsko Polskie przeszło od cofania się ustawicznego do niepowstrzymanego ataku, gnając bolszewickie najeźdźcze hordy od Warszawy aż po Białystok i dalej. Tam przyszło stoczyć bitwę...
Wiktoria odniesiona w Bitwie Warszawskiej nie zakończyła wojny polsko-bolszewickiej. Na sowieckim Froncie Południowo-Zachodnim toczyły się krwawe i zacięte walki z 1. Armią Konną Siemiona Budionnego, która wśród cywilów i wojska wzbudzała paraliżujący strach. Pogromy niewinnej ludności, okrutne traktowanie i zabijanie polskich jeńców, grabieże, palenie wszystkiego po drodze to metody walki tej armii. Swą liczebnością, a także specyficznym sposobem walki, bez trudu przełamała polski front. Po nieudanej próbie obrony Lwowa, mocno spóźniona Konarmia wyruszyła w kierunku Zamościa i Lublina, idąc z odsieczą wycofującym się spod Warszawy wojskom Tuchaczewskiego. Zamość już wcześniej znalazł się w strategicznych planach Józefa Piłsudskiego – był tym punktem oporu, który miał przynieść...
Był 8 września 1946 roku. W Ignasinie nieopodal Piask na Lubelszczyźnie funkcjonariusze UBP z Lublina i Krasnegostawu wsparci przez milicjantów przeprowadzili obławę na „Lwa” i jego podkomendnych, ukrywających się na terenie gospodarstwa związanej z oddziałem rodziny Dziachanów. Dlaczego „Lew” – Antoni Kopaczewski – musiał zginąć?  Ten syn ziemi lubelskiej, przedwojenny absolwent szkoły podoficerskiej w Nisku, żołnierz kampanii wrześniowej, potem pierwszej organizacji konspiracyjnej na Lubelszczyźnie – „Baonów Zemsty”, a po jej rozbiciu ZWZ-AK w Piaskach, również po wejściu do Polski Sowietów nie złożył broni. „Lew” odbudował struktury konspiracyjne i – nie wierząc w prawdziwość amnestii dla niepodległościowego podziemia – jesienią 1945 roku wstąpił do Zrzeszenia Wolność i...
Tegoroczna awaria kolektorów transportujących pod dnem Wisły ścieki do oczyszczalni „Czajka” jest największą tego typu katastrofą w historii Polski i pobiła rekord poprzedniej sprzed roku. Do Wisły dostaje około 5 tys. litrów ścieków na sekundę. Tym razem aktywiści ekologiczni zauważyli awarię, zrobili manifestację i wykorzystują okazję do podkreślania, iż dziki charakter Wisły zapewnia nam to, że rzeka da sobie radę... Na pewno?  W Warszawie ludzie wyrzucają do kanalizacji wszystko. Standardem są rozkładające się 300 lat podpaski i tampony, ale do sieci trafiają również jedzenie i inne śmieci bytowe. Dostaje się tam też wszystko, co zabierze woda ze stołecznych ulic i co zmieści się w kratkach ściekowych. Ostatnio znajdują się tam tony jednorazowych rękawiczek, maseczek i innych...
„Ma dwie rury, musi być szybki” – powiedział kiedyś syn sąsiadki, kiedy podjechałem pod dom jakimś samochodem użyczonym do testów. Przypomniało mi się to zdarzenie, kiedy wysiadałem z kolejnego auta z dwoma rurami wydechowymi, które miałem okazję testować. Tym razem był to Suzuki Swift Sport w nowym wydaniu, czyli tzw. miękka hybryda. Co się zmieniło w porównaniu z poprzednią wersją usportowionego malucha Japończyków? Otóż zmniejszono mu moc. Teraz silnik 1.4 Boosterjet uzyskuje jedynie 129 KM (przed zmianami proekologicznymi było ich 140). Mógłbym oczywiście użyć teraz zwracającego uwagę porównania, jak to Unia Europejska „kastruje” samochody sportowe. To poniekąd byłaby prawda. Bo układ mild hybryd zastosowany w Swifcie niezupełnie rekompensuje braki mocy. Owszem, dodaje nieco...
Tym razem żadnych rocznic, tylko krzyżówka ostro obchodząca się z codziennymi wygłupami naszej opozycji. Będzie więc tematyka gówniana, Margotowa, Bońkowa, Bolkowa, ale i białoruskiej nie zabraknie. No i jeszcze trzeba będzie znać nazwisko niemieckiego kompozytora, którego muzykę uwielbiał Hitler oraz sędziego, który zakazał Nisztorowi pisać o Bońku (tak, brzmi ono tak samo). Nagrodą jest w tym tygodniu po raz kolejny książka dla Antoniego Macierewicza na 70. urodziny „Niepodległość ma jeden kształt”. Hasło krzyżówki sprzed tygodnia to NORYMBERGA, nagrody przyznam za tydzień. Dziś wyróżnienia za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni, tę z hasłem WRONA ORŁA NIE POKONA. Nagrody główne, czyli kubki z logo „Gazety Polskiej”, otrzymują Krzysztof Woliński z Kamieńca Ząbkowickiego i Jędrzej Nawrocki...

Pages