Zyziu na oniu Hyziu

Jak twierdzą dobrze poinformowani, o tym, że Rafał Trzaskowski zrezygnował z powoływania w Gdańsku Nowej Solidarności, przesądziła fatalna koincydencja czasowa. Otóż jej zakładanie planowane było na sobotę, podczas gdy w piątek miało wpłynąć do Gdańska, jakby to powiedzieć, no niestety, g… z Warszawy. Ponieważ wieść o tym, w jakim towarzystwie Trzaskowski przybył do kolebki Solidarności, stałaby się z pewnością hitem Internetu, powstanie Nowej Solidarności postanowiono odłożyć. Zapał na miarę Sierpnia '80! Marek Migalski o nas, kibolach: „Dziękuję losowi, że oszczędził mi bycia zagorzałym kibicem. Ileż czasu dzięki temu zyskałem! No i nie zaraziłem się grupowością, ślepą lojalnością oraz brutalnością połączoną z ckliwością (najgorszym połączeniem cech u mężczyzny)”. Dla mnie najbardziej prawdopodobna jest wersja, że Migalski bardzo chciał być kibolem, ale kibice z prowincjonalnego Raciborza, skąd pochodzi, uważnie go obejrzeli i nakazali w podskokach, ten, tego…
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze