Za WiN i Solidarność

Dodano: 08/09/2020 - Nr 37 z 9 września 2020

Felieton [Przeszłość Powróci ideą]

Był 8 września 1946 roku. W Ignasinie nieopodal Piask na Lubelszczyźnie funkcjonariusze UBP z Lublina i Krasnegostawu wsparci przez milicjantów przeprowadzili obławę na „Lwa” i jego podkomendnych, ukrywających się na terenie gospodarstwa związanej z oddziałem rodziny Dziachanów. Dlaczego „Lew” – Antoni Kopaczewski – musiał zginąć?  Ten syn ziemi lubelskiej, przedwojenny absolwent szkoły podoficerskiej w Nisku, żołnierz kampanii wrześniowej, potem pierwszej organizacji konspiracyjnej na Lubelszczyźnie – „Baonów Zemsty”, a po jej rozbiciu ZWZ-AK w Piaskach, również po wejściu do Polski Sowietów nie złożył broni. „Lew” odbudował struktury konspiracyjne i – nie wierząc w prawdziwość amnestii dla niepodległościowego podziemia – jesienią 1945 roku wstąpił do Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Jako zawodowy podoficer był poszukiwany przez NKWD. Kopaczewski podporządkował się rozkazom mjr. Hieronima Dekutowskiego. W Lubelskiem żołnierze „Zapory” panowali niemal niepodzielnie
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze