Kino w maseczce

Dodano: 08/09/2020 - Nr 37 z 9 września 2020

FILM [Wehikuł czasu w cyrku]

„Wolałeś umrzeć, niż wydać kolegów” – jak my to lubimy! Słowa te usłyszał mężczyzna, który brał udział w unieszkodliwieniu terrorystów. A to, jak bohatersko się zachował, doprowadzi go do misji, których kino akcji widziało na pęczki. Ratowanie świata przed zagrożeniem bardziej wyjątkowym od poprzednich. Tym razem sadystyczny handlarz bronią posługuje się amunicją, która przekracza realny czas. A szturmowe grupy superzabójców bawią się wehikułem czasu jak bierkami. Aby nie utracić dramaturgii na rzecz spektakularnych strzelanek, w filmie Christophera Nolana mamy też piękną kobietę walczącą o kontakty z synkiem. Poza bohaterami, którzy wolą umrzeć niż wydać kolegów, lubimy też, jak Amerykanie walczą z Rosjanami. Tak jest i tu. Nolan nie oszczędza środków, by przenieść widza w przyszłość z elementami przeszłości i na odwrót. Trudno to zrozumieć i nadążyć za fabułą. Nie pomagają w tym ani superefekty, ani rysunki markerami na tablicy (tak, są i takie rzeczy w tym filmie
     
70%
pozostało do przeczytania: 30%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze