„Czajka” – wielka platformerska fuszerka. Ta inwestycja śmierdziała od początku

Kraj [„Czajka”, ścieki z Warszawy, katastrofa ekologiczna

Przed powtórną gigantyczną awarią w warszawskiej oczyszczalni ścieków „Czajka” ostrzegali już wiele miesięcy temu inżynierowie, eksperci i politycy. Mimo to władze Warszawy nie wyciągnęły z wydarzeń w 2019 roku żadnych wniosków. Okolicom stolicy i północnego Mazowsza znów grozi katastrofa ekologiczna, a podatnicy stracą kolejne dziesiątki milionów złotych.   W sprawie nowej awarii skierowano już dwa zawiadomienia do prokuratury. Pierwsze z nich – jak poinformował minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk, autor wniosku – jest związane z niedopełnieniem obowiązków przez Rafała Trzaskowskiego. Zdaniem ministra, to właśnie zaniedbania prezydenta Warszawy doprowadziły do awarii „Czajki”, a co za tym idzie, zanieczyszczenia Wisły ściekami. Z kolei Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w zawiadomieniu skierowanym do warszawskiej prokuratury chce, aby sprawdzono, czy do awarii „Czajki” nie doszło w wyniku... sabotażu. „Biorąc pod uwagę
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze