Wybryk władz Szczecina pod sowieckim pomnikiem. Historyczne tło skandalu jest bardziej skomplikowane

Kraj [Szczecin, władze miasta, sowiecki pomnik]

Skandal, do jakiego doszło po złożeniu kwiatów przez wiceprezydenta Szczecina Krzysztofa Soskę pod radzieckim pomnikiem Braterstwa Broni w rocznicę Bitwy Warszawskiej, to efekt dziwacznego sentymentu do Armii Czerwonej – uważa publicysta i historyk Piotr Semka, pomysłodawca wystawy „Najdalsza Polska. Szczecin 1945–1948”. Z kolei szczeciński historyk dr Wojciech Lizak twierdzi, że podejście szczecińskich elit do historii miasta świadczy o ich „murzyńskości”. 15 sierpnia 2020 roku, gdy w całym kraju trwały uroczystości związane z jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Polski – Bitwą Warszawską, w Szczecinie marszałek Olgierd Geblewicz z Platformy Obywatelskiej, podobnie jak jego partyjny kolega Rafał Trzaskowski, nie pojawił się w żadnym miejscu, gdzie czczono pamięć tej wiktorii. Nie było go więc ani pod popiersiem marszałka Józefa Piłsudskiego na placu Szarych Szeregów, gdzie w asyście wojskowej kwiaty złożyli wojewoda, wiceminister edukacji i radni, ani na mszy
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze