Nowa Urbanizacja

Przedziwnym kaprysem losu przeżył wszystkich swych mocodawców. Sczeźli Kiszczak i Jaruzelski, zapomniano o Rakowskim, a wiecznie żywy Urban śmieje się z okładki „Gazety Wyborczej” w twarz durnym Polakom. Durnym, bo nie potrafili osądzić osoby równie plugawej, co szkodliwej.  W poczcie krajowych kreatur zajmuje miejsce poczesne – może nawet pierwsze – felietonista „Kibic”, który uzyskał moc demiurga i dostał licencję na plucie w twarz. Cynik, który zapisał się do partii komunistycznej po sezonie...
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: