Jarosław Kaczyński: cenzura sprzecza z Konstytucją i zdrowym rozsądkiem. Prezes PiS komentuje zakaz pisania o Bońku

Kraj [Sądy, wolność słowa, cenzura]

Proszę sobie wyobrazić, że ja występuję do sądu z wnioskiem o zakazanie z góry i na rok pisania na mój temat. Oczywiście mówię to żartobliwie, ale gdyby przyjąć zasadę równości wobec prawa, to przecież każda osoba pełniąca funkcję publiczną mogłaby się domagać takiej nadzwyczajnej ochrony – mówi Jarosław Kaczyński w rozmowie z Katarzyną Gójską.Panie Prezesie, Sąd Okręgowy w Warszawie wydał zabezpieczenie, które w praktyce zakazuje dziennikarzowi „GP” pisania przez rok o Zbigniewie Bońku, prezesie PZPN, niemal w każdym aspekcie. Nie znamy uzasadnienia tej decyzji, zapadła ona na posiedzeniu niejawnym. Jak można ocenić takie działanie sądu? To w pewnych aspektach przebija komunistyczną cenzurę. Ta decyzja jest wręcz niebywała, sprzeczna z Konstytucją i ze zdrowym rozsądkiem. Trudno nie odnieść wrażenia, że sąd decydując tak, a nie inaczej, wysługuje się jakimś interesom. Nie wiem jakim, ale przecież każdy, kto uczciwie spojrzy na tę sprawę, widzi, iż
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze