Lewica (już bez Barona) pokazuje gest Kozakiewicza

Felieton [Widziane z Brukseli]

A więc jest! Mamy to! A raczej ma Macron i Republika Francuska oraz Alzacja bez Lotaryngii, a zwłaszcza Strasburg. Administracja Parlamentu Europejskiego postanowiła, że po półrocznej przerwie posiedzenie PE odbędzie się w Strasburgu. Koniec z lockdownem uderzającym w interesy francuskich hoteli, restauracji, sklepów itp.! Ale liczbę pracowników europarlamentu, którzy mają w połowie września towarzyszyć na sesji deputowanym, zredukowano z 1500 do 340. Europoseł może zaprosić maksimum 1 swojego asystenta, ale musi pokryć koszty jego przyjazdu, żywiąc i płacąc za noclegi. Ważniejsze, że w razie wybuchu pandemii PE zapewnia transport posłów i pracowników do Brukseli i Luksemburga… Sprawdzam liczbę zachorowań we Francji – w dniu, w którym piszę te słowa, ponad 7 tys. Czytam doniesienia, że Strasburg jest strefą czerwoną. Wiem, że już na samym początku zarazy decyzją władz PE budynek europarlamentu w Strasburgu przeznaczono na centrum badań i walki z pandemią. Szczytnie.
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze