Trump: mapa do zwycięstwa. Nadzieja milczącej większości

Dodano: 08/09/2020 - Nr 37 z 9 września 2020
FOT. FLICKR
FOT. FLICKR

ŚWIAT [USA, wybory prezydenckie, Donald Trump]

Po republikańskiej konwencji w otoczeniu Donalda Trumpa pojawiły się lepsze nastroje. Poprawiły je nie tylko obiecujące skoki w sondażach, ale i nadzieja na powtórzenie efektu, który w badaniach nie jest widoczny. To „milcząca większość” ma dać obecnemu prezydentowi reelekcję. Termin „milcząca większość” w odniesieniu do zwolenników Donalda Trumpa pojawił się już przy okazji wyborów w 2016 roku. Oczywiście pojęcie „większość” należy tu traktować raczej metaforycznie, bo przecież to Hillary zdobyła wtedy bezwzględną większą liczbę głosów, bez podziału na stany. Dużo istotniejszy jest fakt, że chodzi o wyborców „milczących” czy ukrytych, których preferencje niekoniecznie muszą być widoczne w codziennych przekazach liberalnych mediów, a czasem nawet w sondażach. Gdy jeszcze kilka miesięcy temu Donald Trump mówił o swoich „niewidocznych” zwolennikach, media wyśmiewały to jako myślenie magiczne, które miało prezydentowi pozwalać na radzenie sobie z pikującymi wynikami
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze