Nr 22 z 27 maja 2020

W chwili, gdy będą Państwo czytać ten komentarz, powinno być już jasne, kiedy będą w Polsce wybory i kto ma szansę zostać I prezesem Sądu Najwyższego. Życie państwa, przynajmniej jeżeli chodzi o funkcjonowanie podstawowych instytucji, powinno się uspokoić. Jeżeli wybory wygra Andrzej Duda, moim zdaniem, mimo kruchej przewagi PiS w parlamencie, obecna władza dotrwa do końca kadencji i wyprowadzi Polskę z kryzysu. Do poziomu z roku 2019 wrócimy dopiero w roku 2021. Czyli druga połowa kadencji obecnego parlamentu powinna być okresem niewielkiego wzrostu gospodarczego i stabilizacji. Tego na pewno nie mogą powiedzieć inne państwa. Wiele z nich wpadnie w głęboki kryzys gospodarczy i polityczny. Oby to wszystko nie skończyło się większą międzynarodową awanturą, która według mnie wisi na włosku...
Kazimierz Staszewski w rozmowie z Robertem Mazurkiem o imperatywie moralnym, który nie pozwolił mu milczeć, gdy zobaczył uprzywilejowanego Jarosława Kaczyńskiego odwiedzającego na cmentarzu groby tych, którzy zginęli w Smoleńsku, oraz swojej Mamy: „Mnie osobiście bardzo zbulwersowało… Była to rzecz, która mnie ogromnie poruszyła… Musiałem o tym napisać piosenkę”. Jak wiadomo, sama śmierć polskiej delegacji w Smoleńsku ani też kwestia tego, kto był jej winny, nie wywołały u Kazimierza Staszewskiego żadnych imperatywów moralnych ani nie pobudziły jego mocy twórczych. Wielokrotnie gładziutko deklarował, że nie chce się opowiadać po żadnej ze stron sporu. Taki to z niego bezkompromisowy nonkonformista, buntownik, który nigdy nie kalkuluje, co mu się opłaca, a co nie. Znam schematy zachowań...
Przekonaliśmy się właśnie dobitnie, iż w sytuacji kryzysowej współpraca rządu, większości z prezydentem ma znaczenie fundamentalne. Tempo proponowania i wcielania w życie propozycji oraz rozwiązań mogło być bardzo szybkie, bo działaliśmy razem, zgodnie. Proszę zobaczyć, jak procedowanie blokował Senat. Wyobraźmy sobie, że do tego doszedłby jeszcze działający w ten sam niekonstruktywny sposób prezydent. Co by było? Paraliż. Paraliż, który dla obywateli zaowocowałby brakiem pomocy lub pomocą ograniczoną. Prezydent współpracujący z rządem to warunek nieodzowny, by działać skutecznie, konkretnie i szybko – mówi premier Mateusz Morawiecki. Rozmawiają Tomasz Sakiewicz i Michał Rachoń Panie Premierze, gdy zaczynała się pandemia wywołana przez nowego koronawirusa, przewidywania dla Polski były...
Przekonaliśmy się właśnie dobitnie, iż w sytuacji kryzysowej współpraca rządu, większości z prezydentem ma znaczenie fundamentalne. Tempo proponowania i wcielania w życie propozycji oraz rozwiązań mogło być bardzo szybkie, bo działaliśmy razem, zgodnie. Proszę zobaczyć, jak procedowanie blokował Senat. Wyobraźmy sobie, że do tego doszedłby jeszcze działający w ten sam niekonstruktywny sposób prezydent. Co by było? Paraliż. Paraliż, który dla obywateli zaowocowałby brakiem pomocy lub pomocą ograniczoną. Prezydent współpracujący z rządem to warunek nieodzowny, by działać skutecznie, konkretnie i szybko – mówi premier Mateusz Morawiecki. Rozmawiają Tomasz Sakiewicz i Michał Rachoń Panie Premierze, gdy zaczynała się pandemia wywołana przez nowego koronawirusa, przewidywania dla Polski były...
Koronawirus to wymysł rządzących światem, mający na celu odebranie nam wolności. W rzeczywistości to wirus taki jak grypa. Ale rząd ukrywa skalę epidemii, bo robi za mało testów. Państwo nie poradziło sobie z groźnym wirusem, narażając źle wyposażonych pracowników służby zdrowia i dlatego musimy zbierać dla nich pieniądze w rytmie rapu i wyśmiewać PiS. Ale sprowadzanie tego wyposażenia dużym samolotem było obrzydliwe. Minister Szumowski najpierw nie kazał, a potem kazał nosić maseczki, bo chciał na tym zarobić. Maseczki i inne zakazy nic nie dawały. Ale za to wybory byłyby zbrodnią, bo łamałyby te zakazy. Natomiast uniemożliwienie w tym czasie tłumnych zgromadzeń „przedsiębiorców”, Jachiry, Brauna i transwestytów to dyktatura. Logiczne? Dla niemałej części Polaków tak. Fakt, że Polska...
Dzięki filmowi Sylwestra Latkowskiego na nowo odżyła sprawa skandalu pedofilskiego związanego z sopockim klubem Zatoka Sztuki. Wymienieni przez reżysera celebryci, którzy pracowali lub bywali w tym lokalu bądź bronili go po wybuchu afery, odcinają się teraz od niego albo zapowiadają kroki prawne wobec Latkowskiego. Tymczasem Marcin T., właściciel Zatoki Sztuki i znajomy wielu celebrytów – oskarżony o pięć przestępstw seksualnych, w tym wykorzystanie 14-latki – nie został nawet aresztowany.   „Na polecenie Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, w Departamencie Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej wyznaczono trzech prokuratorów, którzy pod kierownictwem Dyrektora tego Departamentu dokonają analizy i oceny okoliczności wynikających z filmu Sylwestra Latkowskiego »Nic...
Program III Polskiego Radia od początku powstania był „nadzwyczajną kastą”. Większość zatrudnionych w nim dziennikarzy uważała, że wolno im więcej niż innym, a to, co się stało kilka dni temu, jest właśnie pokłosiem takiego podejścia. Teraz ten program może się całkowicie zmienić. – To jest taki moment, w którym jedna Trójka się skończyła i stoi w porcie. Nowa Trójka może skorzystać z tego, co się stało – powinna otworzyć drzwi i stać się czymś zupełnie nowym, innym – mówi Krzysztof Skowroński, były dyrektor Programu III Polskiego Radia. Awantura, której byliśmy świadkami w związku z „Listą Przebojów Trójki”, prędzej czy później i tak by się wydarzyła, bez względu na powód i okoliczności – uważają moi rozmówcy. Trójkowy klan poczuł się zagrożony, gdy ich programy zaczęły tracić...
Stowarzyszenie Partnerstwo Przedsiębiorców, którego istnienie ma być dowodem, że organizatorzy antyrządowych manifestacji są reprezentatywni dla środowiska przedsiębiorców, zostało zarejestrowane… 7 maja 2020 roku, czyli dzień przed pierwszą demonstracją, podczas której doszło do starć z policją – ustaliła „Gazeta Polska”. Zamiast przedsiębiorców na manifestacjach widzimy głównie działaczy PO, aktywistów LGBT oraz Konfederacji, a także zbieraninę zwolenników rozmaitych teorii spiskowych. Do awantur przyczynił się zaś stołeczny ratusz, który formalnie nie wydał decyzji o oczywistym w czasie epidemii zakazie zgromadzeń. A gdy doszło  do zatrzymań, okazało się, że 70 proc. „przedsiębiorców” nie prowadziło nigdy działalności gospodarczej. Organizatorzy protestów prawdopodobnie od...
Przez ponad dwa miesiące byłem wrogiem publicznym numer jeden, od lewa do prawa, a prawdę mówiąc, od prawa zdecydowanie bardziej. Tak się dzieje zawsze, gdy w bieżącym klimacie ktoś usiłuje wyprzedzić fakty i opowiedzieć o przyszłości. Konsekwentnie uprzedzałem, że wejść w atmosferę grozy, i to takiej na poziomie Armagedonu, będzie łatwo, ale wyjść znacznie trudnej.  I tak się rzeczywiście dzieje, PiS jako partia władzy błyskawicznie zbiło polityczny kapitał, co jest rzeczą normalną w podobnych warunkach. Rzecz w tym, że wszystko co dobre dla rządzących już się wydarzyło i do wyborów prezydenckich nie da się doholować politycznych zysków. Zmieniają się nastroje umęczonych ludzi i trudno teraz budować pozytywne emocje, skoro jeszcze parę tygodni temu zewsząd straszyły włoskie...
Zacznę od mało wysublimowanego kawału. Trzech duchownych wielkich religii przechwala się, kto doświadczył większego cudu.  Mułła: Idziemy kiedyś przez pustynię, nagle rozpętała się burza piaskowa. Już miało nas zasypać, kiedy zawołałem do Allaha i stał się cud – wszędzie burza, a dookoła nas spokój, tak doszliśmy do domu. Ksiądz katolicki: To nic, kiedyś udając się na misję, płynąłem po morzu, rozpętał się straszliwy sztorm. Już myśleliśmy, że zginiemy, kiedy zawołałem: Boże, czy pozwolisz, żebym tu zginął i nie nawrócił zagubionych owieczek na Twoją drogę? I oto stał się cud – wszędzie był sztorm, a dookoła w promieniu 100 metrów piękna pogoda. Tak dotarliśmy do celu. Na koniec przemówił rabin: To też nic, idę sobie przez miasto w szabas. Nagle widzę – walizka. Ciekaw jestem, co...
Jednym z najbardziej zaufanych ludzi Rafała Trzaskowskiego jest Włodzimierz Karpiński, były minister skarbu, odpowiedzialny za sprzedaż nieżyjącemu już miliarderowi Janowi Kulczykowi przedsiębiorstwa Ciech. Transakcję od kilku lat badają prokuratura i CBA.   To jedna z najważniejszych spółek podległych warszawskiemu ratuszowi. Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania (MPO) zajmuje się odbiorem i zagospodarowaniem odpadów. To bardzo intratny biznes. Tym bardziej że w 2020 roku ceny za odbiór odpadów wzrosły o ponad 100 proc. Obecnie warszawski rynek jest szacowany na ponad 1,7 mld zł. Jednak większość tej kwoty trafi do prywatnych przedsiębiorstw, które przejęły od MPO odbiór odpadów w niektórych dzielnicach Warszawy. To poważnie pogłębia i tak już trudną sytuację finansową...
Minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński zakazał dalszej działalności Muzeum Czynu Niepodległościowego na krakowskich Oleandrach. Mimo że decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności, „opiekun” placówki – Krystian Waksmundzki – nie chce się podporządkować, twierdząc, że żadnego pisma w tej sprawie nie otrzymał. To nie pierwsza afera związana z komendantem Waksmundzkim (tak każe się on tytułować).  Od 1989 roku jest komendantem Związku Legionistów Polskich, który ma siedzibę tam, gdzie muzeum, czyli w Domu im. Józefa Piłsudskiego, zwanym też Domem Legionisty. Stąd w 1914 roku wyruszyła pierwsza kompania kadrowa, „jako czołowa kolumna Wojska Polskiego idącego walczyć o oswobodzenie Ojczyzny” – o czym przypomina pamiątkowa tablica. Ale historyczne miejsce można...
Dyskusja wokół filmu Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało” jest ciekawsza niż sam film. Sam nie wiem, czy to dobrze czy źle. Źle, bo wskazuje na to, że w filmie pokazującym kulisy pedofilskiego układu w Sopocie poza kilkoma oczywistymi sugestiami „czegoś” jednak zabrakło.  Zamiast insynuacji i gry zdjęciami ludzi ze świecznika nie było wyłożenia kawy na ławę – nazwisk, dowodów, wskazania winnych dramatycznej sytuacji, o której, jak przekonuje reżyser, „wszyscy wiedzieli”. Przynajmniej ci wszyscy, którzy kręcili się wokół klubu „Zatoka Sztuki” w Sopocie, gdzie stręczono nastoletnie dziewczynki bogatym zwyrolom. Dlatego to, co rozpętało się po samym filmie, zasługuje na osobny komentarz. Bo choć sam Latkowski sprawia wrażenie człowieka nieco chaotycznego, który ma problem nie...
Decyzja o wystawieniu Rafała Trzaskowskiego jako kandydata w wyborach prezydenckich jest dobrą okazją, by przyjrzeć się dotychczasowym dokonaniom prezydenta stolicy. Na przykładzie Warszawy można wyobrazić sobie bowiem, jak wyglądałaby Polska po przejęciu władzy przez dzisiejszą opozycję. Na początku warto cofnąć się w czasie do okresu przed tym, zanim Trzaskowski wygrał z Patrykiem Jakim. W Warszawie nietrudno spotkać się z opinią, że dzisiejszemu prezydentowi miasta „pierwszy front” polityki nigdy się nie marzył. To typ bon vivanta, bywalec knajp i wernisaży. Jeszcze jako europoseł, a później minister cyfryzacji za rządów PO-PSL widywany był w modnych warszawskich lokalach w towarzystwie celebrytów i aktorów – m.in. Michała Żebrowskiego czy Łukasza Bromskiego. Nic w tym złego, jednak...
Francja od początku kadencji „Microna” domagała się pieniędzy od Unii. Dopóki płacić mieli Niemcy, pomysły Paryża były odrzucane. Dziś doszły żądania państw południa zagrożonych klęską gospodarczą, która jest realna w konsekwencji epidemii koronawirusa. Jeśli nie otrzymają wsparcia od Niemiec, mogą wystąpić z Unii, czego dobrym przykładem są Włochy. „Micron” i „Makrela” wymyślili więc według jednych informacji zaciągnięcie pożyczek, według innych wypuszczenie obligacji unijnych na sumę 500 mld euro, co w istocie jest tym samym. Obligacje zostaną wykupione po 2027 roku przez komisję Europejską z budżetu unijnego, czyli przez podwyższone składki wszystkich członków. W skrócie, my będziemy płacili, by Niemcy mogły dotacjami przekupywać posłusznych i szantażować niepokornych. Kto otrzyma...
Kojarzą Państwo horror „Laleczka Chucky”? Jest to niezbyt wysokich lotów film opowiadający o dziecięcej zabawce, która spokojnie leżała sobie na półce w sklepie, aż pewnego dnia wszedł w nią duch mordercy. A wtedy się zaczęła jatka. Jak sami Państwo widzą, typowy, chociaż niepozbawiony specyficznego uroku film klasy „B”. Co robić, gdy okazuje się, że tego typu gnioty idealnie opisują polską scenę polityczną, a zwłaszcza zawieruchę, która rozpętała się po stronie totalnej opozycji w kontekście kolejnych kandydatów na urząd prezydenta?  Najpierw ożyła laleczka Hołownia. Nie ukrywajmy – ten kandydat nie miał innego zadania, niż zmobilizować tych, którzy byli zbyt rozczarowani Platformą, a następnie przekazać ich głosy, w ewentualnej drugiej turze, Kidawie. Pacynka stworzona w...
Sympatyczna, gadająca od rzeczy ciocia została zastąpiona pitbullem. Takie można odnieść wrażenie, słuchając zachwyconych polityków Platformy, zachwalających swojego nowego kandydata, Rafała Trzaskowskiego. Faktycznie, można odnieść wrażenie, że kampania PO nabrała znowu wiatru w żagle. Tylko pytanie, czym jest ten powiew. Okazuje się – czego zresztą po Platformie Obywatelskiej można było się spodziewać – że jest on po prostu czystym hejtem. Trzaskowski rzeczywiście „ruszył z buta” i zaczął przekraczać kolejne granice, robiąc rzeczy, za które w każdym państwie zachodnim dawno musiałby zniknąć z polityki. Idealnym przykładem jest grożenie zwolnieniem z pracy dziennikarzom, którzy ośmielili się zadać mu niewygodne pytania. Oczywiście te pokrzykiwania, pasujące idealnie do realiów...
Słysząc: pedofilia, pedofile – odruchowo wzdrygamy się z obrzydzenia. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z faktu, że dziś to jeden z najbardziej newralgicznych – ciemnych – tematów na świecie. Wokół niego wije się wiele politycznych, biznesowych, towarzyskich wirów. Mało kto też wie o tym, że od dekady trwa akcja oswajania społeczeństw z tym zboczeniem.  W strategii oswajania stosuje się metodę zwaną „oknem Overtona”, która ma nas przynajmniej emocjonalnie i poznawczo znieczulić na ten obrzydliwy problem. W Polsce od czasu do czasu odzywają się echa wielkich pedofilskich afer. Dochodzi do zaskakujących aresztowań i zarzutów wobec osób zaliczanych do kręgu celebrytów. Jednocześnie i w naszym kraju nie brakuje znanych osób, które starają się, aby zboczenie pedofilii zyskało bardziej...
Utwór Kazika „Twój ból jest lepszy niż mój” jest utrzymany w męczącej stylistyce ulicznej ballady. Odnosi się w oczywisty sposób do wizyty Jarosława Kaczyńskiego na cmentarzu, jaka miała miejsce w 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Problem leży jednak gdzie indziej.  Kazik występując z pozycji zwykłego obywatela, który przez reżim sanitarny nie mógł odwiedzić grobu bliskich, w swoim publicystyczno-populistycznym stylu przedstawił tamtą sytuację jako przykład arogancji władzy. Bomba wybuchła jednak dopiero wówczas, gdy utwór znalazł się na pierwszym miejscu listy radiowej Trójki, by zniknąć później wraz z całym notowaniem nr 1998. Co naprawdę wydarzyło się w Trójce 15 maja? Trudno połapać się w świadectwach autorów listy i oświadczeniach dyrekcji radia. W trakcie wydania...
Jakiś światek ma decydować, co puszczać, a czego nie w radiu? O tym powinni decydować fani, słuchacze, a nie grupka ludzi – oburza się rockandrollowiec i kompozytor Andrzej Nowak, lider i założyciel zespołów Złe Psy i TSA. Rozmawia Grzegorz Wszołek Trwa skandal wokół „Listy Przebojów Trójki” i piosenki Kazika. Odchodzą kolejne gwiazdy radia, nadal trwa spór o to, czy „Twój ból jest lepszy niż mój” wygrał notowanie, czy też został wywindowany celowo na szczyt. Czy spotkał się Pan w swojej karierze z podobnymi praktykami? Szczerze mówiąc, nie chciałbym zabierać na ten temat głosu… Nie wiem niczego na 100 proc. w sprawie takich przekrętów. A jeśli nie mam pewności w jakiejś sprawie, to wolę się powstrzymać od wygłaszania stanowczych opinii. Dobrze, ale sprawa list przebojów wykracza...
Lewicowo-liberalna inteligencja niemal do perfekcji opanowała taktykę szlachetnego demokraty krzywdzonego przez despotyczny reżim. Po co jej to ułatwiać?   Jeszcze kilka tygodni temu ludzie związani z opozycją straszyli polityków i elektorat rządzącej partii rozwiązaniami siłowymi. Grożono wieszaniem i fizycznym unicestwieniem. Swoje dołożył w paskudnym stylu również Radosław Sikorski, pisząc na Twitterze do Krystyny Pawłowicz: „Zamknij się, wariatko”. To wszystko przestaje już dziwić – stało się obyczajem elit III RP. Brutalizacja języka liberalnego mainstreamu i jego opiniotwórczych kręgów jest czymś dobrze widzianym przez elektorat anty-PiS-u.   Wyższa kultura i niski hejt Czasem można odnieść wrażenie, że im gorętsze w tych środowiskach deklaracje uczestnictwa w...
Restart kampanii PO okazał się udany – trzeba to przyznać, by także docenić przeciwnika. Rafał Trzaskowski powtarza, że Andrzej Duda przegra wybory – to bardzo dobry przekaz dla kampanii obecnego prezydenta. Polacy powinni usłyszeć, że recydywa pseudoliberalnych rządów postkomuny jest możliwa. Andrzejowi Dudzie potrzebna jest teraz mobilizacja wszystkich tych, którzy tego powrotu nie chcą. Oraz uświadomienie rzeczywistego zagrożenia tym, którzy zapomnieli już, czym były rządy formacji pana Trzaskowskiego. Zimny prysznic w postaci spadających sondaży i nieustającego, brutalnego ataku większości mediów przyda się także dlatego, że sporo osób po prawej stronie uwierzyło w ostateczną przegraną postkomuny oraz w to, że już można zająć się sobą, wewnętrznymi sporami i ambicjami. Nic bardziej...
Kościół w Polsce (ale i szerzej Polska) potrzebuje głębokiej przemiany mentalności społecznej w kwestii walki z pedofilią i molestowaniem seksualnym. Dwa filmy na temat pedofilii, które pojawiły się ostatnio w Polsce, i reakcje na nie pokazują niestety, że bardzo wielu Polaków traktuje tę sprawę jako pałkę na przeciwników ideowych albo element walki politycznej.  Wielu także kompletnie nie rozumie mechanizmu molestowania, krzywdy, jaka spotyka dzieci molestowane przez osoby dorosłe, w tym przez księży, i ma tendencję do zrzucania winy na nieletnich. Bez zmiany tej postawy, ale także bez głębokiej empatii, bez uświadomienia sobie, że z perspektywy wiary Jezus ma dla nas twarz ofiar, nic lub niewiele się zmieni. Empatia dla ofiar jest zaś prostsza, gdy człowiek uświadomi sobie pewne...
„Wierzę i mam nadzieję, że to wyróżnienie nie jest tylko pustym gestem, ale że jest zapowiedzią końca dotychczasowej bezkarności środowisk aborcyjnych oraz zapowiedzią zmian prawa, które deprawuje myślenie społeczeństwa, pozwalając w niektórych sytuacjach na zabijanie nienarodzonych dzieci” – to podziękowanie Zuzanny Wiewiórki – działaczki fundacji Pro – Prawo do Życia, podczas ceremonii wręczenia medalu za zasługi dla polskiego wymiaru sprawiedliwości.  Odznaczenie ministra przychodzi dokładnie w chwili, gdy wolontariuszka stała się obiektem zmasowanej akcji werbalnej agresji. Od „Wysokich Obcasów” przez Kobieta.pl do profili feministek kolportowane są ordynarne kłamstwa pomawiające działaczkę pro-life o przyczynienie się do śmierci „jakiejś dziewczyny”, a w mediach...
Od prawie dwóch lat zgorzelecki ośrodek radioterapii jest nieczynny, a dolnośląski NFZ odmawia zawarcia kontraktu, który umożliwiłby leczenie pacjentów. Tak jak ujawniona przez sytuacje stworzone przez panującą w Polsce epidemię koronawirusa niewydolność szeregu instytucji tworzących system opieki zdrowotnej w Polsce daje asumpt do przeanalizowania przyczyn tej niewydolności i zaprojektowania takich zmian, które poprawią ich funkcjonowanie, tak czasem szczegółowe zapoznanie się wydawałoby się z lokalnymi tylko i z pozoru mniejszego kalibru sprawami – również może być niezmiernie pouczające i z całą ostrością ujawniać znacznie szersze problemy strukturalne i funkcjonalne systemu opieki zdrowotnej.  Ośrodek jest, ale... nieczynny Przed kilkoma dniami miałem okazję zapoznać się...
Gdy kolejne państwa zaczynają odmrażać kolejne sektory gospodarki, a gdzieniegdzie powoli znoszone są ograniczenia dotyczące podróżowania, w naturalny sposób pojawiają się pytania, czy świat nie wystawia się na niebezpieczeństwo drugiej, potencjalnie bardziej zabójczej fali pandemii koronawirusa.   Obawy przed niebezpieczną drugą falą pandemii koronawirusa wynikają przede wszystkim z historycznych doświadczeń. W 1918 roku, podczas pandemii grypy hiszpanki, zdecydowana większość przypadków śmiertelnych związanych z chorobą, szacowanych globalnie na 50 do 100 milionów istnień ludzkich, miała miejsce podczas drugiej, jesiennej fali pandemii. Jak wynika z dokumentów historycznych, pierwsza, wiosenna fala nie różniła się w znacznym stopniu od normalnej grypy sezonowej. Choroba...
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej   Znaczne odmrożenie Italii Od 18 maja we Włoszech wznowiło działalność ponad 800 tys. lokali gastronomicznych i usługowych oraz sklepów – zasadniczo wszystkie bary, restauracje, sklepy, salony fryzjerskie i muzea mogły być już otwarte. Jednak odmrażanie kolejnych branż miało różny zasięg w poszczególnych regionach. Na przykład we Florencji większość restauracji i hoteli w historycznym centrum pozostało zamkniętych, bo ich właściciele uznali, że inwestycje w zapewnienie środków ochrony przekroczą wpływy, na jakie mogą liczyć przy braku ruchu turystycznego. Ale każdy mieszkaniec Włoch mógł już wychodzić z domu bez żadnych ograniczeń, powróciły msze św. z udziałem wiernych i spotkania towarzyskie.   Koniec stanu...
Jest problem z Nord Stream 2. Może Rosjanie go dokończą, ale nie będą mogli go wykorzystać w pełni. Do tego Polska szybko zmniejsza zależność od rosyjskiego gazu, a ogłoszenie początku budowy gazociągu Baltic Pipe to ostatni gwóźdź do trumny rosyjskiej dominacji gazowej. I to nie tylko w Polsce.   Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo w wydanym 22 maja komunikacie poinformowało, że w 2019 roku udział gazu skroplonego w imporcie PGNiG wyniósł 23 proc. Aż 23 proc., bo jeszcze w 2016 roku było to tylko 8,4 proc. Jednocześnie udział surowca sprowadzanego z Rosji przez PGNiG spadł z 89 proc. w 2016 roku do 60 proc. w 2019 roku. Trudno o lepsze podsumowanie strategii dywersyfikacji dostaw gazu, konsekwentnie realizowaną przez rządy PiS, pod czujnym okiem Piotra Naimskiego. Polska...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.  Meandry sprawiedliwości Pewien mieszkaniec przywróconego na łono ojczyzny Krymu zgłosił fakt popełnienia ciężkiego przestępstwa. Do tego doniósł, że... sam je popełnił. Policja ustaliła jednak, że przestępstwo obywatelowi się zwidziało, gdyż był on w driebiezgi pijany. To jednak żadnym przestępstwem nie jest, więc autor autodonosu stawił czynny opór funkcjonariuszom, chcącym zabrać go na dołek. Teraz odpowie za niepodporządkowanie się władzy i za świadomie fałszywe doniesienie. I dobrze – donosicieli tak czy owak należy tępić. Made in Kaługa W ramach redukcji zatrudnienia zakłady Volkswagena w...
Po tym, jak władze w Canberze wezwały do przeprowadzenia międzynarodowego śledztwa w sprawie źródeł pandemii koronawirusa, Pekin postanowił uczynić z Australii przykład tego, jak będzie traktował nieposłusznych partnerów. Od wyniku tego starcia może zależeć pozycja Chin w układzie sił po pandemii.   Zaczęło się od wypowiedzi australijskiego premiera Scotta Morrisona, który już w kwietniu wzywał do przeprowadzenia niezależnego, międzynarodowego śledztwa dotyczącego pochodzenia i źródeł pandemii koronawirusa. Już wtedy chiński ambasador w Australii Cheng Jingye powiedział, że apele Canberry mogą doprowadzić do bojkotu australijskich towarów, takich jak wino czy wołowina, przez chińskich konsumentów, ale również do bojkotu Australii przez chińskich studentów i turystów. Wniosek o...
Tym wszystkim, którzy chcą pluć na innych, dobrze radzę: najpierw zbadajcie kierunek wiatru, bo inaczej możecie opluć sami siebie… Ekspert od spraw europejskich (a może i od spraw wszelakich), szef think tanku ESI Gerald Knaus, w trzeciej dekadzie kwietnia w niemieckim tygodniku „Der Spiegel” pogroził groźnie palcem, komu trzeba, podkreślając, że pieniądze z unijnego Funduszu Odbudowy, który ma powstać, aby przeciwdziałać gospodarczym skutkom pandemii, mają być przyznawane tylko tym krajom, które przestrzegają Traktatów Europejskich i… respektują orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE. Cóż, nie minęło 10 dni i nagle, jakby to powiedział tamada, czyli osoba odpowiedzialna za toasty na gruzińskich biesiadach: „Jan Sebastian Bach”: Trybunał Konstytucyjny RFN w Karlsruhe nie uznał wyroku...
Coraz więcej czynników ma wpływ na bezpieczeństwo narodowe. Nie tylko kwestie militarne, ale również te dotyczące polityki zagranicznej, gospodarki, finansów, cyberprzestrzeni czy – jak pokazały ostatnie dwa miesiące – związane z wybuchem epidemii mogą odcisnąć swoje piętno na bezpieczeństwie. Precyzyjne określenie zagrożeń i sposobów na ich zażegnanie to jedyna droga, by sprostać wyzwaniom. Drogowskazem dla tych działań jest podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę Strategia Bezpieczeństwa Narodowego. W tym numerze „GP” przedstawiamy pierwszy z czterech filarów, zawartych w jednym z kluczowych dokumentów ostatnich lat – bezpieczeństwo państwa i obywateli.   12 maja w Pałacu Prezydenckim Andrzej Duda zatwierdził nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego (SBN RP). Prace nad...
Dużym osiągnięciem polskiego przemysłu, nie tylko KGHM, jest to, że w obecnych trudnych czasach pracujemy, nie musieliśmy i nie musimy zamykać naszej firmy. Walczymy o to, by wciąż pracować. Spadły jednak ceny, niektóre rynki się pozamykały. Spadła konsumpcja, ponieważ część sklepów jest wciąż zamknięta, a część dopiero zaczyna działalność po długiej przerwie. Żyjemy w warunkach zupełnie innych niż jeszcze trzy miesiące temu. Zwracamy uwagę na to, co może okazać się dla nas w obecnych warunkach szansą biznesową, jak na przykład produkcja tzw. miedzi biobójczej – mówi prezes Marcin Chludziński. Z prezesem KGHM „Polska Miedź S.A.”, rozmawia Tomasz Sakiewicz Jak w tej chwili kryzys gospodarczy wpływa na kondycję KGHM? Czy firma odnotowuje spadek obrotów? Czy są jakieś zagrożenia z tym...
Najważniejsze spółki ze znaczącymi udziałami Skarbu Państwa nadzorowane przez Ministerstwo Aktywów Państwowych mogą pochwalić się dobrymi wynikami finansowymi w I kwartale br. I to mimo że w marcu rozpoczęła się pandemia COVID-19. Potwierdza to opinia zespołu analiz makroekonomicznych PKO BP. „Drastyczny spadek aktywności obserwowany w drugiej połowie marca nie wyzerował ożywienia gospodarczego z dwóch pierwszych miesięcy roku. Dzięki dobremu punktowi startowemu wynik krajowej gospodarki jest wyraźnie lepszy niż w Niemczech” – napisano. To ważny sygnał świadczący o tym, że polskie firmy, w tym te nadzorowane przez Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP), są dobrze zarządzane. W przypadku Grupy Kapitałowej KGHM Polska Miedź przychody oraz EBITDA Grupy w I kwartale 2020 roku, licząc r/...
12 maja 1935 r. o godz. 20.45 w Belwederze zmarł Marszałek Józef Piłsudski – jeden z ojców niepodległej Polski.  Polska odrodziła się w 1918 r. po 123 latach zaborów i nieobecności na mapach Europy. Józef Piłsudski to działacz niepodległościowy, dowódca I Brygady Legionów, współtwórca II RP, pogromca Sowietów w roku 1920 r. W jego pogrzebie w Krakowie wzięło udział około 100 tys. osób, kondukt żałobny ciągnął się kilka kilometrów. Na Wzgórzu Wawelskim przemówienie wygłosił prezydent Ignacy Mościcki, który powiedział: „Cieniom królewskim przybył towarzysz wiecznego snu. Skroni jego nie okala korona, a dłoń nie dzierży berła. A królem był serc i władcą doli naszej”. Mszę pontyfikalną celebrował metropolita krakowski Adam Sapieha, później przy dźwiękach dzwonu Zygmunt generałowie...
W Polsce Dzień Matki ma tradycję sięgającą dwudziestolecia międzywojennego. Wówczas święto to było jeszcze ruchome. Dzisiaj obchodzimy je 26 maja. W innych krajach ta tradycja wygląda różnie, czasem data jest konkretna, a czasem ruchoma (i na przykład przypada w jakąś niedzielę). Często jednak Dzień Matki celebruje się w maju. Wszystko zaś ma swój początek w wieku XIX i jest związane z historią Stanów Zjednoczonych. Zapewne każdy słyszał słynny „Bojowy Hymn Republiki”, ze słowami refrenu „Glory, Glory Hallejuah!” – pieśń jest śpiewana na zakończenie konwencji partii republikańskiej w USA i generalnie należy do żelaznego zestawu prostych, patriotycznych pieśni jankeskich. Przy czym słowo „jankes” pasuje tu jak ulał, gdyż sięgamy właśnie historii wojny secesyjnej. Zapewne niektórzy z...
Ileż razy we wrześniu 1939 roku entuzjazm polskich żołnierzy budziły wieści o sukcesach naszych aliantów: a to mieli wkroczyć na teren III Rzeszy przełamując Linię Zygfryda, a to zrównali z ziemią Zagłębie Ruhry. Wszystko okazało się nieprawdą. Gdy Polacy krwawili, powstrzymując potężniejszego przeciwnika i wyczekając obiecanej odsieczy, na Zachodzie trwała „drôle de guerre”, „dziwna wojna”, albo – jak mówili Niemcy – „Sitzkrieg”, „wojna na siedząco” lub „Drollingen Krieg”, „zabawna wojna”. Anglicy nazwali „działania” alianckie tamtej jesieni, „phoney war” – udawaną wojną. Lecz za 8 miesięcy zarówno Francuzi, jak i Anglicy mieli się przekonać, jak wygląda wojna w wykonaniu Niemców.   Gdy w Polsce wciąż walczono, a niemal całe terytorium państwa było zajęte przez najeźdźców,...
„Tryptyk rzymski” jest bardzo wieloznaczny. Są tu pytania: gdzie jesteś, Boże. Ten poemat to również mozolne poszukiwanie Boga przez Jana Pawła II. W tekście pojawia się wizja Sądu Ostatecznego, bojaźń i drżenie Abrahama podczas próby zabójstwa syna Izaaka. Jest zło i dobro – opowiada kompozytor jazzowy Włodek Pawlik. Rozmawia Sylwia Kołodyńska 18 maja w Bazylice Św. Krzyża w Warszawie odbył się koncert „Tryptyk rzymski”. Tekst poematu Jana Pawła II recytował Artur Żmijewski, Pan tworzył improwizacje fortepianowe. Zresztą nie pierwszy raz... Tak. Wykonywałem to dzieło w tej samej formule z nieżyjącym już Krzysztofem Kolbergerem w dzień po pogrzebie Jana Pawła II w Rzymie. To było jedno z najważniejszych wydarzeń w moim życiu artystycznym. Od tego czasu minęło ponad 15 lat i przyszedł...
Na rzymskim uniwersytecie Angelicum – w 100. rocznicę urodzin Papieża Polaka – zainaugurowano Instytut Kultury św. Jana Pawła II. Celem inicjatorów niezwykle ważnego hołdu na cześć Karola Wojtyły będzie odniesienie jego nauk do otaczających nas problemów współczesnego świata. – Mamy przekonanie, że dzieło wybitnego papieża jest zbyt istotne, by zostawić je tylko historykom pontyfikatu – stwierdził w rozmowie z „Gazetą Polską” pomysłodawca projektu Dariusz Karłowicz. 18 maja 2020 roku, dokładnie w 100. rocznicę urodzin Karola Wojtyły, odbyła się uroczysta inauguracja instytutu na wpływowym rzymskim Wydziale Filozofii Papieskiego Uniwersytetu św. Tomasza z Akwinu Angelicum. Wydarzeniu towarzyszył wykład jednego z najwybitniejszych katolickich filozofów, Rémi’ego Brague. Podczas gali...
Domowe dźwięki [6/6 gwiazdek] Fiona Apple, FETCH THE BOLD CUTTERS, Epic Nie tylko słuchacze, ale także wydawcy przyzwyczaili się już chyba, że Fiona Apple nagrywa płyty, kiedy chce i jak chce. Na najnowszy krążek Amerykanki przyszło nam czekać aż 8 lat, ale było warto, bo po hucznym debiucie „Tidal” z 1996 roku (miała wówczas zaledwie 19 lat) to bez wątpienia najlepszy album w jej dyskografii. Przy okazji, możemy się też przekonać, że nawet w warunkach domowych da się nagrać znakomitą muzykę. Gdzieś w tle zaszczeka pies, a przy wtórze dźwięków gitar, fortepianu i… szczęku sprzętów kuchennych Fiona Apple czaruje nas swoim głosem i wciąga w nieprawdopodobne historie.   Mroczne zaułki [4/6 gwiazdek] Baxter Dury, THE NIGHT CHANCERS, Mystic Gdyby Serge Gainsbourg osiadł w Londynie...
Mnogość zainteresowań Roberta Harrisa zdumiewa, a łatwość, z jaką porusza się w dowolnej epoce – czy to antyk („Pompeje”, trylogia o Ciceronie), fin de siecle („Oficer i szpieg”), II wojna światowa („Enigma”, „Monachium”), współczesność („Autor widmo”, „Konklawe”) czy historia alternatywna („Vaterland”) – godna jest najwyższego podziwu. Tym razem autor prowadzi nas w świat późnego średniowiecza i od pierwszej sceny, gdy młody ksiądz konno udaje się do miasteczka, w którym w podejrzanych okolicznościach zginał jego poprzednik, uderza podobieństwo z „Imieniem Róży”.  Podobieństwo okaże się tym większe, gdy poznamy prawdę o świecie, w którym rozgrywa się akcja. Świat „Drugiego snu” bowiem to faktyczna powtórka z historii, rozgrywana 800 lat po tym, jak w roku 2025 zawaliła się nasza...
Zwykły nauczyciel chemii, któremu nie układa się w małżeństwie i cierpi na raka płuc, staje się gwiazdą narkobiznesu. Do produkcji metaamfetaminy dołącza niezbyt pilny uczeń. Tę niesforną dwójkę z wielu sytuacji ratuje ekstrawagancki mecenas Saul. „Breaking Bad” to nie tylko nietypowy kryminał z narkotykami w tle, ale jeden z najlepszych seriali wszech czasów. Walter White z pewnością należy do grona najciekawiej przedstawionych postaci w świecie produkcji serialowych. Prosty chemik pragnie zabezpieczyć finansowo rodzinę – jego syn choruje na porażenie mózgowe, a on sam zmaga się z nieuleczalnym nowotworem. Z czasem zmienia się w bezwzględnego, ale nadal szalenie zabawnego Heisenberga, zaś narkobiznes nie ma już podłoża tylko materialnego – dla Waltera to kwestia ambicji i bycia...
Wiem, że leśnicy usłyszeli już ten postulat ze strony aktywistów: dajcie nam 20 proc. lasów, a my damy wam spokój – mówi sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska. Z Małgorzatą Golińską rozmawia Jacek Liziniewicz Zacznijmy od sytuacji w Biebrzańskim Parku Narodowym. Spłonęło tam prawie 6 tys. ha. Co dzisiaj po kilku tygodniach możemy powiedzieć o stratach przyrodniczych? Nie ma na razie prostej odpowiedzi. Skalę strat będziemy znali dopiero w przyszłym roku. Zniszczeniu uległy siedliska chronionych gatunków, w tym siedliska wodniczki – najrzadszego gatunku ptaków z rodziny wróblowatych – czy też miejsca występowania cietrzewia. Na razie trudno powiedzieć, czy znajdą sobie one nową przestrzeń do zasiedlenia. Przyroda ma jednak swoją siłę i odradza się. Dzisiaj, kiedy Instytut Badawczy...
26 maja to data wyjątkowa. W dniu tym szczególnie obdarzamy pamięcią nasze mamy, które opiekowały się nami i nas wychowywały. Mimo że jako gatunek jesteśmy szczególni, to jednak wiele zachowań zwierząt jest zaskakująco zbieżnych, a czasami obserwacja ich może nas czegoś nauczyć. Lubię ten cytat z Jacka Londona. Ten awanturnik, który w książkach sporo miejsca poświęcał przyrodzie, w doskonały sposób opisał cel natury. W krótkim opowiadaniu „Prawo życia” towarzyszył w ostatnich chwilach staremu Indianinowi, który na własną prośbę umierał przy dogasającym ognisku. Musiał tak zrobić, gdyż jego niedołężność była obciążeniem dla plemienia. „Nie skarżył się. Takie jest życie i to było słuszne. Urodził się na ziemi, znał więc to prawo. Było prawem wszystkiego, co żyje. Natura nie zna litości...
Nie mogło być inaczej – w 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II zasypali mnie Państwo propozycjami haseł na ten temat, proponowali je m.in. stali Czytelnicy – Janina Firla, Waldemar Dubaniowski i Przemysław Stawarz. Przy tej okazji – adresatami kampanii ataków na dziedzictwo Jana Pawła II nie jesteśmy my, którzy pamiętamy Jego pontyfikat. My widzieliśmy na własne oczy i nikt nam do końca życia nie wmówi, że było inaczej. Ich adresatami są najmłodsi, którzy już pamiętać nie mogą. W naszych rękach to, by od pierwszych lat życia znali każdy symbol, każdy element kodu kulturowego dotyczący Jana Pawła II. By wiedzieli, co było na Franciszkańskiej, co w Wadowicach i znali piosenkę „Leć, muzyczko”. Od tego niech się zacznie, na głębię przyjdzie czas. Nagrodą główną jest tym razem album Agnieszki...

Pages