Kuszenie lwa. 1940: propozycje pokojowe i Dunkierka

Ileż razy we wrześniu 1939 roku entuzjazm polskich żołnierzy budziły wieści o sukcesach naszych aliantów: a to mieli wkroczyć na teren III Rzeszy przełamując Linię Zygfryda, a to zrównali z ziemią Zagłębie Ruhry. Wszystko okazało się nieprawdą. Gdy Polacy krwawili, powstrzymując potężniejszego przeciwnika i wyczekając obiecanej odsieczy, na Zachodzie trwała „drôle de guerre”, „dziwna wojna”, albo – jak mówili Niemcy – „Sitzkrieg”, „wojna na siedząco” lub „Drollingen Krieg”, „zabawna wojna”. Anglicy nazwali „działania” alianckie tamtej jesieni, „phoney war” – udawaną wojną. Lecz za 8 miesięcy zarówno Francuzi, jak i Anglicy mieli się przekonać, jak wygląda wojna w wykonaniu Niemców.  

Gdy w Polsce wciąż walczono, a niemal całe terytorium państwa było zajęte przez najeźdźców, przebywający we Francji gen. Sikorski został naczelnym wodzem i premierem. Powstanie emigracyjnego rządu polskiego było dobitnym komunikatem, że Polska wprawdzie przegrała bitwę, lecz nie wojnę, że z rozbiorem się nie pogodziła i z walki o wolność nie zrezygnowała. Rząd bez państwa samym swoim istnieniem przeszkadzał pacyfistom zachodnim – głównie francuskim – próbującym doprowadzić do zakończenia wojny kosztem naszego kraju. Takie rozwiązanie sugerował Hitler w przemówieniu z 6 października. Anglicy do wojny przystępowali niechętnie, ale honor nie pozwalał im ulec, szykowali się więc do walki. Francuzi chętnie by się wycofali, lecz już od dawna uzależnili się od decyzji dyplomacji brytyjskiej. Nie rozumieli, o co toczy się ta wojna: najpopularniejszym wówczas francuskim powiedzeniem było: „Czy warto umierać za Gdańsk?”.
 
Dziwna wojna
Francuzi tkwili za betonowymi ścianami Linii Maginota, Niemcy zaś w umocnieniach Linii Zygfryda i wojna ograniczała się do patrolowania pasa „ziemi niczyjej”. We wrześniu ci pierwsi wysunęli wreszcie nosy z bunkrów i ruszyli do „ataku”. Kilka hektarów zajęte przez armię francuską podczas „ofensywy”...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: