Schyłek Trójkowej nadzwyczajnej kasty. Klany, zamknięte pokoje, ustawianie listy

Dodano: 26/05/2020 - Nr 22 z 27 maja 2020

KRAJ [Konflikty, cień PRL-u]

Program III Polskiego Radia od początku powstania był „nadzwyczajną kastą”. Większość zatrudnionych w nim dziennikarzy uważała, że wolno im więcej niż innym, a to, co się stało kilka dni temu, jest właśnie pokłosiem takiego podejścia. Teraz ten program może się całkowicie zmienić. – To jest taki moment, w którym jedna Trójka się skończyła i stoi w porcie. Nowa Trójka może skorzystać z tego, co się stało – powinna otworzyć drzwi i stać się czymś zupełnie nowym, innym – mówi Krzysztof Skowroński, były dyrektor Programu III Polskiego Radia. Awantura, której byliśmy świadkami w związku z „Listą Przebojów Trójki”, prędzej czy później i tak by się wydarzyła, bez względu na powód i okoliczności – uważają moi rozmówcy. Trójkowy klan poczuł się zagrożony, gdy ich programy zaczęły tracić słuchalność, co pokazywały branżowe badania. Zamiast to zmienić i poszukać nowych pomysłów, „klan” zaczął wymyślać kompletnie fantastyczne teorie, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze