Przedsiębiorcy potiomkinowscy i bezdomni biznesmeni. Jak stołeczny ratusz doprowadził do ulicznych burd

Dodano: 26/05/2020 - Nr 22 z 27 maja 2020
Fot. Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
Fot. Tomasz Hamrat / Gazeta Polska

Kraj [„Strajk przedsiębiorców”, zamieszki, Trzaskowski]

Stowarzyszenie Partnerstwo Przedsiębiorców, którego istnienie ma być dowodem, że organizatorzy antyrządowych manifestacji są reprezentatywni dla środowiska przedsiębiorców, zostało zarejestrowane… 7 maja 2020 roku, czyli dzień przed pierwszą demonstracją, podczas której doszło do starć z policją – ustaliła „Gazeta Polska”. Zamiast przedsiębiorców na manifestacjach widzimy głównie działaczy PO, aktywistów LGBT oraz Konfederacji, a także zbieraninę zwolenników rozmaitych teorii spiskowych. Do awantur przyczynił się zaś stołeczny ratusz, który formalnie nie wydał decyzji o oczywistym w czasie epidemii zakazie zgromadzeń. A gdy doszło  do zatrzymań, okazało się, że 70 proc. „przedsiębiorców” nie prowadziło nigdy działalności gospodarczej. Organizatorzy protestów prawdopodobnie od początku zdawali sobie sprawę, że największe organizacje pracodawców nie będą identyfikować się z kimś, kto dotąd nie był znany z obrony ich interesów. Z tego powodu niewielka grupa osób
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze