Dajmy Niemcom kasę na imperium

Dodano: 26/05/2020 - Nr 22 z 27 maja 2020

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Francja od początku kadencji „Microna” domagała się pieniędzy od Unii. Dopóki płacić mieli Niemcy, pomysły Paryża były odrzucane. Dziś doszły żądania państw południa zagrożonych klęską gospodarczą, która jest realna w konsekwencji epidemii koronawirusa. Jeśli nie otrzymają wsparcia od Niemiec, mogą wystąpić z Unii, czego dobrym przykładem są Włochy. „Micron” i „Makrela” wymyślili więc według jednych informacji zaciągnięcie pożyczek, według innych wypuszczenie obligacji unijnych na sumę 500 mld euro, co w istocie jest tym samym. Obligacje zostaną wykupione po 2027 roku przez komisję Europejską z budżetu unijnego, czyli przez podwyższone składki wszystkich członków. W skrócie, my będziemy płacili, by Niemcy mogły dotacjami przekupywać posłusznych i szantażować niepokornych. Kto otrzyma dotacje? Oczywiście ten, kto zadba o interesy gospodarcze Niemiec, promując zielony ład, i oczywiście pogrążająca się w stałym kryzysie Francja. Za posłuszeństwo Berlinowi będą dotacje. A
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze