Nr 7 z 13 lutego 2019

Tomasz Sakiewicz
Nigdy nie twierdziłem, że wśród ludzi, z którymi się nie zgadzam, nie ma osób ideowych. Reprezentują idee, jakich ja nie akceptuję. Tak samo wśród tych, z którymi jest mi dzisiaj po drodze, zdarzają się bezideowcy. Ważne cele realizujemy z osobami przychodzącymi z różnych stron i mającymi rozmaite motywacje. Można z nimi iść, oprzeć się na nich nie da. Zwykle świat po prostu nie jest czarno-biały. Ludzie ideowi mogą mieć swoje prywatne motywacje i nawet dobrze, kiedy łączą osobiste powodzenie z dobrem publicznym. Jednak w prywacie trzeba postawić jakieś granice. A one muszą być zarysowane mocno właśnie w obozie niepodległościowym. Przez ostatnie wieki nie dało się inaczej, bo zdrada i koniunkturalizm prowadziły kraj do zguby. Polskę uratowali i umożliwili jej odrodzenie ludzie, którzy...
Piotr Lisiewicz
Wiosna to nowoczesność, a nie postkomuna? No to fragment tekstu Iwony Szpali w „Gazecie Wyborczej” z 2013 r., poświęconego jednemu z liderów Wiosny: „Ulubiony bohater historyczny to Gierek. Chciał mu dedykować rok 2013 i rondo w Warszawie przy Dworcu Centralnym. Kim jest Krzysztof Gawkowski? Krzysztof Gawkowski to ten, który na czerwcowym kongresie lewicy zdjął marynarkę i czerwony krawat, podciągnął rękawy koszuli i zaintonował »Międzynarodówkę«. Występ był niezgodny ze scenariuszem, ale porwał część sali”. Czy pod adresem innych towarzyszy Gawkowski śpiewał również czwartą zwrotkę „Międzynarodówki”, archiwum „GW” milczy. A idzie ona tak: „Rządzący światem samowładnie/Królowie kopalń, fabryk, hut/Tym mocni są, że każdy kradnie/Bogactwa, które stwarza lud!”. Tak poza wszystkim, to...
Piotr Lisiewicz
„Dzisiaj widzę, że nie wszystko się skończyło, że jednak wiele jeszcze trwa i że to, czyja będzie Polska, to się dopiero musi rozstrzygnąć” – te słowa premiera Jana Olszewskiego z nocy z 4 na 5 czerwca 1992 roku zdefiniowały najważniejszy spór w III RP na ponad ćwierćwiecze. Należy je uznać za kontynuację „Ostatniego rozkazu dziennego dowódcy Armii Krajowej”, w którym „Niedźwiadek” pisał: „Nigdy nie zgodzimy się na inne życie, jak tylko w całkowicie suwerennym, niepodległym i sprawiedliwie urządzonym społecznie Państwie Polskim”. 4 czerwca Olszewski przerwał taniec polskiego chochoła i wyznaczył, czym jest realizacja testamentu AK w nowych czasach. Kazimierz Wierzyński w wierszu „Na rozwiązanie Armii Krajowej” tak pisał o rozkazie gen. Leopolda Okulickiego „Niedźwiadka”: Zwinąć...
Michał Rachoń
Premier Jan Olszewski uosabiał nasze ideały, na pewno moje ideały. Członek Szarych Szeregów i uczestnik Powstania Warszawskiego. Jeden z filarów opozycji demokratycznej, współzałożyciel KOR i Solidarności. Sprawiedliwy i odważny polityk. Premier niezłomny. Wzór patriotyzmu, wzór oddania ojczyźnie – z premierem Mateuszem Morawieckim rozmawia Michał Rachoń. Nie żyje premier Jan Olszewski. Jak Polska powinna upamiętnić tę wybitną postać polskiego życia publicznego? Jan Olszewski był niezwykłym człowiekiem, pełnym poświęcenia dla Polski i ludzi, a jednocześnie z niezwykłą aktywnością działał na rzecz niepodległości, sprawiedliwości, demokracji. Zawdzięczamy mu bardzo wiele, dlatego on bez wątpienia zasługuje nie tylko na tradycyjne upamiętnienia w postaci monumentów czy nazw ulic....
Antoni Macierewicz
„Nie mam w obowiązku poddać się” – to ostatnie zdanie wypowiedziane przez Jana Olszewskiego przed śmiercią dobrze charakteryzuje całą jego postawę życiową. Bo choć był człowiekiem łagodnym, spokojnym i ponad miarę cierpliwym, w kwestiach zasadniczych, w sprawie wartości i polskiego interesu narodowego był nieustępliwy. Dzięki tym cechom wyniesionym z domu rodzinnego i z tradycji II Rzeczypospolitej stał się twórcą i przywódcą polskiego ruchu niepodległościowego po 1956 roku, a z chwilą objęcia funkcji premiera pierwszego rządu RP pochodzącego z wolnych wyborów rozpoczął realizację programu społecznego, gospodarczego i politycznego do dziś stanowiącego fundament budowy niepodległego państwa polskiego. W największym skrócie program ten polegał w 1992 roku na dążeniu do przywrócenia...
W grze jest pewien obraz Polski, jaka ona ma być. Może inaczej – czyja ona ma być. Jest Polska, była Polska przez czterdzieści parę lat (...) własnością pewnej grupy. Własnością z dzierżawy, może nawet raczej przez kogoś nadanej. Po tym myśmy w imię racji, własnych racji politycznych, zgodzili się na pewien stan przejściowy. Na kompromis, na to, że ta Polska jeszcze przez jakiś czas będzie i nasza, i nie całkiem nasza. I zdawało się, że ten czas się skończył. (...) kiedy uzyskaliśmy władzę pochodzącą z prawdziwie demokratycznego wyboru. A dzisiaj widzę, że nie wszystko się skończyło, że jednak wiele jeszcze trwa i że to, czyja będzie Polska, to się dopiero musi rozstrzygnąć. Gdybym przemawiał dzisiaj rano, to przemówienie byłoby inne. Byłoby pewnie dłuższe, do innych odwołałoby się...
Dorota Kania
Fundacje, sklep i rozległe zagraniczne kontakty mają pomóc Robertowi Biedroniowi w osiągnięciu sukcesu jego partii Wiosna w tegorocznych wyborach. Dotarliśmy do dokumentów i faktów, o których Robert Biedroń nie chce mówić, a które pokazują sieć powiązań i niejasne finansowanie jego partii. – Kilkaset tysięcy złotych, które zebrałem dzięki sklepowi, gdzie można kupować koszulki, bluzy. To działa, to funkcjonuje i bardzo pomaga – mówił Robert Biedroń w TVN24 pytany o finansowanie partii. W innych wywiadach twierdził z kolei, że środki ze Sklepu Roberta idą na wsparcie Fundacji Instytut Myśli Demokratycznej, której jest fundatorem. Zapytaliśmy Jana Mroza, dyrektora komunikacji w partii Wiosna (wcześniej był w Fundacji Instytut Myśli Demokratycznej), skąd pochodzą finanse tego ugrupowania...
Piotr Nisztor
W 2015 roku Orlen zapłacił 25 mld zł podatków. A w 2018 roku było to o 10 mld zł więcej! To pokazuje, jak katastrofalnie zarządzane było państwo przez Platformę Obywatelską – mówi Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen. Rozmawia Piotr Nisztor Co było najtrudniejsze, gdy ponad rok temu obejmował Pan fotel prezesa największej spółki w Polsce – PKN Orlen? Kierowanie taką firmą jak Orlen to duża odpowiedzialność. Przede wszystkim chciałem szybko wdrożyć się w jej specyfikę, sprawdzić, jakie są możliwości zmian, aby zaproponować nowy kierunek rozwoju. Ale niemal od pierwszych godzin stałem się celem brutalnych ataków. Za wszelką cenę próbowano mnie zdyskredytować. Zapominano o moim doświadczeniu, sukcesach osiągniętych w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa czy Enerdze. Pokazywano...
Grzegorz Wierzchołowski
Część sędziów orzekających w sprawach dotyczących banków i kredytów jest rodzinnie powiązana z lobby bankowym – alarmują przedstawiciele środowisk „frankowiczów” oraz broniący ich prawnicy. – Jako prawnikowi jest mi wstyd, że takie mamy sądy – komentuje dr Jacek Czabański, adwokat, autor licznych publikacji na temat kredytów powiązanych z kursem waluty obcej. Pod koniec stycznia w pikiecie przed Sądem Okręgowym w Warszawie kilkadziesiąt osób protestowało przeciwko lekceważeniu przez polskie sądy prawa europejskiego w zakresie umów kredytowych. „Kiedy Sąd Najwyższy potrzebował pomocy Trybunału Sprawiedliwości w sprawie ustawy dotyczącej praworządności, bardzo szybko zastosował się do wszystkich wyroków TSUE. Natomiast jeśli chodzi o spory konsumentów z bankami, sędziowie tych dyrektyw...
Natury ludzkiej nie oszukasz, choćbyś nie wiem jak się starał. A przyznaję, że gdzieś z tyłu głowy zawsze majaczyła mi pewna myśl. Widać gołym okiem, że Jarosław Kaczyński jest politykiem unikatowym, bo całkowicie obojętnym na dobra materialne, ale… Gdyby tak potajemnie nagrać Kaczyńskiego, zgodnie z autorską regułą: „Uczciwi nie mają się czego bać”, to co by z tego wyszło? Ujawniłem kawałek swojej wrednej natury, ale taki już jestem, kłamać nie umiem. Na 95 proc. wyceniałem uczciwość Jarosława Kaczyńskiego, w końcu tylko człowiek szalony wierzy politykom w 100 proc. – i dotyczy to każdej kwestii przez polityka poruszonej. Chodziłbym z tą pięcioprocentową zgryzotą do końca świata i jeden dzień dłużej, gdyby nie dar z niebios, a właściwie tylko z Czerskiej. Z cyklu publikacji, jaki...
Jacek Liziniewicz
Jeszcze pięć lat temu temat ekologii na prawicy praktycznie nie istniał. Zamknęliśmy jako środowisko ten aspekt życia publicznego na marginesie, a od dyskusji zwalniał nas epitet „lewacki”. Tymczasem od 2015 r. widać, że na tym polu prawica również powinna działać i się wykazywać, bo po prostu jest to temat szalenie aktywizujący, zwłaszcza ludzi młodych. Wielką szansą, aby odebrać ten temat lewicy, była nowa Ustawa o ochronie zwierząt, zakładająca m.in. likwidację przemysłu futerkowego i zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrku. Proszę sobie wyobrazić, jaką możliwość reagowania np. na kryzys związany z materiałem TVN24 o nieprawidłowościach w rzeźniach dałoby przyjęcie takiej ustawy. Jestem pewien, że podjęcie tych samych działań, jakie wykonał teraz minister Jan Krzysztof Ardanowski,...
Wojciech Mucha
Zarzucanie nam, że chcemy wyprowadzić Polskę z UE, to wyłącznie demagogiczny chwyt. Jedynym politykiem, który o tym mówił, jest… Grzegorz Schetyna. To pokazuje, jak absurdalna jest dyskusja na ten temat. Z Adamem Bielanem, wicemarszałkiem senatu rozmawia Wojciech Mucha Czy czuje Pan „Wiosnę”? (Śmiech) Pogodowo nie czuję. A politycznie? Politycznie – to myślałem, że Robert Biedroń pójdzie w innym kierunku. To chyba jest Pan jednym z niewielu. Zapowiedzi i przecieki programowe wskazywały, że Biedroń może przedstawić ciekawe propozycje. Na przykład dotyczące deglomeracji, której osobiście jestem zwolennikiem. A on potraktował ten temat po łebkach. Bo miał inne priorytety. Tak. Słuchając go, miałem wrażenie, że to bardzo ostry zwrot obyczajowy w lewo, wojna z Kościołem,...
Wojciech Mucha
Skupiona wokół Platformy Obywatelskiej grupa polityków wie, że jedyne, co może im pozwolić na powrót do władzy, to przekonanie większości Polaków, że są „ostatnią nadzieją na zasypanie podziałów”. Na razie udało się im do tego przekonać jedynie swoich wyznawców. Walka jednak trwa. Nic dziwnego. Bój to może być ich ostatni. Kalkulacja jest prosta. Złośliwie nazywani „totalnymi” już dawno zdali sobie sprawę, że żadna merytoryczna dyskusja, spory programowe czy przedstawianie racjonalnej alternatywy dla rządów Prawa i Sprawiedliwości nie są w stanie przywrócić im władzy. Co więcej, raczkująca partia Roberta Biedronia jest dla Platformy Obywatelskiej tym, czym celnie wymierzony z zaskoczenia lewy sierpowy. Okazuje się bowiem, że po wchłonięciu Nowoczesnej, po próbie zagospodarowania...
Jerzy Targalski
To niemieckie wyrażenie oznacza radość z cudzego nieszczęścia. Właśnie odczułem Schadenfreude, gdy usłyszałem, jak Kapciowy Angeli Merkel stara się zasłużyć kosztem Anglików – zwolenników brexitu – i wysyła ich do piekła. Ale chcącemu nie dzieje się krzywda. Przypomnijmy głosowanie: 27 do 1. To wtedy Brytyjczycy zdradzili Polskę i podlizali się Niemcom, głosując za wybraniem kandydata kanclerzycy na „króla Europy”. Mają więc za swoje. Mają, czego chcieli, i można tylko żywić nadzieję, że inni członkowie Unii, głosujący wówczas przeciwko Polsce, zostaną tak samo wynagrodzeni. Pryncypałowa Tuska najpierw stwierdziła, że państwa narodowe dzisiaj powinny być przygotowane do zrzeczenia się suwerenności, a wkrótce dodała, iż pomiędzy Niemcami i Japonią jest tylko Rosja. Widocznie uznała, że...
Dawid Wildstein
Okrągły Stół. Data i termin, które część prawicy doprowadzają do furii. Zupełnie niesłusznie. Więcej. Gdy my jako prawica alergicznie reagujemy na samo wspomnienie tego momentu, de facto dajemy wciągnąć się w postkomuszą wizję dziejów. Ale od początku. Bitwa pod Grunwaldem albo pod Wiedniem. Wielkie zwycięstwo? Tak. Powód do dumy narodowej? Tak. A w ostatecznym rozrachunku – czy faktycznie te zwycięstwa zostały przez Polskę we właściwy sposób wykorzystane? Delikatnie mówiąc – nie bardzo. Kolokwialnie rzecz ujmując, można było z nich wycisnąć zapewne więcej. Przy wszystkich różnicach momentu historycznego sprawa z Okrągłym Stołem była podobna. To było wycofanie się komunistów. Może taktyczne i zaplanowane, ale otworzyło ono znacząco większą przestrzeń wolności niż ta, która była dana...
Tomasz Terlikowski
Są takie wypowiedzi, których nie da się już cofnąć i które uruchamiają burzę. Tak jest ze słowami Ojca Świętego Franciszka na temat św. Jana Pawła II i chronienia przez niego osób promujących „niewolnictwo seksualne”. Te słowa muszą wywołać burzę, a wypowiadający je papież musiał wiedzieć, że niszczy w ten sposób autorytet św. Jana Pawła II, którego – notabene – wcześniej kanonizował. Przypomnijmy te słowa. „Jest taka anegdota: kardynał Joseph Ratzinger miał wszystkie dokumenty dotyczące zgromadzenia, w którym dochodziło do nadużyć seksualnych i ekonomicznych. Udał się do niego, ale natrafił na przeszkody i nie mógł tam dotrzeć. Papież Jan Paweł II, który pragnął poznać prawdę, poprosił go o spotkanie. Joseph Ratzinger przedstawił na nim dokumentację, wszystkie zebrane papiery. Gdy...
Jan Pospieszalski
Będąc jesienią we Włoszech, spotkałem emerytowanego profesora, byłego pracownika ważnej watykańskiej instytucji. W Rzymie znalazł się, jak wielu innych Polaków, w pierwszych latach pontyfikatu Jana Pawła II. Był w dobrych relacjach z papieżem, współpracował z nim w wielu ważnych przedsięwzięciach. Ten stateczny, poważny mężczyzna w pewnym momencie poprosił mnie na bok i z troską na twarzy zwierzył się, że dotarł do informacji, która napawa go przerażeniem. Dowiedział się, że w samym centrum Watykanu przygotowywane jest uderzenie, które ma zniszczyć autorytet i dobre imię polskiego papieża. To ma być potężny wstrząs, który może zburzyć przekonanie o świętości Jana Pawła II. Polacy, mówi profesor, muszą teraz okazać siłę. Nie możemy dawać wiary oszczerstwom. Atak bowiem, twierdził mój...
Joanna Lichocka
Odejście Jana Olszewskiego, wybitnego przedstawiciela polskiej inteligencji, świetnego prawnika, mądrego obrońcy w procesach politycznych ofiar reżimu komunistycznego, premiera dążącego do uwolnienia Polski z komunistycznego i sowieckiego dziedzictwa, przypomniało Polakom istotę najważniejszego sporu, który towarzyszy nam od dekad. Czy Polska może być wolna i suwerenna, czy ma być państwem o czytelnych demokratycznych regułach odwołującym się do prastarych republikańskich wartości, państwem nawiązującym do II Rzeczypospolitej, a nie do PRL? Czy przeciwnie, ma stanowić jakieś kondominium podporządkowane interesom możnych sąsiadów, państwem niejasnych układów, zakłamanej historii i zrelatywizowanych lub zanegowanych wartości, zaledwie formą przekształcenia sowieckiego ustroju? Premier...
Tadeusz Płużański
Adrian Zandberg chce zlikwidować Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, bo według niego nie byli to żadni polscy żołnierze, walczący wcześniej w szeregach Armii Krajowej, ale… faszyści. Na domiar złego – zdaniem lidera Partii Razem – są dziś czczeni przez współczesnych neofaszystów! Widzieć wszędzie faszystów, a tolerować komunistów – największych zbrodniarzy XX w. – to już niezły odjazd. Ale zdaniem Zandberga mordercami byli nie komuniści, lecz właśnie faszyści, których utożsamia z… wyklętymi przez komunistów Żołnierzami Niezłomnymi. Całkowite pomieszanie pojęć, wartości, tego, kto jest ofiarą, a kto katem, kto Polakiem, a kto okupantem. Bzdura podstawowa: polski faszyzm. W RP faszyzmu nigdy nie było i nie ma do dziś. Uczciwiej byłoby powiedzieć, że Polacy z faszystami walczyli,...
Wojciech Mucha
Warszawskie Powązki Wojskowe to szczególne miejsce. Spoczywają tu najwybitniejsi synowie i córki polskiego narodu. Ziemia skrywa wciąż nieodkryte kości bohaterów podziemia niepodległościowego – Żołnierzy Wyklętych, a kolejne tablice wołają do nas nazwiskami ludzi, dzięki którym żyjemy dziś w wolnej Polsce. Nie powinno więc nikogo dziwić, że to właśnie tu spoczął dobry i skromny Antoni Zambrowski, którego pogrzeb odbył się w Warszawie w ubiegłym tygodniu. To jednak trochę bardziej skomplikowane. Kochany Antoni spoczął bowiem w rodzinnym grobie, a więc obok swojego ojca – Romana Zambrowskiego, jednego z najjaskrawszych orędowników budowy w Polsce totalitaryzmu na wzór sowiecki. Kolejne wieńce – od prezydenta, parlamentarzystów, kwiaty składane przez twardych antykomunistów – spoczęły...
Marcin Wolski
Śmierć premiera Jana Olszewskiego przenosi moje myśli do epoki, która dla mnie oznacza niedawne wczoraj, ale dla młodych wydaje się zamierzchłą przeszłością. Osobiście wspominam te lata jako czasy zabawy w „Polskie Zoo” i mimowolnie porównuję stan umysłów, nastrojów, kultur. Wtedy i dziś. Dziwne, ale odnoszę wrażenie, że mimo całego trwającego sporu politycznego łatwiej przychodziło rozmawiać ludziom z ludźmi, a politycy potrafili śmiać się z siebie. Kiedy przy okazji setnego odcinka „Polskiego Zoo”, jesienią 1993 roku, zrobiliśmy sondę wśród polityków, prawie wszyscy zaakceptowali swoje zwierzęce wizerunki. Oczywiście każdy wolałby być lwem (choć Suchocka zamiast lamą – żyrafą), ale nikt jakoś się nie obrażał, nawet Rokita (diabełek Boruta), a Niesiołowski wypożyczył sobie niegdyś...
Tomasz Łysiak
Odszedł były premier Jan Olszewski. Ta smutna wiadomość przyszła do nas zaledwie kilka dni po tym, jak w Polsce rozpoczęto celebrację trzydziestej rocznicy obrad Okrągłego Stołu. Można się tu doszukać niezwykłej symboliki – bo właśnie premier Olszewski, wieloletni działacz opozycyjny, zwolennik lustracji i przeciwnik polityki „grubej kreski”, stał się obiektem nieprawdopodobnych wręcz ataków ze strony środowiska sankcjonującego miękką transformację, w ramach której byli agenci i współpracownicy służb mieli zostać objęci ochroną. Nie bez kozery ciskano na niego gromy, nazywano „olszewikiem”, ukazywano prawie jak szaleńca, który wspólnie z Antonim Macierewiczem dokonuje kowbojskich i „nieodpowiedzialnych” rozliczeń. Był bowiem pierwszym prawdziwie wolnym premierem Polski, która miała...
Ryszard Czarnecki
Ludzie są okrutni. Ludzie to bestie, bo tylko bestiom mógł przyjść do głowy pomysł, aby tak niegodziwie spostponować Donalda Tuska. Chodzi o przerobienie jego billboardów z logo Platformy Obywatelskiej, podpisem byłego przewodniczącego PO i już niedługo (we wrześniu) byłego przewodniczącego Rady Europejskiej poprzez dodanie tekstu: „Polska zasługuje na lepsze afery”. Cóż, Tusk Donald na zdjęciu jest szeroko uśmiechnięty, gdyby jednak zobaczył, jakie hasło firmuje, pewnie by mu mina zrzedła, a uśmiech przemienił się w grymas. Grymas wskazujący na mowę – tę najbardziej popularną dziś w mediach, zaczynającą się na literę „n”, tak jak np. wyrazy „nic” i „nicość”. Zresztą od litery „n”, która w przeciwieństwie do „v” jest w polskim alfabecie, zaczynają się też charakterystyczne w opisie ...
Wojciech Czuchnowski nazywa rządzącą partię „organizacją mafijną”, w mediach społecznościowych kolportuje zaś najgorszy ściek i fake newsy. Ale mało kto pamięta, że ten naczelny pałkarz „Wyborczej” był swego czasu orędownikiem lustracji, zwolennikiem rządu śp. Jana Olszewskiego, a doświadczenie zbierał w konserwatywnym środowisku dziennikarskim. Nie ma przypadku w tym, że nudny medialny serial ze spółką Srebrna, niedoszłą budową wieżowca K-Towers i nagraniami z udziałem Jarosława Kaczyńskiego kręci właśnie Wojciech Czuchnowski. Niemal od początku kariery w „Gazecie Wyborczej” jest on bowiem człowiekiem od brudnej roboty. Przesadzam? Niekoniecznie. Tam, gdzie trzeba uderzyć w „element prawicowo-wywrotowy”, tam pojawia się Czuchnowski (czasami do pary z Agnieszką Kublik). To, co łączy...
Już niedługo armia powiększy się o nowy, szósty rodzaj sił zbrojnych – Wojska Obrony Cyberprzestrzeni (WOC). Decyzja o powołaniu formacji to nie tylko implementacja jednego z głównych postanowień szczytu NATO z 2016 roku, lecz także wyraźny sygnał do walki z coraz szerzej postępującą aktywnością cyberprzestępców. Koncepcja budowy Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni została przedstawiona 5 lutego, w Międzynarodowy Dzień Bezpiecznego Internetu, podczas konferencji zorganizowanej w Klubie Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. – Żeby osiągnąć stan bezpieczeństwa, musimy być konsekwentni w swoim działaniu – powiedział podczas konferencji szef MON Mariusz Błaszczak. Przypomniał, że od kilku miesięcy pracował specjalnie powołany w resorcie obrony zespół, którego zadaniem była analiza działań...
Antoni Rybczyński
Poczucie wyjątkowości perskiej cywilizacji plus fanatyzm islamski w szyickim wydaniu. Nic dziwnego, że od 40 lat agresywna polityka Iranu spędza sen z powiek nie tylko sąsiadom. Nie brak dziś głosów, że Donald Trump niepotrzebnie rozniecił ponownie konflikt z Iranem, wycofując się z porozumienia atomowego z 2015 roku i nakładając sankcje. Naprawia jednak tylko szkody, jakie wyrządził Barack Obama. Cóż bowiem z tego, że ajatollahowie zobowiązali się nie dążyć do budowy broni atomowej, skoro jednocześnie zyskali możliwość konwencjonalnej ofensywy w regionie? Problemem nie jest program atomowy, lecz są nim wielkie ambicje i chęć wywrócenia do góry nogami porządku na całym Bliskim Wschodzie. I to na dodatek wywrotowymi metodami, z użyciem terrorystycznych metod. Islamska Republika Iranu...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Welcome to Russia Rosyjski Związek Branży Turystycznej opublikował listę krajów, w których najczęściej ginęli rosyjscy podróżnicy w 2018 r. Najniebezpieczniejsza pod tym względem okazała się... Rosja, gdzie w ubiegłym roku śmierć poniosło 38 rosyjskich turystów, a 70 odniosło obrażenia. Zapewne wkrótce MSZ wyda informator wyszczególniający, jak powinni się zachowywać i jakich zagrożeń unikać obywatele Rosji przebywający w tym kraju. Propaganda do d*py „Donbasnasz”– tak wychwala Ługańską Republikę Ludową miejscowy producent... papieru toaletowego. Hasło to, będące jednocześnie nazwą wyrobu, znalazło się na...
Alexandria Ocasio-Cortez wpadła na amerykańską scenę polityczną jak meteor. Nowa, atrakcyjna twarz lewicy łączy radykalną socjalistyczną agendę ze sprawnym posługiwaniem się mediami społecznościowymi. Życie Alexandrii Ocasio-Cortez – czyli AOC, jak nazywają ją jej zwolennicy – to historia, której demokraci potrzebują. Urodzona w 1989 r. na Bronxie w portorykańskiej rodzinie, zmagała się z wieloma przeciwnościami, a po śmierci ojca w 2008 r. pomagała swojej matce w pracy sprzątaczki. Swoją zakończoną niewiarygodnym sukcesem kampanię w wyborach uzupełniających do Kongresu w 2018 r. rozpoczęła, pracując jednocześnie jako kelnerka w restauracji. AOC należy do organizacji Demokratyczni Socjaliści Ameryki. Wśród jej wyborców można znaleźć wielu młodych zwolenników Berniego Sandersa, dla...
Tomasz Mysłek
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej Umowa z Japonią weszła w życie Od 1 lutego obowiązuje zawarta w ubiegłym roku umowa UE z Japonią o wolnym handlu. Przewiduje ona stopniową likwidację 99 proc. ceł na import do Japonii z krajów UE i 97 proc. ceł na towary sprowadzane do Europy z Kraju Kwitnącej Wiśni, w tym na japońskie samochody. Rząd w Tokio szacuje, że dzięki tej umowie japoński PKB wzrośnie o blisko 1 proc. w skali rocznej. Zaniepokojenie stanem Grecji Dług publiczny Grecji nadal rośnie i na koniec 2018 roku wynosił już ponad 350 mld euro (!). Tymczasem socjalistyczny rząd tego kraju ogłosił znaczną podwyżkę minimalnej płacy – aż o 11 proc., do kwoty 650 euro miesięcznie. W związku z tym wierzyciele Grecji wyrazili duże zaniepokojenie. Uważają, że ta...
Maciej Pawlak
Upubliczniona przez TVN sprawa nielegalnego uboju krów bez nadzoru weterynaryjnego w jednej z ubojni na Mazowszu może osłabić silną pozycję Polski na unijnym rynku wołowiny i spowodować znaczące straty finansowe dla naszych producentów. Działalność przestępcza skierowana przeciw bezpieczeństwu żywności zasługuje rzecz jasna na potępienie. Jak deklaruje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW), „podstawą działania w tej sprawie jest opcja »zero tolerancji« dla wszystkich uczestniczących w patologii. Zwolnienia i kontrole Ubojnię natychmiast zamknięto, zwolniony został powiatowy lekarz weterynarii, rozwiązano też umowy z lekarzami nadzorującymi zakład, a inspekcja weterynaryjna oraz policja i prokuratura wszczęły czynności śledcze wobec osób winnych przestępstwa. Ponadto...
Plaga oszustw VAT-owskich, na czele ze słynnymi karuzelami VAT-owskimi, spowodowała, że ten podatek w ostatnich latach zrobił oszałamiającą karierę medialną. Ukoronowaniem tej kariery jest działanie sejmowej komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT, która dostarcza nam regularnie nowych ciekawostek dotyczących tego, jak nasze państwo (teoretyczne?) radziło sobie z falą patologii w zakresie funkcjonowania tej najważniejszej dla dochodów budżetowych daniny. Niestety, wydaje się, że dotychczasowe prace komisji idą w złym kierunku, tzn. oddalają nas od poznania prawdy co do rzeczywistej przyczyny braku skuteczności w zwalczaniu oszustw VAT. Króluje narracja, zgodnie z którą organy państwa pod naciskiem grupy lobbystów doprowadziły do rozszczelnienia systemu VAT, co umożliwiło mafii wyłudzenia. To...
Ryszard Kapuściński
Podczas spotkania rozmawiano o wykorzystywaniu walki z mową nienawiści do uderzania w przeciwników politycznych. Wielki Wyjazd na Węgry – tak jak co roku Fundacja Klubów „Gazety Polskiej” przy współpracy z „Gazetą Polską” organizuje w marcu wyjazd na Węgry. Będziemy uczestniczyć w węgierskim święcie narodowym. WARUNKIEM UCZESTNICTWA W WYJEŹDZIE JEST: Wpłata na specjalne konto, które w ramach Fundacji Klubów „Gazety Polskiej” utworzono na tę okazję: PKO SA 26 1240 1040 1111 0010 7806 1812. W temacie przelewu prosimy o dokładne podanie swojego imienia, nazwiska oraz daty urodzenia (informacje potrzebne do ubezpieczenia) oraz miasto (Warszawa lub Kraków – gdzie będą Państwo wsiadać). Prosimy o dopisanie numeru telefonu. Wpłata na konto równoznaczna jest z akceptacją regulaminu...
Grzegorz Broński
Stanisław F. zginął we własnym domu. Rzekomo podczas rabunkowego napadu, ale sprawców nie złapano. Dopiero po ćwierć wieku prawda wyszła na jaw. To była zbrodnia zaplanowana z zimną krwią przez… żonę ofiary. Ewa F. chciała się pozbyć męża, bo miała romans. Wpadła wraz z kochankiem przez bardzo stary list. W styczniu tego roku prokurator z dolnośląskiego wydziału Prokuratury Krajowej zakończył niecodzienne śledztwo i podpisał akt oskarżenia dotyczący brutalnego morderstwa Stanisława F. Zarzuty zabójstwa usłyszała była żona ofiary i jej przyjaciel. Wyrok w procesie pary dawnych kochanków zapadnie przed Sądem Okręgowym w Jeleniej Górze, ale chcąc poznać okoliczności tragicznych wydarzeń, trzeba cofnąć się w czasie. I to sporo... Stanisław F. na co dzień mieszkał w Sobocie, wsi koło...
Tomasz Łysiak
Gdy Paolo Sorrentino odbierał Oscara za film „Wielkie Piękno”, podziękował rodzicom i Maradonie. Wielki piłkarz Napoli faktycznie w jakiś sposób „uratował” młodziutkiego Paola od śmierci, zostawiając w duszy filmowca mistyczny ślad. W swoją dobrą gwiazdę wierzył i wierzy Berlusconi – bohater filmu Sorrentino „Oni” („Loro”) – choć jego życiorysem można obdarować kilka filmów. Został miliarderem, właścicielem telewizji i klubu piłkarskiego, najdłużej sprawującym urząd premierem włoskim po II wojnie światowej i przyjacielem z jednej, a wrogiem z drugiej strony największych gigantów światowej polityki. Film Sorrentino opowiada o Berlusconim z okresu słynnych „bunga bunga” – wielkich imprez z młodymi dziewczętami i skandalami finansowymi w tle. Gorzka komedia, z rewelacyjną rolą Tony’ego...
Zaskoczenia [gwiazdki 2/6] Stanisław Soyka, MUZYKA I SŁOWA STANISŁAW SOYKA, Universal Wiele zaskoczeń przynosi nowa płyta Stanisława Soyki. Na długo oczekiwanym, autorskim projekcie fortepian został wyparty przez delikatne, gitarowe i niestety nużące rhythmandbluesowe brzmienia. Co gorsza, nie jest to jedyna zmiana. Nowej muzyce towarzyszą słowa wypełnione mało odkrywczymi obserwacjami, że dzieci dorastają, a każdy dzień jest ważny. Najciekawszy moment albumu pojawia się wraz z dźwiękami fortepianu w piosence „Wielka Rzeka”, gdzie powraca przestrzeń na muzykę i słowa. Niestety, jest to ostatni z jedenastu utworów. Krok w przyszłość [5/6 gwiazdek] MŁODZI KOMPOZYTORZY WARSZAWSCY, Chopin University Press Mimo młodego wieku mają już liczne nagrody i nieograniczoną wyobraźnię....
Jan Przemyłski
W czasie II wojny światowej kilkuset lub nawet kilka tysięcy Żydów uratowali przedstawiciele polskiej ambasady w Szwajcarii. Robili to, podrabiając dla nich paszporty państw z Ameryki Łacińskiej, głównie Paragwaju. Jeszcze do niedawna historia ta nie była znana, teraz powstał o niej film dokumentalny pt. „Paszporty Paragwaju”. – Druga wojna światowa był to czas, kiedy ziemie polskie zostały zajęte przez okupantów. Wydawało się wtedy, że państwo polskie przestało istnieć, ale to nieprawda – powiedział dr Mateusz Szpytma, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej, kilka dni temu podczas premiery filmu w stołecznym kinie „Muranów”. – Istniało Polskie Państwo Podziemne, istniał polski Rząd na Uchodźstwie, istniała polska dyplomacja, zarówno w krajach sojuszniczych, jak i w neutralnych – dodał...
Marcin Wolski
Rzadko się zdarza, by życie autora dorównywało barwnością jego bohaterom. Popularny brytyjski pisarz Jeffrey Archer ma w dorobku nie tylko wiele książek i scenariuszy seriali (np. „Kane & Abel”). Był także sportowcem, członkiem Izby Gmin, Izby Lordów, więźniem (odsiedział dwa lata z czteroletniego wyroku za krzywoprzysięstwo). Jego najnowsza powieść „I tak wygrasz” obraca się wokół zawsze interesującego go tematu sukcesu. Bohaterem jest rosyjski nastolatek, Aleksander, utalentowany szachista. Jego ojciec – zadenuncjowany przez Władimira, kolegę z leningradzkiego podwórka, który marzy o karierze w KGB – ginie z rak czekistów za próbę organizacji wolnych związków zawodowych. Aleksander wraz z matką decydują się na ucieczkę. O wyborze: Anglia czy USA decyduje rzut monetą. Przy czym...
Maciej Parowski
Kryminalną komedię „Czarne bractwo…” Spike’a Lee grali w kinie na peryferiach, przypominając oscarowe nominacje. Superbohaterska „Czarna Pantera” Ryana Cooglera od dawna chodzi na płatnych kanałach TV. Murzyni i fantaści zacierają ręce, ich kino się przebiło. Szkoda, że wchodzi w drogę naszej „Zimnej wojnie”. Ale jakby co – nie wypada narzekać. „Bractwo…” to film znakomity, na faktach, ociera się o grozę, ale tarza w ironii. Czarny glina na początku lat 70. – kiedy ginie Luter King, kolorowi obrywają na ulicach i w komisariatach – podejmuje trudne zadania. Najpierw inwigiluje czarne lewackie manifestacje, potem bierze się za Ku Klux Klan. Telefonicznie udaje sympatyka bractwa, bajeruje jego kierownictwo, podrabia rasistowski slang. Na spotkaniach reprezentuje go biały policjant, Żyd...
Tomasz Łysiak
Antoni Słonimski pisał o nim tak: „Archetyp Wieniawy stał się po wojnie jego karykaturą, utrwalony jako wzór dla czasów przedwojennych typowy. Stał się jednym z rekwizytów nieznośnej Warszawki, jak »Adria«, Ordonka, dwukonka na gumach czy gołębie na Mariensztacie”. Bolesław Wieniawa-Długoszowski, jako adiutant Piłsudskiego, kawalerzysta, człowiek honoru, oficer z jednej z strony, a birbant, hulaka, bawidamek i żartowniś z drugiej – stał się legendą już za życia. Epos legionowy, służba państwowa w wolnej ojczyźnie, dyplomatyczna misja w Rzymie, aż po tragiczną, samobójczą śmierć w Nowym Jorku – przebogaty, romantyczny życiorys Wieniawy stanowi immanentną część dziejów II RP. Samych anegdot na temat przystojnego ułana krążyły setki. Częścią jego legendy były również, a jakże, częste...
Na warszawskich salonach politycznych i kulturalnych II Rzeczypospolitej uchodzili za jedną z najciekawszych par. Wszędzie tam, gdzie się pojawiali, elektryzowali swoją obecnością zebrane towarzystwo. Ona, Halina Konopacka, pierwsza polska mistrzyni olimpijska. Piękność, która zachwycała kolejnymi rekordami sportowymi, poetka, działaczka sportowa i społeczna. Miłośniczka tańca i szybkich samochodów. Po zdobyciu złota olimpijskiego została przyjęta przez marszałka Józefa Piłsudskiego, który w charakterystyczny dla siebie sposób, spoglądając na nią spod krzaczastych brwi, stwierdził: „Ach, to pani gdzieś tam w Amsterdamie zdobyła dla nas złoty medal! To dobrze! To służy Polsce”. Polsce równie znakomicie służył też on – Ignacy Matuszewski, wybitny polityk i dyplomata, jeden z...
We wrześniu 1939 roku zapłonął świat. Wojna i okrutna okupacja niszczyły nie tylko materię, lecz także sferę wartości, na których zbudowany był świat pokoju. W łagrach i kacetach, w miejscach kaźni i dołach śmierci, w umierających z głodu gettach i komorach gazowych, w łapankach i zsyłkach umierały dobro, piękno, lojalność, solidarność i nadzieja… Lecz silniejsza od pogardy i nienawiści, a nawet od śmierci okazała się miłość. Miłość czasu wojny była niecierpliwa. Nie mogła być inna – śmierć była codziennością bardziej oczywistą i zwyczajną niż życie. Śmierć miała postać butnych niemieckich żołdaków panoszących się na polskich ulicach, którzy na rozkaz obłąkanego nienawiścią Führera wyrzekli się ludzkich uczuć. Miłość zmuszona więc była kryć się w cieniu miejskich bram, w ukradkowych...
Jacek Liziniewicz
W Polsce produkuje się rocznie 5097,4 tys. ton mięsa. Oznacza to, że w ciągu 12 miesięcy zabijamy ponad 1,1 mld kurczaków, 22 mln świń i blisko 2 mln krów. Rocznie statystyczny Polak zjada około 80 kg mięsa, a jego spożycie wzrasta, bo jest tanie i łatwo dostępne. W wyścigu firm produkujących żywność kluczowe są dziś służby, które muszą chronić konsumentów przed nieuczciwymi praktykami i rynek przed samobójczą wojną cenową. „Horsegate” to jedna z największych afer dotyczących żywności w XXI wieku. Skandal wybuchł w styczniu 2013 roku, kiedy okazało się, że w 23 próbkach (z 27) pobranych z hamburgerów, które miały składać się wyłącznie z wołowiny, wykryto koninę i wieprzowinę. Sprawa oburzyła całe Wyspy Brytyjskie i rozlała się na 13 państw Unii Europejskiej. W atmosferze nagonki do...
Odkrywanie Skandynawii zimą ma swój niezaprzeczalny urok, o ile jest się odpornym na mróz. Wbrew pozorom zazwyczaj nie są to jednak warunki ekstremalne – na Suwalszczyźnie bywa zimniej. Zapraszam do Sandefjordu. Za oknami terminalu lotniska Oslo-Torp noc dopiero zbiera się na przedświt, jeszcze szarówka nie wygasiła gwiazd, ale ruch na pasie jak na Okęciu w godzinach szczytu, mimo że terminal mniejszy tu niż w Modlinie. Mróz aż trzeszczy. Do przesiadki kilka godzin, więc spokojnie jem śniadanie i ruszam do Sandefjordu – stolicy europejskiego wielorybnictwa. Bezpłatnym autobusem docieram do stacji kolejki, ale skoro do pociągu godzina, a do miasteczka ledwie 6 kilometrów, decyduję się na spacer. Temperatura spadła wprawdzie do minus 14°C, ale słońce niebawem wzejdzie, więc będzie...
Choć w kuchni polskiej znajdziemy wiele wspaniałych potraw, pierogi zajmują w niej szczególne miejsce. Podbiły serca miłośników dobrego jedzenia na całym świecie. I mimo że ich rodowodu należy szukać na Dalekim Wschodzie, przez wielu cudzoziemców uznawane są za naszą potrawę narodową. Podczas spotkań z ludźmi z różnych zakątków świata goszczących w naszym kraju na pytanie, czego chcieliby spróbować w Polsce, najczęściej pada odpowiedź: pierogies! Różnie wymawiana i jeszcze dziwniej akcentowana nazwa naszych pierogów utrwaliła na świecie opinię, że będąc w Polsce, pierogów trzeba spróbować i basta! I to mimo że nie my wymyśliliśmy pierogi – na naszych stołach goszczą dopiero od XIII w., a przeróżne rodzaje nadziewanego ciasta pierogowego znane są na całym świecie – nie ulega wątpliwości...
Polska żywność jest znana i ceniona nie tylko na rynkach Unii Europejskiej. Dzięki rosnącemu eksportowi krajowych firm polskimi smakołykami mogą zachwycać się konsumenci nawet w bardzo egzotycznych krajach. Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej polski eksport produktów rolno-spożywczych wzrósł kilkakrotnie. W 2004 r. Polska sprzedała za granicę żywność za 5,2 mld euro. Natomiast w 2017 r. eksport żywności osiągnął wartość 27,3 mld euro. Wszystko wskazuje na to, że w ubiegłym roku padł kolejny rekord i wartość eksportu artykułów rolno-spożywczych prawdopodobnie przekroczy 29 mld euro. Polska jest europejskim i światowym liderem w produkcji drobiu, jabłek, owoców miękkich (czarnej porzeczki i malin) oraz marchwi i kapusty. W ścisłej czołówce europejskiej jest też w zakresie...

Pages