Od „olszewika” do cyngla „Wyborczej”. „Pierwszy pistolet Czerskiej”

Dodano: 12/02/2019

LUDZIE [Prywatna wojna Wojciecha Czuchnowskiego]

Wojciech Czuchnowski nazywa rządzącą partię „organizacją mafijną”, w mediach społecznościowych kolportuje zaś najgorszy ściek i fake newsy. Ale mało kto pamięta, że ten naczelny pałkarz „Wyborczej” był swego czasu orędownikiem lustracji, zwolennikiem rządu śp. Jana Olszewskiego, a doświadczenie zbierał w konserwatywnym środowisku dziennikarskim. Nie ma przypadku w tym, że nudny medialny serial ze spółką Srebrna, niedoszłą budową wieżowca K-Towers i nagraniami z udziałem Jarosława Kaczyńskiego kręci właśnie Wojciech Czuchnowski. Niemal od początku kariery w „Gazecie Wyborczej” jest on bowiem człowiekiem od brudnej roboty. Przesadzam? Niekoniecznie. Tam, gdzie trzeba uderzyć w „element prawicowo-wywrotowy”, tam pojawia się Czuchnowski (czasami do pary z Agnieszką Kublik). To, co łączy ten duet, to nieskrywana nienawiść do PiS. Oboje cieszą się zasłużoną opinią „cyngli”, którzy pociągną za spust w kierunku wybranych „wrogów” salonu.Czas konserwatysty
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze