Mateusz Morawiecki: Jan Olszewski zasługuje na życiowy pomnik. Chodziło Mu o prawdziwie wolną Polskę

Premier Jan Olszewski uosabiał nasze ideały, na pewno moje ideały. Członek Szarych Szeregów i uczestnik Powstania Warszawskiego. Jeden z filarów opozycji demokratycznej, współzałożyciel KOR i Solidarności. Sprawiedliwy i odważny polityk. Premier niezłomny. Wzór patriotyzmu, wzór oddania ojczyźnie – z premierem Mateuszem Morawieckim rozmawia Michał Rachoń.

Nie żyje premier Jan Olszewski. Jak Polska powinna upamiętnić tę wybitną postać polskiego życia publicznego?
Jan Olszewski był niezwykłym człowiekiem, pełnym poświęcenia dla Polski i ludzi, a jednocześnie z niezwykłą aktywnością działał na rzecz niepodległości, sprawiedliwości, demokracji. Zawdzięczamy mu bardzo wiele, dlatego on bez wątpienia zasługuje nie tylko na tradycyjne upamiętnienia w postaci monumentów czy nazw ulic. Zasługuje na życiowy pomnik, który będzie nie tylko upamiętniał, lecz także kontynuował działalność stanowiącą dorobek jego życia.

Był obrońcą opozycjonistów w procesach politycznych od lat 60., sam uczestniczył w ruchu opozycyjnym aż do upadku komunizmu. Co z tej części Jego życiorysu powinniśmy zapamiętać?
Życie świętej pamięci Jana Olszewskiego było spójną całością. Jego droga życiowa naznaczona jest wiernością tym samym wartościom. Najpierw w czasie wojny i w Powstaniu Warszawskim, potem podczas swojej działalności w demokratycznej opozycji, a po 1989 roku podczas budowy realnej wolności i niepodległości. To była droga polskiego inteligenta o polskich powinnościach i ciężko wykrawać z niej jakieś pojedyncze fragmenty.

Jak Pan zapamięta Jana Olszewskiego?
Mam związane z Nim osobiste wspomnienie, bo jako młody chłopak byłem nawet u Niego w domu. To właśnie mecenas Olszewski bronił mojego ojca Kornela Morawieckiego oraz Andrzeja Kołodzieja. Miałem okazję wtedy z Nim rozmawiać. A poza tym głównie z Jego premierostwa, ale nie tylko z powodu dramatycznych poniekąd okoliczności...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: