Czego małpa nie może zrobić

Felieton [Jedziemy]

Żadne małpy nie były w stanie obrazić Jana Olszewskiego. Ani w czasie PRL, ani tym bardziej po jego upadku. Co nie znaczy, że nie próbowały. „To był przedwojenny sędzia w Siedlcach, Zdzisław Łukaszkiewicz, spotkaliśmy się w toalecie, wtedy było jeszcze takie przekonanie, że tam nie ma podsłuchów. I on do mnie podszedł, przedstawił się i powiedział: »Kolego – obserwuję kolegę od dwu tygodni, kolega tu jest nowy, widzę, że kolega ciągle nie może się zorientować, co się dzieje i z czym mamy do czynienia. Ja koledze dam dobrą radę. My tu jesteśmy po prostu w niewoli u małp. I proszę pamiętać. Małpa może Panu zrobić wszystko. Każdą krzywdę. Może sponiewierać, pobić, skopać, nawet może pana zabić. Tylko małpa jednej rzeczy nie może Panu zrobić. Nie może Pana obrazić. Po prostu dlatego, że jest małpą. I niech Pan to zapamięta, to Panu będzie z tym naprawdę dużo lżej«. Porada sędziego Łukaszkiewicza pozwoliła nie tylko przetrwać ten rok, kiedy musiałem się przemęczyć w
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze