Premier wolnej Polski

Dodano: 12/02/2019

Felieton [Myśli nienowe]

Odszedł były premier Jan Olszewski. Ta smutna wiadomość przyszła do nas zaledwie kilka dni po tym, jak w Polsce rozpoczęto celebrację trzydziestej rocznicy obrad Okrągłego Stołu. Można się tu doszukać niezwykłej symboliki – bo właśnie premier Olszewski, wieloletni działacz opozycyjny, zwolennik lustracji i przeciwnik polityki „grubej kreski”, stał się obiektem nieprawdopodobnych wręcz ataków ze strony środowiska sankcjonującego miękką transformację, w ramach której byli agenci i współpracownicy służb mieli zostać objęci ochroną. Nie bez kozery ciskano na niego gromy, nazywano „olszewikiem”, ukazywano prawie jak szaleńca, który wspólnie z Antonim Macierewiczem dokonuje kowbojskich i „nieodpowiedzialnych” rozliczeń. Był bowiem pierwszym prawdziwie wolnym premierem Polski, która miała wówczas szansę szybko i skutecznie uwolnić się od ciężaru komunistycznej przeszłości. Na taką właśnie wolną i uczciwą Polskę nie było jednak zgody ze strony tych, którzy nie mieli czystego
     
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze