Źle się dzieje w Watykanie

Dodano: 12/02/2019 - Nr 7 z 13 lutego 2019

Felieton [Walka o dusze]

Są takie wypowiedzi, których nie da się już cofnąć i które uruchamiają burzę. Tak jest ze słowami Ojca Świętego Franciszka na temat św. Jana Pawła II i chronienia przez niego osób promujących „niewolnictwo seksualne”. Te słowa muszą wywołać burzę, a wypowiadający je papież musiał wiedzieć, że niszczy w ten sposób autorytet św. Jana Pawła II, którego – notabene – wcześniej kanonizował. Przypomnijmy te słowa. „Jest taka anegdota: kardynał Joseph Ratzinger miał wszystkie dokumenty dotyczące zgromadzenia, w którym dochodziło do nadużyć seksualnych i ekonomicznych. Udał się do niego, ale natrafił na przeszkody i nie mógł tam dotrzeć. Papież Jan Paweł II, który pragnął poznać prawdę, poprosił go o spotkanie. Joseph Ratzinger przedstawił na nim dokumentację, wszystkie zebrane papiery. Gdy wrócił, powiedział do swojego sekretarza: »Daj to do archiwum«. Wygrała druga partia” – mówił na pokładzie samolotu Franciszek. „Nie wolno nam się tym gorszyć, to są kroki w dłuższym
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze