Kochankowie wpadli przez list. Zaplanowała mord męża

Stanisław F. zginął we własnym domu. Rzekomo podczas rabunkowego napadu, ale sprawców nie złapano. Dopiero po ćwierć wieku prawda wyszła na jaw. To była zbrodnia zaplanowana z zimną krwią przez… żonę ofiary. Ewa F. chciała się pozbyć męża, bo miała romans. Wpadła wraz z kochankiem przez bardzo stary list.

W styczniu tego roku prokurator z dolnośląskiego wydziału Prokuratury Krajowej zakończył niecodzienne śledztwo i podpisał akt oskarżenia dotyczący brutalnego morderstwa Stanisława F. Zarzuty zabójstwa usłyszała była żona ofiary i jej przyjaciel. Wyrok w procesie pary dawnych kochanków zapadnie przed Sądem Okręgowym w Jeleniej Górze, ale chcąc poznać okoliczności tragicznych wydarzeń, trzeba cofnąć się w czasie. I to sporo...

Stanisław F. na co dzień mieszkał w Sobocie, wsi koło Lwówka Śląskiego. Prowadził spokojne życie, założył rodzinę, powodziło mu się nieźle. Niestety, w nocy z 17 na 18 października 1991 roku znaleziono jego skatowane zwłoki. Stanisław F. został zaatakowany we własnej sypialni. Zadano mu wiele ciosów z ogromną siłą, „powodując liczne obrażenia ciała, które doprowadziły do krwotoku wewnętrznego i zgonu” – ustalili biegli. Śledztwo wszczęła ówczesna Prokuratura Wojewódzka w Jeleniej Górze. Ofiara została zaatakowana podczas snu. Zaskoczony mężczyzna nie miał szans, sprawca działał bardzo brutalnie. Wtedy przyjęto hipotezę, że był to napad rabunkowy. Stanisław F. robił bowiem interesy w Niemczech i dobrze zarabiał. Poza tym odkryto, że ktoś mu groził. Anonimy wysyłano właśnie z Niemiec.

Tamto postępowanie zakończyło się porażką. Nie zdołano ustalić winnych i w połowie 1992 roku zapadła decyzja o umorzeniu śledztwa. Akta powędrowały na przysłowiową półkę, przez ćwierć wieku pokrywały się kurzem. Nie odkryto nowych śladów ani świadków, którzy pomogliby ująć zabójcę. Mało kto jeszcze wierzył, że przestępca kiedykolwiek stanie przed sądem. Policjanci z „Archiwum X” wielokrotnie jednak udowodnili, że...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: