Nr 28 z 8 lipca 2020

Niezależnie od tego, jaki czeka nas wynik tych wyborów, Polska nie będzie już taka sama. Po raz pierwszy od 1989 roku, jeśli wierzyć sondażom, około 20 milionów ludzi chce wybierać jasną wizję przyszłości. Trudno powiedzieć, że mając dzisiaj dostęp do wielu mediów, wyborcy nie wiedzą, co wybierają, szczególnie w II turze.  Choć jeden z kandydatów robi, co może, żeby oszukać część swojego elektoratu (na przykład w ogłoszonym programie jest za adopcją dzieci przez homoseksualistów, a w wypowiedziach publicznych zaprzecza, że to popiera), to jednak ludzie raczej zdają sobie sprawę z tego, z czym generalnie mają do czynienia. A jak nie wiedzą, to wolą nie wiedzieć. Co motywuje elektorat Andrzeja Dudy? Przede wszystkim patriotyzm i wsparcie dla tradycji, po drugie dowartościowanie...
Wiem, że nikt nie pamięta, ale ja niestety tak. Zbigniew Boniek był niegdyś członkiem komitetu wyborczego Unii Wolności, poprzedniczki PO. Teraz Boniek pisze, jaki to prymitywny jest elektorat PiS. Czyli mówi coś, czego Trzaskowskiemu mówić nie wolno, a ma mobilizować elektorat PO przeciwko nam, chamom. I mówienie tego akurat przez Bońka nie będzie z Trzaskowskim kojarzone. To ja pytam, czy to całkiem przypadkiem, czy w porozumieniu z Rafałem? Dociśnie ktoś mistrzunia autoreklamy w tej kwestii? Znak to czy nie znak? Druga tura wyborów odbędzie się w przeddzień bitwy pod Grunwaldem. Tuż po tym, jak „krzyżacka zawierucha” z niemieckich mediów dla Polaków postanowiła wybrać Polsce prezydenta. I z typowymi dla narodu Hitlera i Bismarcka subtelnością i wdziękiem zaatakowała prezydenta...
Na moją prośbę rząd dokonał przeglądu możliwości finansowania i znalazł w budżecie kwotę blisko 3 miliardów złotych na Fundusz Medyczny, który umożliwi dostęp do środków na leczenie dzieci i dorosłych, którzy zachorowali na nowotwory i choroby rzadkie. To już zostało policzone – mówi prezydent Andrzej Duda. Z prezydentem Andrzejem Dudą rozmawia Katarzyna Gójska Panie Prezydencie, podpisał Pan Kartę Rodziny, podczas kampanii wiele Pan mówi o tym, iż będzie działał na rzecz ochrony rodziny, jej statusu w polskim prawie, ale także dobrobytu. Czy zagrożenie przedefiniowania rodziny, objęcia tym pojęciem jakichś innych relacji między ludźmi na przykład tej samej płci, jest dziś w Polsce realne? Rodzina jest fundamentem mojej polityki. To jej poświęcam największą uwagę. Jestem dumny,...
Ten obrazek to symbol kampanii Rafała Trzaskowskiego. Wiktor Pleczyński, lokalny dziennikarz, pyta kandydata o ścieki z Warszawy, które od lat psują jakość wody dla płocczan. Trzaskowski kpi: „O tym są te wybory, żeby przez cały czas nie były nam zadawane tego typu pytania”. Portal Pleczyńskiego informuje na co dzień o samochodowych stłuczkach, kąpieliskach czy „Dniu psa”. O ściekach pisał dziesiątki razy, bo to jedna z bolączek zwykłych mieszkańców. Teraz napiętnowany reporter – wróg publiczny – słyszy gwizdy i wycie. Po wyborach sprzed 30 lat Bronisław Geremek powiedział, że społeczeństwo nie dojrzało do demokracji. Dziś jego uczeń chciałby cofnąć Polskę do czasów, gdy trzy telewizje mówiły to samo, a każde odstępstwo od ich linii było oburzającym wybrykiem. To mimo wszystko...
„Patriotyzm gospodarczy musi przełożyć się na konkrety, na konkretne działania dla polskich obywateli” – mówił na spotkaniach wyborczych Rafał Trzaskowski. Prezydent polskiej stolicy, której mieszkańców wozi niemiecka państwowa firma, a ulice zabezpieczane są przed skutkami ulew – za ogromne pieniądze – przez Institut für technisch-wissenschaftliche Hydrologie Gmbh z Hanoweru. 24 czerwca portal debica24.eu relacjonował przebieg spotkania Rafała Trzaskowskiego z mieszkańcami Dębicy (woj. podkarpackie): „Kontrkandydat obecnego prezydenta mówił między innymi o tym, jak ważne i potrzebne jest wsparcie dla małych przedsiębiorstw i utrzymanie miejsc pracy. Przekonywał, że Polsce potrzebny jest patriotyzm gospodarczy. – Mamy dość tematów zastępczych. Należy się wznieść ponad jałowe spory....
Wyniki wyborów pokazały, że w Polsce nadal silny jest podział na zwolenników Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. – W stosunku do wyborów prezydenckich w 2005, 2010 i 2015 roku sytuacja ta się pogłębia. W związku z tym mniej jest miejsca dla mniejszych kandydatów, a tym samym o wyniku wyborów najprawdopodobniej przesądzi mobilizacja – mówi nam politolog, prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego.  Prezydent Andrzej Duda w I turze wyborów otrzymał 8 450 513 głosów. Oznacza to, że już na tym etapie osiągnął wynik lepszy niż Prawo i Sprawiedliwość w ostatnich wyborach parlamentarnych. Gdyby PiS dostało takie poparcie niespełna rok temu, jego wynik oscylowałby w okolicach 46 proc., co oznacza, że partia byłaby bardzo blisko większości konstytucyjnej, a w Sejmie...
Władysław Kosiniak-Kamysz poniósł klęskę, ale kierownictwo PSL wciąż w niego wierzy. Nie wierzy w niego za to ogromna większość polskiej wsi, która kiedyś była bastionem partii ludowców. Wielu jej członków przestało wspierać kandydata na prezydenta jeszcze w trakcie kampanii. Fatalny wynik szefa PSL bardzo negatywnie wpłynął również na współpracę ugrupowań tworzących Koalicję Polską. Choć szef PSL po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów próbował zachować pozory optymizmu, to nie udało mu się ukryć załamania. Trudno się dziwić, skoro niedawno miał realną szansę na wejście do drugiej tury. Góra wierzy w Kosiniaka „Od dłuższego czasu twierdzę, że największą szansę na wygranie wyborów prezydenckich – kiedykolwiek by się one odbyły – ma Władysław Kosiniak-Kamysz” – mówił 14 kwietnia...
Jakie życie jest dowcipne, złośliwe i w wielu przypadkach przewidywalne, przekonał się ostatnio Władysław Kosiniak-Kamysz, kandydat PSL-Kukiz na prezydenta RP. Start Kosiniak-Kamysz miał brawurowy i dokładnie na starcie przylgnął do niego pseudonim „Tygrysek”. Pierwszy raz o „Tygrysku” Polacy dowiedzieli się dzięki niedoszłej Pierwszej Damie, która już się widziała w Pałacu, ale jej marzenia stały się przekleństwem męża. O tym, że lider PSL przegrał wybory, i to z kretesem, wiemy od niedzieli, jednak to tylko jedna z wielu porażek. W poniedziałek odezwał się koalicjant Paweł Kukiz i oświadczył, że on na PSL też by nie głosował, po czym dodał, że jak tak dalej pójdzie, to koalicja się rozpadnie. Władek, bo tak Kukiz zwracał się do Kosiniaka-Kamysza, stracił cały swój urok. Tak działają...
Ostatnia prosta. Naprawdę wierzę, że jest szansa na zamknięcie pewnego rozdziału w historii Polski. 15 lat temu, gdy Prawo i Sprawiedliwość po raz pierwszy zwyciężyło w wyborach parlamentarnych, a prezydentem został Lech Kaczyński, zaczęła się w Polsce epoka hejtu i nienawiści. Sięgnięto już po wszystkie niegodne metody niszczenia oponentów. Dziś jednak to wyborcy PiS-u i Andrzeja Dudy głosują „za”.  Za Polską opartą na tradycji, w której ceni się wolność i wartości rodzinne. Za wspólnotą i polityką, w której chodzi o coś więcej niż tylko ciepłą wodę w kranie. Widać to na wiecach prezydenta, który naprawdę jest kochany przez swoich sympatyków. Na tych spotkaniach można również spotkać stronę przeciwną, która jest anty. Szkoda mi tych ludzi, bo wdrukowano im stadną nienawiść do PiS...
Syn szefa Służby Wywiadu Wojskowego za rządów PO-PSL od dziewięciu lat jest czołowym menedżerem funduszu inwestycyjnego m.in. kontrolującego spółkę GetBack – ustaliła „Gazeta Polska”.   To jeden z największych skandali gospodarczych ostatnich lat. Afera GetBacku, firmy zajmującej się windykacją długów, doprowadziła kilkanaście tysięcy osób do strat szacowanych na około 2,5 mld zł. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Regionalna w Warszawie i Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Większościowym akcjonariuszem GetBacku jest fundusz inwestycyjny Abris Capital Partners. Z ustaleń „GP” wynika, że od dziewięciu lat czołowym menedżerem jest tam 32-letni Tomasz Kujawa, syn gen. Radosława Kujawy, obecnie doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Rafała Trzaskowskiego, kandydata na...
Pozbywa się majątku, założył spółki w Szwajcarii, gdzie jest rezydentem podatkowym, a od ubiegłego roku przebywa w Senegalu – to ustalenia śledczych. Chodzi o Krzysztofa J., byłego prezesa Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police. Prokuratura chce mu postawić kolejne zarzuty, ale z uwagi na to, że Krzysztof. J. przebywa w Senegalu, nie jest to możliwe. Tymczasem Sąd Rejonowy w Szczecinie nie zgodził się na areszt dla byłego prezesa. A właśnie decyzja o aresztowaniu dałaby możliwość wystawienia międzynarodowego listu gończego. Śledztwo w sprawie tak zwanej afery polickiej zostało wszczęte w 2016 roku. O podejrzeniu popełnienia przestępstwa poinformował organa ścigania nowy zarząd powołany już w okresie rządów PiS. Kilka miesięcy później postawiono zarzuty kilkunastu osobom, m.in. członkom...
Artyści, ludzie nauki, nauczyciele, politycy – te osoby znalazły się w raportach polskiej policji dotyczących przestępstw pedofilii. W ostatnim czasie sprawa wróciła w związku z filmem Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało” o pedofilii wśród elit. Kilka dni temu najpierw „Rzeczpospolita”, a później niemieckie media wychodzące w Polsce („Fakt”, onet.pl) w skandaliczny i perfidny sposób wykorzystały sprawę ułaskawienia przez prezydenta człowieka, który miał zakaz zbliżania się do swojej dorosłej córki i konkubiny. Mężczyzna został w przeszłości skazany za wykorzystanie seksualne swojej córki, odbył karę w całości, a o ułaskawienie dotyczące zakazu zwróciły się do prezydenta córka i konkubina. Część mediów, które cynicznie zmanipulowały powyższą sprawę, wcześniej bez problemu broniła...
Obywatele dotąd mniej aktywni poczuli się – także dzięki 500 plus – dumni i godni. Dostrzegli, że po raz pierwszy w demokratycznym państwie prawa III RP spełniono większość złożonych im obietnic. Ci ludzie poszli w 2019 roku do wyborów, bo postanowili pilnować swoich interesów. To samo stało się i teraz – wskazuje profesor Tomasz Żukowski, politolog i socjolog. Rozmawia Wojciech Mucha „Polska podzielona” – mówią komentatorzy po pierwszej turze wyborów. Panie profesorze – podzielona jak zawsze czy podzielona jak nigdy? Historia przez wiele lat równocześnie dzieliła nas i łączyła. Podobnie jest i dziś. Prawie wszyscy – po obu stronach politycznych barykad – czujemy się dumnymi Polakami, znamy naszych władców (najlepiej tych z banknotów), kibicujemy biało-czerwonym (choć jedni chętniej...
Wywracanie pomników, niszczenie dorobku cywilizacji zachodniej i podstaw kultury łacińsko-chrześcijańskiej – to nie wypreparowany, abstrakcyjny z punktu widzenia Polaka, problem. Najbliższe wybory przesądzą o tym, czy Polska pozostanie w kręgu dawnej tradycji, obyczaju i sposobu życia, czy też zostanie pchnięta w stronę nowoczesnej, pełnej politycznej poprawności wizji świata, w którym cywilizacyjny fundament wartości Zachodu (szacunek wobec przeszłości, wiarę, obyczaj, tradycję) wyrzuca się na śmietnik historii. A nad głowę wznosi tęczową flagę.  Dopiero co na łamach „Gazety Polskiej” pisałem o tym, że za chwilę dojdzie do tego, iż pojawią się żądania, by zburzyć Koloseum, lecz sądziłem, że używając takiego zdania, sięgam jedynie po broń publicysty – zbyt daleko idące porównanie...
Fakty nie mają żadnego znaczenia, emocje i szczucie owszem – na tym właśnie polega taktyka sztabu Rafała Trzaskowskiego.   Dawno temu, w kampanii wyborczej przed wyborami samorządowymi w Szczecinie, gdy o fotel prezydenta rywalizował Piotr Krzystek (wówczas z PO) z popieraną przez PiS Teresą Lubińską, było tak: „Był tydzień do wyborów i wiedzieliśmy, że mamy jeden słaby punkt. Kontrowersje wokół mieszkania komunalnego, które zostało Krzystkowi (kandydatowi PO) przyznane” – opowiadał w 2008 roku Sławomir Nitras „Wyciągnął to PiS. Ich kandydatką była Teresa Lubińska. Było tylko kilka godzin, żeby im »oddać«. Posadziłem kilka osób przed komputerem i kazałem szukać. No i znaleźliśmy: sprawę umorzenia przez Ministerstwo Finansów długów pewnego działacza Samoobrony. Gdy oskarżyłem o to...
Niewykluczone, że najbliższe miesiące będą oznaczały nowe potężne trudności lewicy. Swoje wezmą liberałowie, ale i PiS powinien umieć na tym skorzystać. Zapowiadało się tak ładnie, europejsko, tęczowo i z socjalną nutą – Robert Biedroń bo sukcesie Wiosny i zdobyciu mandatu europarlamentarzysty wydawał się człowiekiem, który wreszcie połączy w jedno bardziej obyczajową i wyraźniej prosocjalną lewicę. Sprzyjający lewicy publicyści chętnie podkreślali, że to polityk, któremu wreszcie udało się przebić do mniejszych ośrodków z bardziej progresywnym przekazem. I rzeczywiście, eko-tęczowo-wegańska młodzież z Polski B pokochała pierwszego geja Rzeczypospolitej. Młodzież z Marszów Równości, które w ostatnich latach zdobywają sobie przyczółki poza metropoliami, ruszyła do pochodów.  ...
Dwie grupy wyborców znalazły się teraz w obliczu pytania: na kogo głosować w drugiej turze wyborów i czy głosować w ogóle? Jedna z nich to zwolennicy poglądów niepodległościowych, którzy – z różnych powodów, najczęściej etycznych – nie poszli do pierwszej tury wyborów. Tych pierwszych jest bardzo wielu, a ich dylemat był na tyle dojmujący, że zdecydowali się zostać w domu. Druga grupa to wyborcy, którzy w pierwszej turze poparli kandydata Konfederacji Krzysztofa Bosaka. Ci drudzy poparli Krzysztofa Bosaka, bo najpełniej wyrażał ich obawy wobec przyszłości Polski, zdecydowali się także na ten wybór z powodu rozczarowania błędami PiS i prezydenta Andrzeja Dudy osobiście. Jedni i drudzy są świadomi odpowiedzialności za los Polski, ale jednocześnie żądają rozwiązań radykalnych i...
Cały czas słyszę, że mamy dobre stosunki z Niemcami i nie powinniśmy ich psuć. Rozumiem, że te dobre stosunki polegają na oficjalnych uśmiechach i konsekwentnym działaniu, którego celem od pięciu lat jest obalenie legalnego rządu i zastąpienie go wykonawcami berlińskich dyrektyw. Nie chodzi o to, by rząd cofał się przed groźbami, lecz by sam wiedział, co robić, by Berlin był zadowolony.  Innym wyrazem owej dobroci jest atak na Polskę i wszelkie próby reform, systematycznie prowadzone za pośrednictwem Komisji Europejskiej, TSUE, europarlamentu i niemieckich mediów. Jeśli to są dobre stosunki, to może lepsze byłyby złe. Moment zerwania z udawaniem szybko się zbliża, gdyż Niemcy wprowadzą zarówno zielony ład, jak i uzależnią rozdział środków od praworządności, oczywiście ocenianej...
To, że w walce o zwycięstwo tamta strona nie cofnie się przed najbardziej nawet absurdalnymi oskarżeniami, wiemy nie od dziś. Idealnym przykładem, który pasowałby bardziej do jakiegoś teatrzyku absurdu, a nie debaty politycznej w poważnym państwie, było uznanie słów Andrzeja Dudy o „warszawce” jako prawie że postulatu segregacji rasowej.  Niestety, tego typu przykłady można mnożyć – nie wolno też zapomnieć o fali nienawiści i kłamstw, jaką wywołali ludzie Donalda Tuska wobec PiS-u tak przed tragedią smoleńską, jak i – zwłaszcza – po niej. Ale nawet mając w pamięci barbarzyństwa, jakich dopuszczali się ludzie Platformy w tamtych dniach, to, co zrobiła gazeta „Fakt”, wyróżnia się na tak patologicznym tle. Wypuszczenie ordynarnego fake newsa połączonego z wręcz ostentacyjną sugestią...
To, co dzieje się na naszych oczach, jest nie tylko procesem niełatwego oczyszczania Kościoła, ale także oczyszczaniem naszej wiary. Jest kolejny założyciel ruchu religijnego oskarżony o molestowanie (wielu) i wykorzystanie seksualne (w jednym przypadku) sióstr zakonnych. O. Józef Kantenich, założyciel Ruchu Szensztackiego, został – na podstawie dokumentów Świętego Oficjum z czasów Piusa XII – ujawnionych przez historyk i teolog Alexandrę von Teuffenbach – oskarżony o psychiczne, emocjonalne i duchowe manipulowanie siostrami z założonego przez siebie instytutu.  Opis manipulacji robi wrażenie, ale sam Ruch Szensztacki odpowiada, że zarzuty zostały dwukrotnie (raz za życia, podczas czternastoletniego zesłania, a drugi raz przed rozpoczęciem procesu beatyfikacyjnego) wyjaśnione i...
RPO Adam Bodnar, zaskarżając uchwały gmin deklarujących sprzeciw wobec ideologii LGBT, trafił kulą w płot. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie (Bodnar zaskarżył 5 gmin i rozprawy odbywają się kolejno we właściwych terytorialnie sądach) potwierdził, że uchwała „Gmina Lipinki – wolna od ideologii »LGBT«” nie dyskryminuje nikogo, jest bowiem deklaracją ideową wskazującą, że władze gminy stoją na straży konstytucyjnych praw chroniących rodzinę oraz prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.  Porażka, miejmy nadzieję, ostudzi nieco zapędy Adama Bodnara. Ideologiczna fiksacja, pycha i przekonanie o słuszności racji sprawiły, że rzecznik, którego misją jest stać na straży praw wszystkich Polaków, nie zadbał nawet, by jego skarga była poprawnie napisana....
Jak to mówią, wiosna i lato to czas romansów. Miłość unosi się w powietrzu, zapachy oszałamiają, ludzie zapominają o swoich zobowiązaniach i zauroczeni tracą głowę. I chyba to właśnie stało się z całym lewicowym salonem, stojącym za Rafałem Trzaskowskim, salonem, który zapomniał o wszystkim, co mówił przez lata na temat Ruchu Narodowego i jego polityków, i od kilku tygodni zapewnia o swojej miłości i szacunku do wyborców Konfederacji. Ta sytuacja może zaskakiwać. Przecież jeszcze niedawno ci sami ludzie chcieli delegalizować organizacje związane z Ruchem Narodowym, opisywali ich członków jako faszystów, pokazywali ich jako argument za tym, że w Polsce panuje powszechny nazizm. Tymczasem wiele wskazuje na to, że zaraz Rafał Trzaskowski zgłosi swój akces do ONR-u. I nie ma w tym nic...
Gdy obserwuję kampanię ob. Trzaskowskiego, ciśnie mi się na usta maksyma Charliego Chaplina: „Patrząc z bliska, życie jest tragedią, ale z daleka to czysta farsa”. Nic dodać, nić ująć. Pan Rafał, pseudonim: 72 (z 77 obietnic danym warszawiakom w czasie swojej kampanii na prezydenta stolicy nie spełnił tylko 72) jest personą, która marzy, aby być polskim Macronem. Mówi gładko, z emfazą, ale głównie wtedy, kiedy przemawia indywidualnie. Gorzej w debatach, co pokazał podczas spotkania telewizyjnego 11 kandydatów: wypadł gorzej niż rywalizujący z nim o głosy Szymon Hołownia i był mniej przekonywający niż jego lewicowy konkurent, czyli Robert Biedroń. Ale Francuzi wybrali Macrona... Wiceprzewodniczący PO – o czym nie lubi wspominać – ma cudowną umiejętność amnezji na zawołanie: „Ja...
„To przed 40 laty o 7.00 rano stanęły pierwsze wydziały w zakładach WSK-PZL Mielec. Uruchomiły w ten sposób lawinę, która spowodowała, że kilkanaście tygodni później Polska była już zupełnie innym krajem” – powiedział prezes IPN dr Jarosław Szarek, otwierając 1 lipca na placu Armii Krajowej w Mielcu pierwszą z cyklu ogólnopolskich wystaw „Tu rodziła się Solidarność”. A ja zwrócę uwagę na symbolikę.  Solidarność na placu Armii Krajowej. Ciągłość kolejnych pokoleń Polaków w walce o wolną Ojczyznę. Chyba nieprzypadkowo to właśnie w Mielcu powstaje największy w Polsce pomnik dedykowany tym, którzy po 1945 roku kontynuowali walkę z sowieckim okupantem. „Prezydent Andrzej Duda potwierdza swoje wsparcie dla inicjatywy budowy pomnika Żołnierzy Wyklętych w Mielcu” – zapewnił kilka miesięcy...
Po pierwszej turze wyborów, gdy okazało się, że zaufanie Polaków do Andrzeja Dudy jest w skali kraju większe niż w tak zwanej „warszawce”, powróciła do łask zgrana melodia o tym, że na kandydata PiS głosowali głównie ludzie niewykształceni, mieszkańcy małych miast, osoby ubogie i roszczeniowe, a nawet patologia. O tym, że to nieprawda, możecie się Państwo przekonać nie tylko z lektury wywiadu z prof. Tomaszem Żukowskim, ale także rozglądając się wokół. Warto jednak pochylić się nad słowami „salonów”. Dlaczego na przykład prezes PZPN Zbigniew Boniek, b. premier Leszek Miller albo mający raptem sześć klas podstawówki piłkarz Wojciech Kowalczyk czy inni „inteligenci” z taką lubością obrażają Polaków? Przecież poza wszystkim wiedzą, że to będzie miało przeciwny skutek, że tylko zdenerwują...
Rozmowa kandydata Platformy z Barackiem Obamą budzi wiele wątpliwości, także pytanie o to, czy Rafał Trzaskowski chciałby powrotu do amerykańskiej polityki z czasów ośmiu lat rządów Obamy, które dla Polski okazały się fatalne w skutkach.   Gdy spojrzeć na czystą logikę kampanii wyborczej, to trudno się dziwić sztabowi Rafała Trzaskowskiego, że zorganizował rozmowę telefoniczną z byłym prezydentem Barackiem Obamą, a potem wszem i wobec się tą rozmową chwalił. Obama to polityk, za którym stoi ciągle potężna siła popkulturowego symbolu, jeszcze nie tak dawno wielu nad Wisłą marzyło o tym, by być nazwanym „polskim Obamą”. Jeśli jednak spojrzymy na sprawę mniej powierzchownie, z punktu widzenia stosunków polsko-amerykańskich w ostatnich kilkunastu latach, to zobaczymy, że czas Obamy był...
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej Niemcy przejęli przewodnictwo 1 lipca Niemcy przejęły w Unii Europejskiej przewodnictwo – na pół roku. W związku z tym niemieccy dyplomaci już od ostatnich dni czerwca starali się obniżać zbyt wysokie oczekiwania niektórych rządów i polityków innych państw UE – wskazywali, że sukcesem będzie osiągnięcie do jesieni zgody w sprawie unijnego budżetu na lata 2021–2027 i zawarcie porozumienia z Wielką Brytanią.   Można wjeżdżać do krajów UE Od 1 lipca granice UE otwarto dla obywateli Czarnogóry, Serbii i Gruzji, z Ameryki na razie tylko dla obywateli Kanady i Urugwaju, z Azji dla tych z Japonii, Tajlandii, Południowej Korei, Nowej Zelandii i Australii, a z Afryki dla mieszkańców Algierii, Maroka, Tunezji i Rwandy. W Brukseli...
Doniesienia, jakoby rosyjski wywiad wojskowy płacił talibom za zabijanie Amerykanów, wywołały polityczną burzę w USA. Niestety, widać od razu, że chodziło o uderzenie w Donalda Trumpa. Niezależnie jednak od tego, czy doniesienia „New York Timesa” są prawdziwe czy nie, pewne jest, że Moskwa chce wejść do Afganistanu w miejsce USA. Publikacje „New York Timesa” i „Washington Post” bardziej przypominają kolejny informacyjny atak na Trumpa niż rzetelne doniesienia na temat bezpieczeństwa USA. Można odnieść wrażenie, że najważniejsze nie są informacje dotyczące samego procederu rzekomego sponsorowania przez GRU zabijania amerykańskich żołnierzy w Afganistanie, ale to, że Trump miał tę wiedzę ignorować. Niezależnie od tego, jak jest naprawdę, teza o zaangażowaniu rosyjskiego wywiadu...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.  Russkij mir rządzi Lekcji dobrych obyczajów panujących w metropolii udzielił prowincjuszom z Białorusi turysta z rosyjskiego Archangielska. Kiedy zobaczył w centrum Mińska zaparkowane Lamborghini, najpierw oddał na nie mocz, potem wybił w nim szybę betonowym koszem na śmieci, a następnie zgasił papierosa na siedzeniu. Kiedy go zatrzymano, całkiem składnie oznajmił zgorszonym przedstawicielom tubylczej władzy, że wyraził w ten sposób protest przeciwko nierówności społecznej.   Prawdziwa szczęściara Głosowanie nad poprawkami do konstytucji mającymi zapewnić prezydentowi Putinowi rządy do 2036 roku...
Mimo nadzwyczajnych okoliczności związanych z pandemią koronawirusa na polskich poligonach przeprowadzono, choć w zmodyfikowanej formie, dwa kluczowe przedsięwzięcia wojskowe tego roku – manewry pod kryptonimem Defender-Europe 20+ oraz Anakonda-20. W ich trakcie polscy żołnierze potwierdzili gotowość do realizacji zadań na rzecz bezpieczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej.   Manewry Defender-Europe 20, organizowane przez Dowództwo Wojsk USA w Europie, zapowiadano jako największy od 25 lat przerzut sił i sprzętu wojsk Stanów Zjednoczonych na Stary Kontynent. Spodziewano się 20 tys. żołnierzy US Army oraz 17 tys. wojskowych z 18 krajów, w tym oczywiście z Polski. Częścią składową Defendera miały być zakrojone na szeroką skalę ćwiczenia Allied Spirit, planowane na przełomie kwietnia i...
Komisja Europejska zakłada, że na lipcowym szczycie liderzy państw UE porozumieją się w sprawie ostatecznego kształtu budżetu na kolejne siedem lat, i bardzo mocno trzymamy za to kciuki. Choć pamiętajmy, że gdy w grę wchodzą tak pokaźne pieniądze, to każde państwo próbuje wynegocjować dla siebie jak największe środki. Na pewno więc, i to do przysłowiowej ostatniej minuty, będą trwały dyskusje na temat ostatecznego kształtu budżetu – mówi minister funduszy i polityki regionalnej. Z Małgorzatą Jarosińską-Jedynak rozmawia Maciej Pawlak W połowie lipca odbędzie się szczyt UE, na którym premierzy krajów członkowskich debatować będą m.in. nad budżetem UE w perspektywie 2021–2027. Na jak duże fundusze unijne może liczyć Polska? Komisja Europejska zaproponowała budżet UE na nową perspektywą...
W ostatni dzień przed pierwszą turą wyborów prezydenckich kluby „Gazety Polskiej” zorganizowały w całej Polsce wiece popierające prezydenta Andrzeja Dudę.  Wiece to efekt spotkania kilkuset klubowiczów, którzy podjęli taką decyzję na specjalnie zorganizowanej wideokonferencji, której głównym tematem były zbliżające się wybory prezydenckie. Największą manifestację poparcia dla Andrzeja Dudy pod hasłem „Prezydent polskich spraw” kluby „GP” zorganizowały przed pałacem prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Głównym organizatorem tego wydarzenia był Adam Borowski, przewodniczący warszawskiego klubu „GP”. Do uczestników wiecu za pośrednictwem połączenia internetowego przemówienie wygłosił prezydent Andrzej Duda, który m.in. powiedział: „Jestem Państwu ogromnie za to...
Joanna Gibner zaginęła w 1996 roku. Przez długie lata nikt nic nie wiedział o jej losie. W końcu Marek W. przyznał się do zabójstwa żony i wskazał miejsce ukrycia zwłok – Jezioro Dywickie. Wtedy nie udało się ich odnaleźć. Pomimo to mężczyzna został skazany. Po niemal ćwierć wieku wrócono do poszukiwań ciała Joanny... W maju tego roku nad brzegiem Jeziora Dywickiego na Mazurach pojawiła się grupa płetwonurków, którzy na apel Fundacji „Na tropie” rozpoczęli poszukiwania szczątków Joanny Gibner. Zaginęła przed 24 laty, a jej bliscy już dawno pogodzili się z jej śmiercią. Jednak nigdy nie zrezygnowali z poszukiwania ciała. Chcieli godnie pochować Joannę. Akwen wskazany przez zabójcę kilka razy sprawdzano, ale bez efektu. Tym razem było inaczej... Niedaleko brzegu, na głębokości trzech...
To, co najbardziej uderza w lekturze książki Janette Oke i Davisa Bunna „Droga do Damaszku”, to fakt, że tak wiele groziło za wyznawanie Chrystusa, a jednocześnie z tak wielką otwartością ludzie Go przyjmowali. Krzewienie chrześcijaństwa cechowały z jednej strony prześladowania, z drugiej – ogromna tęsknota do Boga. Te dwie rzeczy nie zmieniły się do dziś.  Opowieści o Jezusie Chrystusie, synu Boga, roznosiły się drogą szeptaną. Ludzie powtarzali je sobie z równie wielkim strachem, jak i nadzieją. Wyznawcy Chrystusa, obawiając się o swoje życie, przemierzają drogę z Jerozolimy do Damaszku. W niebezpiecznym pochodzie uczestniczy żona i córka Szczepana. To tragiczna historia jego męczeńskiej śmierci stała się jednym z głównych powodów ucieczki z Jerozolimy bohaterów książki....
Siła improwizacji [6/6 gwiazdek] Marcin Wasilewski Trio, Joe Lovano, ARCTIC RIFF, ECM Trio jazzowe Marcina Wasilewskiego dawno nie brzmiało z taką siłą. Najnowsza płyta „Arctic Riff” to efekt współpracy ze znanym amerykańskim saksofonistą tenorowym Joe Lovano. Zaczyna się delikatnie, od romantycznego utworu „Glimmer Of Hope”, potem jednak muzycy odsłaniają bardziej burzliwy temperament, by znów uspokoić rytm i wciągnąć w tajemnicę pięknego „Stray Cat Walk”. Na płycie znajdziemy zarówno przygotowane wcześniej kompozycje Wasilewskiego, jak i Lovano, a część materiału powstawała zupełnie na żywo, w trakcie sesji nagraniowej. Na albumie znalazł się też utwór „Vashkar” z repertuaru Carli Bley.   Taneczne lato [5/6 gwiazdek] Jessie Ware, WHAT’S YOUR PLEASURE?, Virgin EMI ...
Jakiś czas temu poniechałem lektury powieści Harlana Cobena. Przeszkadzała mi ich poprawność polityczna i swoista jednostronność. Po „W głębi lasu” sięgnąłem, zwabiony rozgłosem serialu emitowanego przez Netflix i powieści, która wedle wielu opinii jest lepsza niż serial. Nie rozczarowałem się. Znów miałem w ręku starego, dobrego Cobena, pełnokrwisty kryminał, pełen zaskoczeń, zwrotów akcji i umiejętnie stopniowanego napięcia.  Oto czwórka nastolatków wymyka się z letniego obozu do lasu. I nie wraca. Wkrótce znajdują się ciała dwójki młodych ludzi. Co z pozostałymi? Zbrodnia idzie na rachunek seryjnego mordercy, który, jak się okazało, był zatrudniony na tym obozie. Zdarzenia zmieniają życie wszystkich uczestników dramatu. Właściciel terenu zostaje zrujnowany. Po latach okazuje...
Walka o wpływy polityczne i biznesowe w Chicago, fabuła wciągająca niczym „House of Cards” – jeśli poszukujemy serialu trzymającego w napięciu, to „Boss” jest jedną z najbardziej udanych produkcji. Burmistrz Tom Kane nie pozostawia widza w obojętności, a jest jeszcze bardziej bezwzględny niż Frank Underwood. Oto powody, dla których warto sięgnąć po latach po tę produkcję. Dlaczego „Boss” ma tylko dwie serie? To pytanie wciąż zadają sobie fani dramatów politycznych. Burmistrz, otoczony dworem, od 20 lat trzęsie poddanymi w rozwarstwionym społecznie Chicago. Na dodatek zmaga się z nieuleczalną chorobą, która odbija się coraz bardziej na jego poczynaniach. W tej roli genialnie wypadł Kelsey Grammer. Małżeństwo tytułowego bossa jest całkowitą fikcją, która ma mydlić oczy wyborcom. Sam Kane...
„Doprawdy, trzeba to wyznać, że ta bitwa, którą każdy słusznie mógłby podziwiać, była wielka i krwawa. Walczono ponad trzy godziny, a Mars przechylał szale bitwy to na jedną, to na drugą stronę. Wróg zebrał wielką armię, w skład której wchodzili zaprawieni w bojach obcy najemnicy. Oni walczyli o pieniądze i chwałę, my – o najwyższą ze wszystkich spraw. Wszelkie środki były konieczne, nadzieja zależała od męstwa, wybawienie od zwycięstwa, a dla ucieczki nie było miejsca”. Wielu historyków, publicystów i miłośników naszych dziejów ulegało pokusie układania rankingu najważniejszych bitew. Są wśród nich niemal zapomniane – jak zwycięstwo Chrobrego nad cesarzem niemieckim w kraju Dziadoszan w 1015 roku – i te, o których i dziś mówi się głośno i z dumą, jak Bitwa Warszawska. Gdzieś pomiędzy...
Między czerwonym i brunatnym terrorem – tak najkrócej można oddać losy Stanisławowa i jego mieszkańców w trakcie II wojny światowej i po jej zakończeniu. To przykład kresowego miasta, które – jak dziesiątki innych – doświadczyło okupacji sowieckiej, niemieckiej i ponownie sowieckiej.   „Odznacza się wielką czystością i pięknym wyglądem ulic, przy których stoją nowe, stylowe wille i staropolskie dworki z gankami na kolumnach w otoczeniu ogródków. Życie miejskie koncentruje się przy ulicy Sapieżyńskiej, najpiękniejszą i najdłuższą ulicą jest wiodąca do parku ulica Lipowa” – taki sielski opis można znaleźć w „Ilustrowanym przewodniku po Galicyi” doktora Mieczysława Orłowicza, wydanym w 1919 roku.  Stanisławów – stolica Pokucia – założony został nad rzeką Bystrzycą w 1662 roku...
Gdzieś między Lesznem a Wrocławiem. W cieniu franciszkańskiego klasztoru. Z królewską Starówką, malowniczymi kamienicami, staromiejskimi murami i… starczy. Wschowa to przecież maleńkie miasteczko.   – Bo widzi pan – zaczyna pogodnie pani Jola. – My tu żyjemy troszkę jak na wsi. Każdy każdego zna. Nie mija kilka sekund od jej słów, gdy z drugiej strony placu słychać donośne: „Jola! Cześć! Wszystko dobrze?”. Jakiś jegomość macha do nas ręką. Wyreżyserowana scenka? Wątpię. Podobnie jak nie wierzę w to, by wzruszenie, jakie widzę w oczach pani Joli, gdy oprowadza nas po zrujnowanym zborze poewangelickim „Kripplein Christi”, było wyuczone. Jesteśmy w środku zdewastowanej świątyni. Niewielu ma tu wstęp. Pani Jola jest jedną ze szczęściarek. – To taka moja prywatna świątynia. Świątynia...
Węgorz europejski na pierwszy rzut oka budzi obrzydzenie. Pływając w mule, zwykle w wodach słodkich, wygląda niczym podwodny wąż. To zwierzę jednak od tysięcy lat jest dla ludzkości zagadką.  Węgorz to prastara istota. Ryba ta, zdaniem paleontologów, pojawiła się na świecie jakieś 50 mln lat temu. Nic dziwnego, że jest doskonale przystosowana do życia. Węgorz europejski żyje w Europie Zachodniej i Środkowej. Większość swojego życia spędza na dnie akwenów w wodzie słodkiej, generalnie zajmując się zwiększaniem swojej masy. Ryba potrafi dojść do imponujących rozmiarów. Samica węgorza może osiągnąć do 200 cm długości i nawet 9 kg masy. Samce są od niej dużo mniejsze i mierzą maksymalnie około 60 cm, a waga oscyluje wokół 0,5 kilograma. Oczywiście ktoś, kto osiąga tak wielkie rozmiary...
To może być rewolucja w motoryzacji, jakiej jeszcze świat nie widział! Koncern BMW ogłosił właśnie, że zainwestuje ogromne fundusze w amerykański start-up Prometheus Fuels, który opracowuje technologię wytwarzania paliw z CO2 i wody. Co więcej, tego typu benzyna jest neutralna węglowo, czyli do atmosfery nie uciekają żadne niebezpieczne gazy. Syntezowanie benzyny zamiast jej rafinacji z ropy naftowej znane jest już od blisko stu lat. Jednak nigdy ten proces nie znalazł zastosowania na większą skalę, gdyż wymaga dużych ilości energii i wysokich ciśnień. Pisząc najprościej: produkcja benzyny z ropy naftowej jest dużo tańsza. To może się zmienić za sprawą amerykańskiego chemika i biznesmena Roba McGinnisa. W 2019 roku założył on start-up Prometheus Fuels, którego celem było...
Być może niektórzy mieszkańcy warszawskiego Wilanowa nie będą mogli pojąć, jak to się stało, że w czasie rządów PiS-u niemiecki Volkswagen obwieścił, że chce przenieść produkcję większości aut użytkowych do Polski. To ponad wszelką wątpliwość oznacza, że w biznesie chodzi jedynie o pieniądze, a nie o sympatie polityczne. Thomas Sedran, szef VW Samochody Użytkowe, powiedział, że zamierza zredukować załogę zakładu w Hanowerze i przenieść produkcję samochodów dostawczych za Odrę. Powodem decyzji są oczywiście oszczędności. Niemiecki gigant motoryzacyjny mocno odczuł zastój spowodowany pandemią koronawirusa. Podobnie zresztą jak inni producenci samochodów. Managerowie VW policzyli, że w Niemczech nie da się robić tanich samochodów użytkowych bez dokładania do interesu. A koszty produkcji...
UWAGA, wysyłka nagród za krzyżówki z ostatnich miesięcy odmroziła się i powinni Państwo je teraz sukcesywnie dostawać! Gdy nasz kandydat na prezydenta zaatakowany został przez niemieckie szmatławce, naturalnym tematem dla naszej krzyżówki stało się polskie zwycięstwo nad podobnymi im Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem.  Wiem, parę razy ona już tutaj się pojawiała, ale tym razem, ku pokrzepieniu serc, pora potraktować temat kompleksowo. Wypada, byśmy wiedzieli, jak miał na imię rycerz ze Skrzynna, który, jak wszystko wskazuje, zabił w walce Wielkiego Mistrza, albo jak ten, który uratował polski, królewski sztandar. Tak podniesieni na duchu, damy sobie w niedzielę radę z „krzyżacką zawieruchą”! Tym razem nagrodą jest piękny album „Niepodległa 1918”. Hasło wakacyjnej krzyżówki...
Stało się nieomal regułą, że przy kolejnych wyborach pojawia się kandydat bądź lider kompletnie nowej formacji, który przynajmniej na pewien czas uwodzi sporą część elektoratu. Był Palikot, Petru, teraz jest Hołownia. Na pytanie, dlaczego na tej liście brak Biedronia, odpowiadam – pan Robert nie udawał kogoś innego, niż jest. Pozostali przeciwnie. Jawili się jako nowocześni, nieumoczeni, prawdziwi apostołowie pojednania, zwykle o pięknym, katolickim rodowodzie. Po jakimś czasie maski spadały, okazywali się tacy sami jak przedstawiciele PO, tylko bardziej. Bardziej antykościelni, antytradycyjni, antynarodowi. Kto nie wierzył, że Petru może być cywilizowaną alternatywą Platformy? Nie wierzyłem mu, jednak sądziłem, że logika różnienia się skłoni Nowoczesną do przedstawiania się jako...

Pages