Zegarek „gift” za 50 tysięcy i służbowy pobyt w klubie Go-Go. Prezes spółki z czasów PO-PSL zwinął się do Senegalu

KRAJ [Afera policka, bezkarność, sądy]

Pozbywa się majątku, założył spółki w Szwajcarii, gdzie jest rezydentem podatkowym, a od ubiegłego roku przebywa w Senegalu – to ustalenia śledczych. Chodzi o Krzysztofa J., byłego prezesa Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police. Prokuratura chce mu postawić kolejne zarzuty, ale z uwagi na to, że Krzysztof. J. przebywa w Senegalu, nie jest to możliwe. Tymczasem Sąd Rejonowy w Szczecinie nie zgodził się na areszt dla byłego prezesa. A właśnie decyzja o aresztowaniu dałaby możliwość wystawienia międzynarodowego listu gończego. Śledztwo w sprawie tak zwanej afery polickiej zostało wszczęte w 2016 roku. O podejrzeniu popełnienia przestępstwa poinformował organa ścigania nowy zarząd powołany już w okresie rządów PiS. Kilka miesięcy później postawiono zarzuty kilkunastu osobom, m.in. członkom byłego zarządu Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police, powołanego w okresie rządów PO-PSL. Zarzuty usłyszeli także prominentni i wpływowi działacze Platformy Obywatelskiej na Pomorzu
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze