Trzaskowski w ONR

Jak to mówią, wiosna i lato to czas romansów. Miłość unosi się w powietrzu, zapachy oszałamiają, ludzie zapominają o swoich zobowiązaniach i zauroczeni tracą głowę. I chyba to właśnie stało się z całym lewicowym salonem, stojącym za Rafałem Trzaskowskim, salonem, który zapomniał o wszystkim, co mówił przez lata na temat Ruchu Narodowego i jego polityków, i od kilku tygodni zapewnia o swojej miłości i szacunku do wyborców Konfederacji. Ta sytuacja może zaskakiwać. Przecież jeszcze niedawno ci...
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: