Trudny proces oczyszczania wiary

Felieton [Walka o dusze]

To, co dzieje się na naszych oczach, jest nie tylko procesem niełatwego oczyszczania Kościoła, ale także oczyszczaniem naszej wiary. Jest kolejny założyciel ruchu religijnego oskarżony o molestowanie (wielu) i wykorzystanie seksualne (w jednym przypadku) sióstr zakonnych. O. Józef Kantenich, założyciel Ruchu Szensztackiego, został – na podstawie dokumentów Świętego Oficjum z czasów Piusa XII – ujawnionych przez historyk i teolog Alexandrę von Teuffenbach – oskarżony o psychiczne, emocjonalne i duchowe manipulowanie siostrami z założonego przez siebie instytutu.  Opis manipulacji robi wrażenie, ale sam Ruch Szensztacki odpowiada, że zarzuty zostały dwukrotnie (raz za życia, podczas czternastoletniego zesłania, a drugi raz przed rozpoczęciem procesu beatyfikacyjnego) wyjaśnione i nie są prawdziwe. Jak było, trudno na tym etapie rozstrzygać, choć jeśli opisy zachowań są prawdziwe, to budzą one przynajmniej wątpliwości. Fałszywe oskarżenia jednak, co także jest prawdą,
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze