Świat skończył się w 1939 roku. Było sobie miasto…

Historia [II wojna światowa]

Między czerwonym i brunatnym terrorem – tak najkrócej można oddać losy Stanisławowa i jego mieszkańców w trakcie II wojny światowej i po jej zakończeniu. To przykład kresowego miasta, które – jak dziesiątki innych – doświadczyło okupacji sowieckiej, niemieckiej i ponownie sowieckiej.   „Odznacza się wielką czystością i pięknym wyglądem ulic, przy których stoją nowe, stylowe wille i staropolskie dworki z gankami na kolumnach w otoczeniu ogródków. Życie miejskie koncentruje się przy ulicy Sapieżyńskiej, najpiękniejszą i najdłuższą ulicą jest wiodąca do parku ulica Lipowa” – taki sielski opis można znaleźć w „Ilustrowanym przewodniku po Galicyi” doktora Mieczysława Orłowicza, wydanym w 1919 roku.  Stanisławów – stolica Pokucia – założony został nad rzeką Bystrzycą w 1662 roku przez hetmana polnego koronnego Andrzeja Potockiego. Nazwa nowego miasta miała upamiętniać jego ojca Stanisława „Rewerę” Potockiego, między innymi pogromcę Bogdana Chmielnickiego pod Ochmatowem w
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze