Dwa filary

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Cały czas słyszę, że mamy dobre stosunki z Niemcami i nie powinniśmy ich psuć. Rozumiem, że te dobre stosunki polegają na oficjalnych uśmiechach i konsekwentnym działaniu, którego celem od pięciu lat jest obalenie legalnego rządu i zastąpienie go wykonawcami berlińskich dyrektyw. Nie chodzi o to, by rząd cofał się przed groźbami, lecz by sam wiedział, co robić, by Berlin był zadowolony.  Innym wyrazem owej dobroci jest atak na Polskę i wszelkie próby reform, systematycznie prowadzone za pośrednictwem Komisji Europejskiej, TSUE, europarlamentu i niemieckich mediów. Jeśli to są dobre stosunki, to może lepsze byłyby złe. Moment zerwania z udawaniem szybko się zbliża, gdyż Niemcy wprowadzą zarówno zielony ład, jak i uzależnią rozdział środków od praworządności, oczywiście ocenianej zgodnie z ich interesem. Czy wtedy nadal będziemy głosili, że niemiecka Unia jest na równi ze Stanami Zjednoczonymi filarem naszego bezpieczeństwa i rozwoju? Podziału na Niemcy jako głównego
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze