Hieny z „Faktu”

Felieton [Lubię dinozaury]

To, że w walce o zwycięstwo tamta strona nie cofnie się przed najbardziej nawet absurdalnymi oskarżeniami, wiemy nie od dziś. Idealnym przykładem, który pasowałby bardziej do jakiegoś teatrzyku absurdu, a nie debaty politycznej w poważnym państwie, było uznanie słów Andrzeja Dudy o „warszawce” jako prawie że postulatu segregacji rasowej.  Niestety, tego typu przykłady można mnożyć – nie wolno też zapomnieć o fali nienawiści i kłamstw, jaką wywołali ludzie Donalda Tuska wobec PiS-u tak przed tragedią smoleńską, jak i – zwłaszcza – po niej. Ale nawet mając w pamięci barbarzyństwa, jakich dopuszczali się ludzie Platformy w tamtych dniach, to, co zrobiła gazeta „Fakt”, wyróżnia się na tak patologicznym tle. Wypuszczenie ordynarnego fake newsa połączonego z wręcz ostentacyjną sugestią, że czynów pedofilskich miał się dopuścić sam Andrzej Duda – to przekroczenie każdej granicy. Co więcej, zrobiła to gazeta oparta na obcym, zagranicznym kapitale, na oczywiste zamówienie
     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze