Hieny z „Faktu”

To, że w walce o zwycięstwo tamta strona nie cofnie się przed najbardziej nawet absurdalnymi oskarżeniami, wiemy nie od dziś. Idealnym przykładem, który pasowałby bardziej do jakiegoś teatrzyku absurdu, a nie debaty politycznej w poważnym państwie, było uznanie słów Andrzeja Dudy o „warszawce” jako prawie że postulatu segregacji rasowej.  Niestety, tego typu przykłady można mnożyć – nie wolno też zapomnieć o fali nienawiści i kłamstw, jaką wywołali ludzie Donalda Tuska wobec PiS-u tak przed...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: