Nr 3 z 16 stycznia 2019

Tomasz Sakiewicz
Już kilkakrotnie wskazywałem, gdzie PiS może szukać dodatkowych głosów. Tradycyjny elektorat partii prawicowych to około 10 procent społeczeństwa. Są to ludzie o konserwatywnych poglądach, nastawieni patriotycznie, często wywodzący się z rodzin akowskich czy z tradycjami NSZ i Żołnierzy Wyklętych. Przy pięćdziesięcioprocentowej frekwencji daje to około 20 procent głosów. Mam wrażenie, że ten elektorat nawet się obecnie powiększa, za sprawą młodych ideowych ludzi. Stąd też wciągnięcie do rządu Adama Andruszkiewicza uważam za ruch dalekowzroczny, pozwalający przyciągnąć część nowego pokolenia prawicy. Drugą część wyborców PiS-u stanowi tzw. elektorat socjalny. To ludzie, których III RP wykluczyła, skazując na społeczną i ekonomiczną depresję. Oni na Dobrej Zmianie zyskali najwięcej. Ale...
Piotr Lisiewicz
No i wszystko już jasne: symbolem Polaków jest Orzeł, komunistów WRON-a, a KOD-u świnia. Jeśli ktoś myśli, że powyższe stwierdzenie jest brutalne, to polecam „Fakty” TVN. Tam prof. Andrzej Elżanowski porównał odstrzał dzików do… Holocaustu. To „faszystowska etyka eksterminacji niepożądanych”. Wiadomo, kto był eksterminowany i że nie o włoskich faszystów w owej metaforze chodzi. Manipulacja „Faktów” polegała na tym, że bredzenie Elżanowskiego wprowadzono jako głos świata nauki, stwierdzając, że rząd jest „głuchy nawet na argumenty naukowców”. Protestu „Wyborczej” przeciwko wspomnianej wypowiedzi nie będzie, bo Elżanowski jest dla niej autorytetem. W 2012 roku mówił w wywiadzie dla „GW”: „Świat byłby dużo lepszy, gdyby cywilizację stworzyły delfiny lub słonie (…). Już w stanie wojennym...
Katarzyna Gójska
Mama – zresztą Tata także miał w tym swój udział – zbudowała nam świat oczywistości. Od dzieciństwa wiedzieliśmy, że PRL to nie jest kraj niepodległy, że komunizm jest nie do przyjęcia, a o wolność Polski trzeba walczyć. Ale całą tę opowieść o sytuacji Polski poznawaliśmy w sposób bardzo naturalny – poprzez opowieści Mamy. Tak często relacjonowała nam różne wojenne wydarzenia, które sama przeżyła lub które były udziałem bliskich jej osób, że my jako mali chłopcy mieliśmy w pewnym momencie poczucie, iż tę wojnę sami przeżyliśmy – mówi Jarosław Kaczyński. Rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz. Obserwując i słysząc o wyjątkowej relacji pomiędzy Panem, Pana śp. Bratem, a Panów Mamą można odnieść wrażenie, iż ona wykraczała poza więź rodzic–dziecko i miała silny wpływ na Panów...
Tomasz Sakiewicz
Mama – zresztą Tata także miał w tym swój udział – zbudowała nam świat oczywistości. Od dzieciństwa wiedzieliśmy, że PRL to nie jest kraj niepodległy, że komunizm jest nie do przyjęcia, a o wolność Polski trzeba walczyć. Ale całą tę opowieść o sytuacji Polski poznawaliśmy w sposób bardzo naturalny – poprzez opowieści Mamy. Tak często relacjonowała nam różne wojenne wydarzenia, które sama przeżyła lub które były udziałem bliskich jej osób, że my jako mali chłopcy mieliśmy w pewnym momencie poczucie, iż tę wojnę sami przeżyliśmy – mówi Jarosław Kaczyński. Rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz. Obserwując i słysząc o wyjątkowej relacji pomiędzy Panem, Pana śp. Bratem, a Panów Mamą można odnieść wrażenie, iż ona wykraczała poza więź rodzic–dziecko i miała silny wpływ na Panów...
Katarzyna Gójska
Zawsze byli szalenie wobec siebie lojalni. Nigdy nie doszło do tego, by jeden wystąpił przeciwko drugiemu. Owszem, kłócili się, bili, gryźli, ale to nic nie znaczyło. Nie było takiego momentu, w którym nie mogliby na siebie liczyć – mówiła Jadwiga Kaczyńska, matka Lecha i Jarosława Kaczyńskich, w rozmowie z Katarzyną Gójską i Tomaszem Sakiewiczem. Wywiad ukazał się w „Gazecie Polskiej” w 2005 roku. W TAJEMNICY PRZED TATĄ Jak wychowywała Pani synów? Urodziłam ich na trzecim roku studiów. Byłam zatem bardzo młoda. W tym wieku inaczej podchodzi się do własnych dzieci – bardziej partnersko, koleżeńsko. Gdy uczyłam się do egzaminów, oni bawili się przy mnie. Bardzo dużo im czytałam, nawet wtedy, gdy nieszczególnie mieli na to ochotę. Uwielbiali książeczkę Marii Kownackiej „Cudaczek...
Tomasz Sakiewicz
Zawsze byli szalenie wobec siebie lojalni. Nigdy nie doszło do tego, by jeden wystąpił przeciwko drugiemu. Owszem, kłócili się, bili, gryźli, ale to nic nie znaczyło. Nie było takiego momentu, w którym nie mogliby na siebie liczyć – mówiła Jadwiga Kaczyńska, matka Lecha i Jarosława Kaczyńskich, w rozmowie z Katarzyną Gójską i Tomaszem Sakiewiczem. Wywiad ukazał się w „Gazecie Polskiej” w 2005 roku. W TAJEMNICY PRZED TATĄ Jak wychowywała Pani synów? Urodziłam ich na trzecim roku studiów. Byłam zatem bardzo młoda. W tym wieku inaczej podchodzi się do własnych dzieci – bardziej partnersko, koleżeńsko. Gdy uczyłam się do egzaminów, oni bawili się przy mnie. Bardzo dużo im czytałam, nawet wtedy, gdy nieszczególnie mieli na to ochotę. Uwielbiali książeczkę Marii Kownackiej „Cudaczek...
Piotr Lisiewicz
Gdyby PSL już teraz opowiedziało się za wielką koalicją z totalną opozycją, PiS i sprzyjające mu media miałyby dużo czasu, by wykorzystać tę sytuację na swoją korzyść. Gdyby odmówiło udziału w niej, media mainstreamowe rozpoczęłyby festiwal grillowania tej partii. Dopóki PSL lawiruje, a jego liderzy celowo wysyłają sprzeczne sygnały, tak mainstream, jak i media wspierające PiS powstrzymują się z atakiem. – A na koniec PSL pójdzie oczywiście samodzielnie, nawet ryzykując, że te wybory przerżnie – ocenia Wieńczysław Nowacki, znawca ruchu ludowego. – Pytanie jest proste, ale odpowiedź trudna – wzdycha poseł Jan Łopata z PSL, gdy pytamy go przystąpienie tej partii do wielkiej koalicji przed wyborami do UE. Wieńczysław Nowacki, działacz niepodległościowego ruchu ludowego, który obserwuje...
Grzegorz Wierzchołowski
Kto stał za smoleńską misją Tomasza Turowskiego? Dlaczego Rosjanie z Kaliningradu są lepsi od Litwinów? Który znany dyplomata trudnił się, według Sikorskiego, szpiegostwem? Wreszcie – gdzie w Polsce przesłuchiwano Arabów i jak Wałęsa skompromitował się przed Obamą? Najnowsza książka Radosława Sikorskiego stanowi najlepszy dowód na to, że polityk PO kompletnie nie nadawał się do kierowania polską dyplomacją. „Poważne państwo nie przeprowadza reform swoich służb specjalnych w taki sposób, że traci się kontakt z agenturą, a ludzi, którzy Polsce zaufali, wystawia się na infamię lub naraża na niebezpieczeństwo (…). Poważni przedstawiciele naszych najważniejszych sojuszników mówili mi potem latami, że nie rozumieją tego polskiego genu autodestrukcji i że z krajem, który tak traktuje swoje...
Właściwie powinienem dać inny i bardziej konsekwentny tytuł: „Polowanie na Żyda II”, bo swego czasu tak opisałem nagonkę na Dawida Wildsteina, którą zorganizowali junacy z „Gazety Wyborczej”. Po namyśle zmieniłem tytuł, aby nie mylić porządków. Andruszkiewicz oczywiście Żydem nie jest i tylko tego argumentu zabrakło na fali gnoju, nie żadnego „hejtu”, jaka się przelała przez lewicowo-liberalne media. Prócz rytualnych wyzwisk: faszysta, nacjonalista, „prawdziwy Polak”, pojawiło się coś nowego. Mam na myśli skalę agresji w relacji do takiego sobie awansu. Adam Andruszkiewicz został wiceministrem od cyfryzacji, a za tym resortem od wielu lat ciągnie się tragikomiczna sława, w mojej ocenie słusznie. Ministerstwo to jest dziwolągiem i przeżytkiem, w 2019 roku cyfryzacja na nikim nie robi...
Jacek Liziniewicz
Po dyskusji na temat dzików widać, że sprawy ekologii będą jednymi z kluczowych w najbliższych wyborach europejskich i parlamentarnych. Dzieje się tak z kilku powodów, ale najważniejszy jest taki, że to pole gry jest wygodne dla dzisiejszej opozycji, która ma w tej tematyce ewidentną przewagę. Zanim prawica zdołała pozbierać statystyki i opinie ekspertów w sprawie dzików, w zasadzie już cała Polska miała obraz sytuacji. Dla opozycji jest to również o tyle cenne, że rzeczywiście angażuje emocjonalnie i organizacyjnie także osoby o prawicowych poglądach. Dlatego PiS musi mieć ofertę dla osób kochających zwierzęta, a nie jedynie ograniczać się do pogardliwego, wyświechtanego twierdzenia „szkoda im psa i kotka, a dziecko nienarodzone by wyskrobali”. Inna sprawa, że w wypadku dzików to...
Maciej Marosz
38 sędziów z Krakowa, którzy postawili Tomasza Sakiewicza przed sądem i żądali od niego   sprostowania autoryzowanego wywiadu „Gazety Polskiej” z premierem Mateuszem Morawieckim, przegrało z hukiem. Przy okazji wyszło na jaw, że sędziowie ci nie znają prawa, nie potrafią sklecić prostego pozwu, a nawet się pod nim podpisać. Po takiej kompromitacji sędziowie będą jeszcze musieli zapłacić koszty procesowe – tak zdecydował warszawski sąd rozpatrujący złożony przez nich pozew. Grupa 38 sędziów poczuła się urażona wypowiedzią premiera Morawieckiego z wywiadu z ubiegłego roku, odnoszącą się do tego, że w sądzie w Krakowie działa zorganizowana grupa przestępcza. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo, uznał je za bezpodstawne i pełne błędów formalnych oraz obciążył kosztami...
Piotr Nisztor
Rzecznik dyscyplinarny bada, czy sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie skopiował obszerne fragmenty uzasadnienia wyroku od kolegi z innego stołecznego sądu. Sprawa trafiła też do prokuratury – ustaliła „Gazeta Polska”. Ta historia może wstrząsnąć warszawskim sądownictwem. Dwóch stołecznych sędziów, w dwóch różnych sprawach, wydało wyroki zawierające niemal… identyczne uzasadnienia! W obydwu dokumentach jest ten sam, słowo w słowo, obszerny opis ustaleń w sprawie, a także ocena prawna faktów. Wspólne są nawet błędy – literówki i interpunkcja. Wyroki były korzystne dla spółki związanej z Józefem Wojciechowskim, multimilionerem, założycielem i głównym akcjonariuszem notowanej na giełdzie grupy developerskiej JW Construction. Zapadły w odstępie ponad dwóch miesięcy. Czy więc jeden z sędziów...
Dorota Kania
Oczyszczenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych z ludzi współpracujących z komunistycznymi służbami specjalnymi stało się faktem. Nowe przepisy, które wejdą w życie z końcem stycznia, ostatecznie rozwiązują sprawę lustracji w MSZ, z czym nie można było sobie poradzić od 1989 r. 31 grudnia 2018 rok. Media pracują w rytmie weekendowym: informują głównie o tym, że Polacy albo są zajęci przygotowaniami do sylwestrowego szaleństwa, albo spokojnie odpoczywają. O polityce mówią niewiele, podobnie jak w pierwszy dzień nowego roku. Informacja o tym, że prezydent Andrzej Duda właśnie podpisał 14 nowych ustaw, przechodzi niemal niezauważona, chociaż nowe regulacje mają niezwykle ważne znaczenie. Jedna z nich dotyczy oczyszczenia z MSZ ludzi, którzy mieli związki z komunistyczna bezpieką....
Tadeusz Płużański
Jest 27 stycznia 2015 roku. Wtorkowe przedpołudnie, około godziny 10. Kiedy na terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz zbierają się pierwsi uczestnicy rocznicowych uroczystości, w słuchawce słyszę lekko zachrypnięty głos: „Tu mówi Sławomir Nitras, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów”. Trochę się zdziwiłem, ale słucham dalej. Doradca premier Kopacz prosi mnie o udostępnienie telefonów do dzieci rotmistrza Witolda Pileckiego, by móc je na uroczystości... zaprosić. Podpytuje, w jakim są wieku, czy mieszkają w Warszawie. Na moją uwagę, że to chyba trochę późno, bo obchody już trwają, Nitras stwierdza, że nie widzi problemu: o 12.00 państwo Pileccy dołączą do rządowej delegacji w Warszawie i spokojnie zdążą na przemówienia po 15.00 w Auschwitz. Po godzinie Sławomir Nitras...
Krytykujemy działania rządzących – rzecz naturalna, oni powinni podlegać ocenie. Przez chwilę zastanówmy się jednak, jak wyglądałoby nasze państwo, gdyby jego stery ujęli w  dłonie przedstawiciele tzw. opozycji. Spróbujmy odpowiedzieć na pytania: czy w Polsce istnieje alternatywny – wobec dzisiejszego – plan dla państwa? Czy istnieją alternatywne elity? Właściwie cała dzisiejsza opozycja polityczna korzysta z jednej formy przekazu. Jest nią emocjonalne wyolbrzymianie „win” Prawa i Sprawiedliwości. Za cały program dzisiejszej „opozycji” wystarcza jej bycie antypisem i histeryczna obrona słabej i nieprzystającej do dzisiejszych realiów konstytucji. „Obrona sądów”, „Walka z narastającym totalitaryzmem władzy”, zapowiedzi ograniczania swobód obywatelskich i to w czasie, gdy Polska...
Antoni Macierewicz
Opcja na Europę nie może oznaczać rezygnacji z niepodległości, podporządkowania się dechrystianizacyjnej fali płynącej z Francji i Niemiec, osłabienia więzów z USA. Polska wybiera Europę Ojczyzn i sojusz z USA. Ale co wybierze Ameryka? Henry Kissinger w swej monumentalnej pracy „Dyplomacja”, definiując sytuację geopolityczną USA, napisał: „W ujęciu geopolitycznym Ameryka jest wyspą leżącą nieopodal wielkiego kontynentu euroazjatyckiego, mającego znacznie więcej mieszkańców i więcej zasobów aniżeli Stany Zjednoczone. Zagrożeniem strategicznym dla Ameryki byłaby sytuacja, w której Europa lub Azja znalazłaby się pod dominacją jednego mocarstwa. W takim układzie powstałby bowiem potencjał przewyższający Amerykę na płaszczyźnie gospodarczej, a w konsekwencji także militarnej. Takiej...
Tomasz Łysiak
Niektórzy już oceniają, że pobyt wicepremiera Włoch Matteo Salviniego w naszym kraju i jego rozmowy z ministrem Joachimem Brudzińskim oraz z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim to jedno najważniejszych wydarzeń ostatniego czasu – to pierwszy krok w stronę zmian, jakie mogą czekać UE po majowych wyborach. W Polsce w związku z wizytą rozpętała się burza, a opozycja sięgnęła po najcięższe działa, porównując włoskiego ministra spraw wewnętrznych do… Mussoliniego! Czyli i u nas, i na Półwyspie Apenińskim panuje ta sama histeria wywoływana przez środowiska liberalne i lewicowe, które bardzo boją się tego, że już wkrótce padnie ich najważniejszy bastion: Parlament Europejski. Czego boją się Włosi Zacznijmy od tego, co nas różni. I co było podnoszone przez nasze media sympatyzujące z...
Jerzy Targalski
Steve Bannon, były strateg kampanii wyborczej Donalda Trumpa, postanowił rozbić niemiecką Unię Europejską jako twór federalistyczny i oparty na lewackich aberracjach. Koniec Niemiec występujących pod nazwą UE leży w interesie gospodarczym USA oraz politycznym Polski i także Rosji, ale dla każdego z trzech ma prowadzić do czegoś innego. Dla nas celem jest zachowanie Unii, o ile uda się stworzyć przeciwwagę w jej ramach dla Niemiec i zmarginalizować wspomniane aberracje. Dla Rosji, po likwidacji Unii, poszczególne państwa mają zawrzeć bilateralne porozumienia z Moskwą, czyli podporządkować się jej, jednocześnie usuwając wpływy USA. Dla Stanów Europa powinna tworzyć z USA jeden blok pod dominacją Waszyngtonu. Stąd krucjata Bannona przeciw lewakom i federalistom. Rzecz w tym, że obóz ich...
Dawid Wildstein
Sekty organizują się wokół najróżniejszych wierzeń. Niektóre wierzą w reptilian, inne w wielki spisek światowych rządów i przybyszów z Marsa. Jeszcze inne w to, że Chrystus był kosmitą. Czasem ziemia jest dla nich płaska, innym razem pełna robotów albo jaszczurów udających ludzi (to może prawda?). Adresaci modłów członków danej sekty też bywają „specyficzni”. Może to być Aetherius, „kosmiczny mistrz” z Wenus, wielka matka Gaia, szare ludziki z kosmosu, Wielka Bogini albo odpowiednio cwany przywódca, który odkrył w sobie 234. reinkarnację Buddy, Mahometa i Chrystusa. Do tego panteonu dołączyło kolejne bóstwo – Donald Tusk. Jak widać, paleta wierzeń jest wyjątkowo bogata. Są jednak elementy, które ich łączą. Jednym z najważniejszych jest ciągłe utrzymywanie swoich wyznawców w wierze...
Tomasz Terlikowski
Obrońcy konstytucji powinni teraz się zaangażować, z całą pasją właściwą ich gorącym sercom, w walkę z projektem świeckiego państwa, jaki zaproponowała Barbara Nowacka i jej mikroskopijna organizacja. Tak się bowiem składa, że projekt ten jest radykalnie sprzeczny z polską ustawą zasadniczą. W konstytucji (tak, tej uchwalonej wbrew głosom ówczesnej prawicy i podpisanej przez Aleksandra Kwaśniewskiego) w Polsce nie ma mowy o radykalnym rozdzieleniu państwa i Kościoła ani tym bardziej nie ma mowy o „państwie świeckim”. Nasza konstytucja zakłada zasadę autonomii oraz niezależności państwa i Kościoła. Ustawa zasadnicza RP nie zakłada koncepcji „państwa świeckiego” ani „radykalnego rozdziału” kościołów od państwa, ale rozdział przyjazny, zwany też separacją skoordynowaną. Konstytucja...
Jan Pospieszalski
Kultura Liberalna, a za nią inni komentatorzy, ogłaszają, że rok 2019 będzie czasem Biedronia. Nie wiem, ile w tym jest zaklinania rzeczywistości, zwykłego chciejstwa, ile wzdychania i nadziei. Zdumienie jednak budzi w tym myśleniu nagromadzenie sprzeczności. To dość karkołomne zadanie, by ukazać Roberta Biedronia jako męża opatrznościowego lewicy, który teraz skutecznie zrealizuje misję łączenia rozproszonego elektoratu. Kłóci się bowiem z tym, co wiemy o rządach Biedronia w Słupsku. Powszechnie krytykowany za nieudolność i brak realnych osiągnięć, sam chyba najlepiej zrecenzował swoją kadencję, skoro nie zdecydował się na ponowne kandydowanie. Dziś dezerteruje z rady miasta, by walczyć na ogólnopolskiej arenie politycznej. Biedroń za wszelką cenę próbuje też odkleić od siebie image...
Do osuszania bagna, w jakie wpadł trzynastokrotny mistrz Polski – Wisła Kraków – przystąpili m.in. były reprezentant Polski Jakub Błaszczykowski i eksprezes warszawskiej Legii – Bogusław Leśnodorski. Czy jednak ich połączone siły wystarczą do wyprowadzenia na prostą klubu, który jeszcze chwilę temu był zarządzany przez grupę przestępczą i obsadzany przez postaci rodem z PRL? O tym, że Wisła Kraków stoi nad krawędzią przepaści, pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Teraz, dzięki inicjatywie Bogusława Leśnodorskiego, może przynajmniej dogra do końca sezonu. Były prezes Legii Warszawa, który pojawił się pod Wawelem w aurze „ostatniej nadziei”, odbył już rozmowę z zawodnikami „Białej Gwiazdy”, by potwierdzić kiepską kondycję finansową klubu. Nie do końca wiadomo, co pchnęło Leśnodorskiego do...
Joanna Lichocka
Pierwsze dni nowego roku to ilustracja tego, jak wciąż sprawny jest mechanizm propagandowy totalnej opozycji. Trzeba przyznać, że totalnym politykom i propagandystom ciągle udaje się narzucić tematy dnia. Polacy są więc przez postkomunistyczne media zarzucani przekazami o „dwórkach” w NBP, masowym wybijaniu dzików i protestach nauczycieli. Przekręcone, zmanipulowane informacje. W wypadku pań dyrektor w NBP – opatrzone pogardliwym i seksistowskim kontekstem. W kwestii redukcji populacji dzików – fałszywe co do liczby, skali i miejsca, z zatajeniem informacji, że za rządów PO wybijano ponad 240 tysięcy dzików rocznie – i nikt nie widział w tej metodzie walki z ASF nic skandalicznego. W sprawie akcji nauczycieli, uderzającej w uczniów piszących próbne matury, oprócz zwykłej manipulacji na...
Wojciech Mucha
W oklepanym kawale lekarz pokazuje facetowi różne obojętne emocjonalnie obrazki i pyta: „Z czym się to panu kojarzy?”. Gościu, ewidentny dewiant, za każdym razem odpowiada: „Z seksem”, a na koniec ma pretensje do doktora, że ten pokazywał mu zberezeństwa. Podobną dewiację mają ci, którzy niezależnie od faktów, czasów i rozumu wszędzie tropią „faszyzm”, „nazizm” i „skrajną prawicę”. Takich ekspertów mamy w  Polsce na pęczki. Okazuje się jednak, że i Zachód pełen jest tego typu specjalistów. Jeden z nich, dziennikarz CNN, przybył nad Wisłę, by dowieść, że „autorytarno-populistyczny polski rząd” to tylko jedna z odsłon „triumfu skrajnej prawicy” w Polsce. Na celownik wziął sobie znaną także Czytelnikom „GP” firmę odzieżową RED IS BAD. Do chodzenia w ich ciuchach przyznają się m.in....
Od początku 2019 roku polskie myśliwce F-16 pełnią wiodącą rolę w misji NATO Baltic Air Policing, związanej z patrolowaniem przestrzeni powietrznej Litwy, Łotwy i Estonii. Z kolei w lutym do stałego zespołu sił morskich Sojuszu (SNMG-1) dołączy fregata rakietowa ORP „Gen. Kazimierz Pułaski”. Od 2004 roku, czyli od momentu wstąpienia Litwy, Łotwy i Estonii do NATO, prowadzona jest operacja patrolowania przestrzeni powietrznej wymienionych krajów, gdyż nie posiadają one własnych sił lotniczych. Początkowo nad misją Baltic Air Policing czuwało rotacyjnie jedno państwo Sojuszu, które na kilkanaście tygodni wysyłało swoje myśliwce w region operacji. Wobec zaostrzającej się sytuacji geopolitycznej w Europie Środkowo-Wschodniej szefostwo NATO zdecydowało jednak o bezterminowym wydłużeniu...
Antoni Rybczyński
Wyciek gazu, zamach islamistów, a może prowokacja służb? Choć od tragicznego wybuchu w bloku mieszkalnym minęły już dwa tygodnie, Magnitogorsk wciąż trzęsie się od plotek. Jeszcze trwała akcja ratownicza, gdy na tej samej ulicy wybuchł mikrobus. W niecałe dwie doby zginęło ponad 40 osób, a początek roku w mieście upłynął pod znakiem tajemniczych nocnych akcji siłowików. Choć oficjalnie mówi się o wybuchach gazu, śledczy rozpatrują „wszystkie wersje”. 31 grudnia zawaliła się po eksplozji cała klatka schodowa w bloku mieszkalnym. Zginęło 39 osób. 1 stycznia wybuchła furgonetka – trzy ofiary śmiertelne. W obu wypadkach główna wersja śledztwa to wybuch gazu. W bloku miało dojść do rozszczelnienia instalacji gazowej, a w samochodzie wybuchnąć miał zbiornik z metanem (Gazela była...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Smak nostalgii Z okazji sylwestra i Nowego Roku specjaliści zaproszeni przez dziennikarzy telewizji NTV spróbowali sześciu gatunków krajowego szampana. Przetestowali m.in. „Sowietskoje Szampanskoje”, w którego bukiecie doszukano się dodatkowego tonu – „o zapachu mysiego gniazda i ekskrementów”. Ale tak chyba właśnie powinno być. Czy można sobie wyobrazić bardziej symboliczny smak i zapach nostalgii po ZSRS? Nie Leonardo, lecz Lonia! – Leonardo da Vinci był synem niewolnicy z Adygei – doniosła triumfalnie Komsomolska Prawda. Kraina ta to obecnie republika autonomiczna w składzie Federacji Rosyjskiej....
Zdecydowanie mniejsza liczba nielegalnych imigrantów trafia do Europy. Nie oznacza to jednak końca kryzysu. Pozostaje problem tych, którzy już w Europie są, a tamy, które powstrzymują migracyjną falę, nie należą do najsolidniejszych. Z raportu opublikowanego na początku stycznia przez europejską agencję Frontex wynika, że nielegalna imigracja do Europy w 2018 roku osiągnęła najniższy poziom od 2013 roku. Europejskie granice nielegalnie miało próbować przekroczyć 150 tys. osób. W roku poprzednim ta liczba wynosiła około 200 tys., a w szczycie migracyjnego kryzysu, czyli w roku 2015, europejskie granice miało przekroczyć blisko 1,8 mln. nielegalnych przybyszów. Drugi rok z rzędu dwukrotnie zwiększyła się natomiast liczba nielegalnych imigrantów dostających się do Hiszpanii (do 57 tys.),...
Ryszard Czarnecki
Minister spraw wewnętrznych Francji, Christophe Castaner, powiedział, że komentarze prezydenta USA na temat protestów żółtych kamizelek w Paryżu są „nie na miejscu” i że „to wewnętrzne sprawy Francji”. A mnie się przypomina od razu amerykański film „I kto to mówi?”. Przypomina mi się też polskie przysłowie, które pasuje tu, jak ulał: „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. A monsieur Castaner z Francji ociekający hipokryzją to widok doprawdy przezabawny. Skok na nasze podwórko. W sondażach dystans między formacją rządzącą a główną partią opozycyjną powiększył się w porównaniu z początkiem grudnia prawie o 7 proc. na rzecz Prawa i Sprawiedliwości. Te sympatyczne sondaże nie powinny nas usypiać ani wprowadzać w stan błogostanu, ale miło, kiedy opozycja słyszy: „Hasta la vista, baby...
Maciej Pawlak
Projekt polityki energetycznej Polski do 2040 roku (PEP 2040) przewiduje zmniejszenie udziału węgla w bilansie energetycznym Polski z około 85 proc. dziś do 60 proc. już w 2030 roku. Wraz z malejącym znaczeniem czarnego złota nastąpi wzrost wykorzystania OZE (odnawialnych źródeł energii). Cel to wzrost niezależności energetycznej i redukcja emisji CO2. W 2030 r. 27 proc. udziału w bilansie zużywanej energii elektrycznej ma pochodzić z tych źródeł. Położony zostanie większy nacisk na rozwój energetyki wiatrowej wzdłuż Morza Bałtyckiego (tzw. offshore) niż w głębi lądu. Jak wyjaśnił to wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, Ministerstwo Energii nie przewiduje likwidacji farm wiatrowych na lądzie. O ich udziale w rynku decydować ma cena energii. Wzmocniony zostanie również...
Pracownicze Plany Kapitałowe stają się częścią naszego systemu finansowego. 8 stycznia, na specjalnej konferencji w obecności premiera Mateusza Morawieckiego, kierownictwo Polskiego Funduszu Rozwoju pokazało wstępną formę portalu poświęconego PPK oraz wystartowało z akcją informacyjną o programie. Plan budowy kapitału zapisany na kartach Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju nabiera realnych kształtów, dając duże nadzieje na rozwój rynku finansowego, realne zwiększenie oszczędności Polaków oraz zapewnienie godnego wymiaru świadczeń emerytalnych w przyszłości. Z drugiej strony, aby spełnić pokładane w nim nadzieje, program stawia duże wymagania przed instytucjami państwa. Jak podkreślił premier Mateusz Morawiecki, największym wyzwaniem będzie przekonanie Polaków, że PPK zasadniczo...
Grzegorz Broński
To było spektakularne włamanie. Przez szyb wentylacyjny złodziej wtargnął do salonu jubilerskiego i ukradł biżuterię oraz zegarki warte setki tysięcy złotych. Rabuś popełnił jednak błędy – dlatego wpadł. Wyszło też na jaw, że podobnego skoku dokonał w Niemczech. „Arkadia” w Warszawie to jedno z największych centrów handlowych w Polsce. Jest ogromne. Działa w nim ponad 200 sklepów, a na jego dachu – ciekawostka – umieszczono swego czasu pasiekę. Niestety, przed kilkunastoma miesiącami doszło tam również do spektakularnego przestępstwa. W nocy z 27 na 28 listopada 2017 roku dokonano włamania do salonu jubilerskiego. Sprawa była głośna, bo łupem złodzieja padła biżuteria i zegarki warte majątek. Jak ujawniła policja, straty sklepu to ponad 700 tysięcy złotych. Także okoliczności...
Ryszard Kapuściński
Brak jest słów, aby wyrazić wdzięczność prof. Krzysztofowi Szwagrzykowi za to, co robi dla upamiętnienia bohaterów zamordowanych przez stalinowskich oprawców. Jest rok 1990. Na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu odbywa się symboliczny pogrzeb ofiar represji komunistycznych z lat 1945–1956. W głębi cmentarza stoi pomnik Ofiar Terroru Komunistycznego 1945–1956. Na polach 81A i 120 znajdują się 102 symboliczne granitowe krzyże ze znakiem Polski Walczącej na mogiłach skazanych na śmierć i straconych w czasach stalinowskich m.in. żołnierzy AK, członków WiN, Narodowych Sił Zbrojnych oraz Batalionów Chłopskich. Bez imion i nazwisk. Jak wspominał po latach prof. Krzysztof Szwagrzyk: „Wtedy pomyślałem: dlaczego nie szukamy tych, którzy gdzieś tutaj zostali pogrzebani? Trzeba było, jak w wierszu...
Jakub Augustyn Maciejewski
Gdzieniegdzie zanikły i odrodziły się na nowo, w innych miejscach trwają nieprzerwanie od… setek lat. Zapusty ludowe, które odbywają się w czas karnawału, zyskują coraz więcej uczestników, zwłaszcza w małych miejscowościach. W dawnej Europie zabawy karnawałowe naśladowały wielkie maskarady w Wenecji. Do upadku Republiki w 1797 roku (zresztą to legiony Dąbrowskiego wkroczyły do miasta, kończąc tysiąclecie istnienia kupieckiego państwa) bale miasta św. Marka przyciągały podróżników z innych państw. Książęta, szlachta i bogaci mieszczanie tańcowali do upadłego przez kilka dni i nocy, by te wrażenia przenieść do swoich ojczyzn – tak oto maski i tańce wędrowały do Paryża, Drezna, Madrytu i Wiednia, przyciągając uwagę lokalnej arystokracji. Tradycja na wsi Tymczasem równolegle do zabaw...
Akt odwagi [6/6 gwiazdek] Piotr Schmidt Quartet, TRIBUTE TO TOMASZ STAŃKO, SJ Records Nagranie tej płyty wymagało nie lada odwagi. Tytułowa dedykacja dla legendy jazzu sprawia, że nie może być przecież mowy o żadnej taryfie ulgowej. Piotr Schmidt jest jednak doświadczonym trębaczem, a mając w składzie wybitnego pianistę Wojciecha Niedzielę oraz muzyków z RGG grających u boku Tomasza Stańki, dokonał rzeczy kapitalnej. Na płycie nie znajdziemy wprawdzie utworów Stańki, ale autorskie kompozycje kwartetu (wyjątek stanowi „Rosemary’s Baby” Krzysztofa Komedy). Jednak swoją poetyką, barwą trąbki i dbałością o najdrobniejszy detal dźwięku nieustannie przywołują muzykę mistrza. W hołdzie kobietom [5/6 gwiazdek] Urszula Krygier, Agata Górska-Kołodziejska, KOBIETY MUZYKI. PIEŚNI, DUX...
Malarstwo i sprawa polska sztuka Wspólne robienie podobizny Józefa Piłsudskiego, rysowanie komiksu inspirowanego dziełami Jacka Malczewskiego czy Witolda Wojtkiewicza – to tylko niektóre z rodzinnych propozycji, jakie przygotowało Muzeum Narodowe w Warszawie w związku z wystawą „Krzycząc: Polska! Niepodległa 1918”. Warto skorzystać z okazji i wpaść z pociechami na ekspozycję, póki jeszcze trwa (do 17 marca), aby podczas rodzinnych warsztatów czy swobodnego zwiedzania wspólnie zanurzyć się w doskonałej polskiej sztuce i niełatwej historii.     Na długie, zimowe wieczory literatura Jedną z ukochanych lektur dzieciństwa, która szczególnie kojarzy mi się z zimową porą, są baśnie H.Ch. Andersena. Na tegoroczne długie wieczory i wspólne czytanie z dziecięciem wybrałam „Baśnie” w...
Marcin Wolski
„Jedwabne szlaki” Petera Frankopana, historyka z Oxfordu – barwna opowieść o handlu, ekspansji politycznej i kulturowej, ostatecznie sprowadzającej się do gry o hegemonię – zaskakuje wieloma tezami, które dotąd rzadko przebijały się w podręcznikowej historii. Pierwsza głosi, że Zachód tylko przez krótkie okresy dziejowe – w pierwszych wiekach Imperium Rzymskiego, od odkrycia Ameryki po katastrofę dwóch wojen światowych – wygrywał w globalnej rywalizacji. Drugą jest konstatacja, że wschodnia cześć Eurazji zawsze była ludniejsza i prawie zawsze bogatsza i lepiej zorganizowana. Tam było więcej bogactw, kruszców, przedmiotów luksusowych i szlaków komunikacyjnych, tam też powstały biurokratyczne struktury pozwalające na tworzenie imperiów (Persowie, imperium Aleksandra Wielkiego). Tam...
Maciej Parowski
Dwudziestolatek Ben wraca na święta z ośrodka odwykowego. Matka (Roberts) wariuje z radości, starsza córka dzwoni do ojczyma, że dzieje się coś złego. Cieszą się młodsze siostry, a pies macha ogonem. Chłopak zostawił za sobą zgliszcza, a i teraz jest kapryśną bombą, po której wszystkiego można się spodziewać. W miasteczku patrzą nań z nienawiścią rodzice zmarłej dziewczyny, której był dilerem. Zaczepiają go byli kumple, na mityngu spotyka pannę, którą skrzywdził, a sam z trudem powstrzymuje chęć sięgnięcia po torebkę z zabójczym proszkiem. Jedną ma ukrytą na strychu wśród choinkowych zabawek. Co gorsza, wyciąga po niego łapy narkotykowe podziemie. Ojczym, siostry i matka postanawiają nie spuszczać go z oka i wbrew regułom nie odsyłają go do ośrodka. Ale jak upilnować kogoś, kto...
Mija właśnie 30 lat od zamordowania księży – Stanisława Niedzielaka, Stanisława Suchowolca i Sylwestra Zycha. Jest początek 1989 roku. Trwają przygotowania do rozmów w Magdalence, a wkrótce do obrad Okrągłego Stołu. W tygodniku „Polityka” ukazuje się wywiad z Lechem Wałęsą pod tytułem „Dlatego musimy się dogadać”. Atmosfera jest pełna niepewności, ale i nadziei na to, co przyniesie nowy rok. Tymczasem 20 stycznia dochodzi do brutalnego mordu na ks. Stanisławie Niedzielaku, proboszczu na warszawskich Powązkach. Ponad siedemdziesięcioletni duchowny został najpierw pobity, a później „nieznani sprawcy” fachowo złamali mu kark. 10 dni później, 30 stycznia, w swoim mieszkaniu na białostockiej plebanii znaleziono martwego ks. Stanisława Suchowolca. Zgon miał nastąpić w nocy w wyniku zatrucia...
Tomasz Łysiak
Mija właśnie sto pięćdziesiąt lat od urodzin Stanisława Wyspiańskiego. Genialny artysta, malarz, dramatopisarz, poeta, czuły dyrygent duszy polskiej, nie doczekał wolnej Ojczyzny. Ale śnił o niej. Jego sny, jego słowa ubierane w doskonałe rytmy, zapisywały się w duszach Polaków marzących o chwili, gdy Rzeczpospolita zmartwychwstanie. Kilka lat przed śmiercią Wyspiański spotkał się ze Stefanem Żeromskim i Józefem Piłsudskim. Wsparł wówczas sprawę polską. Jan Rogowski, brat matki Wyspiańskiego, miał jeszcze przed urodzeniem się Stasia widzenie. Był rok 1863, trwało Powstanie Styczniowe. Sąsiad Rogowskich – Herut – przed wyruszeniem do walki z Moskalami zajechał saniami pod dom, by się pożegnać. Przyglądał się temu młodziutki Janek. Nagle ujrzał zjawę – ni to anioła, ni ducha śmierci....
Jacek Liziniewicz
„Sny są dla nas rzeczywiste, kiedy w nich jesteśmy. Dopiero wtedy, gdy się zbudzimy, zdajemy sobie sprawę, jakie to było naprawę dziwne” – mówił jeden z bohaterów „Incepcji”. Bezsprzecznie w ostatnich dwóch tygodniach w sprawie dzika nadal śnimy i na każdym poziomie dyskutujemy o tym, co nam się... wydaje. Prawda jest jednak inna. To jeden z najgłupszych pomysłów w historii komunizmu. W 1958 roku w Ministerstwie Zdrowia Chińskiej Republiki Ludowej ogłoszono dokument „Wskazówki o zwalczaniu czterech plag i dyskusji nad higieną”. Wskazano w niej cztery plagi, których metodycznym zwalczaniem powinni zająć się mieszkańcy Państwa Środka. Zorganizowani i liczni Chińczycy mieli tępić szczury, komary, muchy i... wróble. Szczególnie te ostatnie trafiły na celownik, bo ich eliminacja miała pomóc...
Stefan Czerniecki
Niektórzy z polskich turystów nazywają je „ekwadorskim Zakopanem”. To mocne nadużycie. Góry stanowią dla Baños zaledwie cząstkę atrakcji, dla których przybywają tutaj setki tysięcy turystów rocznie. Dla większości z nich Baños to stolica rowerów, wybuchowych wulkanów, skoków na bungee i wreszcie... gorącej kąpieli. W europejskich mediach sporo można wyczytać o wybudzaniu się Etny. Na Sycylii zamykają katańskie lotnisko. Sejsmolodzy odnotowują ponad 130 wstrząsów. Ludzie opuszczają wyspę. Boją się. Najsłynniejszy włoski wulkan znów staje się bohaterem gazetowych nagłówków i coraz rzadziej schodzi z telewizyjnych pasków serwisów informacyjnych. Prawda jest jednak taka, że – przy całym szacunku i powadze, z jakimi należy traktować zagrożenia, jakie w ostatnich tygodniach stanowią groźne...
Jan Przemyłski
Mierząca ponad 600 metrów długości pływająca pułapka na odpady, która miała pomóc w oczyszczeniu oceanów, rozpadła się na dwie części. Po czterech miesiącach pracy na Pacyfiku urządzenie wraca do portu na Hawajach, gdzie inżynierowie je naprawią. Niespełna dwa lata temu pisaliśmy na łamach „GP” o innowacyjnym projekcie The Ocean Cleanup, który miał być przełomem w walce z odpadami trafiającymi do zbiorników wodnych na całej planecie. Przypomnijmy – pływająca oczyszczalnia składa się z unoszących się na powierzchni oceanu barier o łącznej długości 610 metrów, pod którymi zainstalowane są 3-metrowe ekrany. Te przeczesują wodę, wyłapują dryfujące odpady i koncentrują je w jednym miejscu. Cała konstrukcja ma kształt litery U. Gdy śmieci jest wystarczająco dużo, do pułapki podpływa statek,...
„Przezorny zawsze ubezpieczony” – to powiedzenie jest aktualne również dla przedsiębiorców. Pomijając obowiązkowe ubezpieczenia dla niektórych przedsięwzięć, warto zadbać o majątek firmy i o zabezpieczenie bardziej wartościowych środków trwałych. Obowiązkowe ubezpieczenie OC zależy od prowadzonej działalności. Lekarze, kancelarie radcowskie czy księgowe są zobligowane do wykupienia polisy odpowiedzialności cywilnej. Wszędzie, gdzie działanie lub zaniechanie może wyrządzić szkodę osobie trzeciej, OC jest wymogiem. Oczywiście polisa będzie skuteczna tylko wtedy gdy szkoda wyrządzona zostanie nieumyślnie. Są również pola działań, gdzie warto rozważyć wykupienie polisy mimo braku obowiązku. Zakłady produkcyjne czy drobni rzemieślnicy mogą rozważyć zabezpieczanie swojej działalności –...
Symbolizują nieśmiertelność, zdrowie i życie, ale również grzech, początek i koniec. Są z nami od XII wieku, a ich smakiem możemy się cieszyć przez cały rok. Lekarze i dietetycy zalecają jedzenie dwóch jabłek dziennie: rano – dla urody, a wieczorem – dla zdrowia. Przedziwne to lekarstwo, bo niedrogie, dostępne przez cały rok w dziesiątkach odmian, kuszące smakiem, zapachem i wyglądem. I chociaż w sprzedaży są dziś liczne gatunki tropikalnych owoców, to żaden z nich nie jest w stanie zachwiać ugruntowanej pozycji jabłka. Kiedyś sprawa była prosta – latem jadało się zielone papierówki, zimą przechowywane w sianie kosztele i kronselki. Prawdziwym hitem były popularne przez długi czas i dostępne zimowa porą słodkokorzenne w smaku mekintosze. Zapach domowej szarlotki, tarte jabłko z cukrem...

Pages